Karolina Łachmacka

Peggy Shannon

Peggy Shannon
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Jakże wiele jest bardziej i mniej wspaniałych zdolnych i mniej zdolnych ludzi, którzy teoretycznie mogliby, a nie zrobili kariery z przyczyn bardziej lub mniej od siebie zależnych. Taką osobą jest też Peggy Shannon, której sylwetkę pokrótce przedstawię w tym oto wpisie.

Dlaczego właśnie Peggy Shannon? Dlaczego wybrałam na temat wpisu kobietę, która zmarła z przepicia? Kobietę, która nie nakręciła w swoim życiu żadnego znaczącego filmu z rolą, która jak chociażby w przypadku Jeanne Eagels dawałaby powody, by snuć przypuszczenia o wielkich rolach, jakie mogłaby stworzyć? Powód jest dość trywialny. Otóż wydaje mi się, że Peggy miała osobowość. Co daje mi podstawy, by w to wierzyć? Ot, takie mam wrażenie patrząc na jej zdjęcia.

Być może więc uzasadnienie pozostaje niezbyt zasadne samo w sobie, ale przymknę oko na to własne, powiedzmy, potknięcie, i przejdę do sedna.

Piękna Winona

Peggy Shannon naprawdę nazywała się Winona Sammon. Wziąwszy pod uwagę, że po latach karierę zrobiła Winona Ryder można zastanawiać się, dlaczego panna Sammon przeistoczyła się w Peggy? Być może jej imię wydawało się zbyt oryginalne, a może też równie dobrze dała się namówić na wszechobecne zdrobnienie imienia Margaret.
Co więcej, Peggy urodziła się w styczniu 1907 roku, choć, jak w wielu przypadkach, chcąc odjąć jej lat, studio upierało się, że aktorka na świecie pojawiła się w roku 1910.

Początki jej kariery również nie są nietypowe – Peggy stała się jedną ze ślicznotek Florenza Ziegfelda i tańczyła w jego rewii. To było w latach 20. W kolejnej dekadzie panna Shannon gościła już na ekranach kin. Miała też jednak epizod związany ze scenami Broadwayu.

Niedoszła „It Girl”

Aktorka podpisała kontrakt z jedną z bardziej znanych wytwórni, czyli Paramount Pictures. Studio miało już uszytą dla niej rolę – niestety, raczej nie na miarę, bo Peggy nie przyjęła się jako sensacyjna następczyni Clary Bow (zastąpiła ją na ekranie z powodu załamania nerwowego Clary).

Shannon była niezaprzeczalnie piękną kobietą. Być może także zdolną, czego osobiście nie jestem w stanie ocenić ze względu na to, że nie widziałam jej na ekranie. Trzeba jej jednak oddać to, że pracowała naprawdę wiele. Zdarzało się, że na planie bez odpoczynku grała po 16 godzin, czasem też w ciągu jednego dnia grała w dwóch filmach na raz.

Spoglądając na zdjęcia Peggy można zrozumieć, dlaczego była wyznacznikiem smaku i szyku. Ponoć to, co założyła aktorka stawało się modne w kolejnych miesiącach. Shannon miała nie tyle to, co było na czasie, ile to, co modne być miało.

Schyłek kariery

W 1932 roku Peggy podpisała kontrakt z Foxem, ale praca na planie stanęła pod znakiem alkoholu. Pijąca coraz więcej Shannon miała opinię „trudnej we współpracy”. Dwa lata potem powróciła na Broadway, grając dziewczynę Jamesa Stewarta, wówczas nieznanego jeszcze aktora, który 6 lat później miał zagrać oskarową rolę w „Filadelfijskiej opowieści”. Kolejny występ na Broadwayu został przerwany ze względu na pogłębiający się alkoholizm Peggy. Próbowała wrócić na ekran, ale i to się nie powiodło.

Śmierć ma twarz whiskey

11 maja 1941 roku mąż wraz ze współpracownikiem odnaleźli ciało Peggy. Aktorka zmarła na atak serca, będący konsekwencją nałogu, który ją pokonał. Na grobie aktorki wygrawerowano „Ta rudowłosa dziewczyna, Peggy Shannon”. Smutny koniec spotkał także jej męża, który niecałe 19 dni po śmierci żony popełnił samobójstwo. Znaleziono go w tym samym krześle, w którym wcześniej zastał nieżywą Peggy.

(Visited 9 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>