Karolina Łachmacka

Kay Francis

Kay Francis
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Kay Francis, jedna z największych gwiazd kina lat 30., naprawdę nazywała się Katherine Edwina Gibbs. Najczęściej podawaną datą jej urodzenia jest 13 stycznia 1899 roku, ale wiele źródeł podaje też rok 1905. Na świat przyszła w Oklahomie.

Swoją karierę zaczynała od występów na deskach Broadwayu, ale szybko trafiła do Hollywood i to tam zdobyła sławę. Okres jej największych sukcesów przypada na lata 1930-1936.

Kay utrzymywała, że jej matka, Katharine Gibbs, była wpływową i majętną businesswoman i założyła sieć szkół. W rzeczywistości Kay wychowała się w środowisku teatralnym, a matka jej była aktorką sceniczną, występującą pod pseudonimem Katharine Clinton. Ze względu na ciemne włosy i karnację Kay, dopatrywano się wśród jej przodków Afroamerykanów, czego jednak nigdy nie udało się udokumentować, a sama Kay nie przyznała się do takich korzeni.

Między 1925 a 1929 Kay pojawiła się w pewnej ilości sztuk teatralnych, po czym postanowiła spróbować swych sił w filmie. To wówczas odkryto, że era kina niemego minęła bezpowrotnie. I to wtedy właśnie wielu aktorów pożegnało się z karierą filmową. Na ich miejsce przybyli aktorzy o melodyjnych, wyćwiczonych na scenie głosach o pięknej barwie, wśród nich Barbara Stanwyck, Humphrey Bogart, Leslie Howard czy Kay Francis właśnie. Kombinacja intrygującej aparycji (mroczne spojrzenie), jej wysokiego wzrostu i głębokiego głosu sprawiły, że szybko stała się gwiazdą, a niebawem ochrzczono ją mianem „American glamour girl”.

Kay była gwiazdą wytwórni Paramount, w której filmach występowała m.in. z Williamem Powellem, mającym niebawem zostać gwiazdą MGM. Pracowała naprawdę dużo. Rocznie kręciła od sześciu do ośmiu filmów, a od 1929 do 1931 nakręciła ich łącznie 21.

W 1932 roku Kay zaproponowano kontrakt z Warnes Bros., którą to propozycję przyjęła. Tam pozwolono jej grać role pozytywne (pierwsze trzy filmy w jej karierze to role czarnych charakterów). Krok ten okazał się właściwy. Kay zdobyła pozycję największej gwiazdy tej wytwórni i stała się jedną z najlepiej zarabiających osób w Stanach Zjednoczonych. Dopiero w 1936 roku, kiedy to Bette Davis zdobyła pierwszego Oscara, pozycja królowej Warnerów została jej odebrana. Jej chyba najbardziej niezapomnianym filmem są „Złote sidła” w reżyserii mistrza komedii Ernsta Lubitscha. Kiedy lata wielkiego kryzysu ekonomicznego doprowadziły Amerykanów do ubóstwa, Warnerowie postanowili postawić na niezbyt wystawne stroje bohaterek swoich filmów, co nie pasowało do wizerunku Kay-eleganckiej, seksownej, zawsze doskonale ubranej. Kłótnie z Warnerami zakończyła procesem w sądzie, a ostatecznie ich umowa wygasła w 1939 roku i nie została podpisana kolejna.

Wielu uważa, że koniec wielkiej kariery Kay nastąpił z powodu jej niezbyt artystycznego podejścia do swojego zawodu. Choć dziś uważana jest za bardzo dobrą aktorkę, przyjmowała mało ambitne role, odrzucane przez Bette Davis i inne aktorki Warnerów. Ponoć Francis odpowiadał każdy scenariusz, byle by zapłacono jej odpowiednią sumę. Ponadto mówi się, że aktorka miała problemy z alkoholizmem.

Kay chciała znaleźć pracę w innej wytwórni, jednak nie było to łatwe. Pomogła jej wielka gwiazda, Carole Lombard, nalegając, by Francis obsadzić w filmie „In Name Only” w roli drugoplanowej, obok niej i Cary Granta. Kay pozostała przy rolach drugoplanowych, ponadto grała jako tzw. aktorka charakterystyczna.

Kiedy zaczęła się II wojna światowa, jak wiele innych gwiazd Francis zaangażowała się we wspieranie aliantów. Jednak po raz kolejny okazało się, jak niewdzięczne i niestałe w uczuciach jest Hollywood- wraz z końcem wojny zabrakło dla niej miejsca w kinie. Podpisała więc kontrakt na trzy film z mało znanym i zupełnie zapomnianym dziś Monodram Pictures, który gwarantował jej pojawienie się jej nazwiska na pierwszym planie. Po sfinalizowaniu kontraktu aktorka wróciła do korzeni-na Broadwayu wystąpiła z dużym sukcesem w sztuce „State of the Union”.

Jednak Kay zaczęła podupadać na zdrowiu. Jej szanse na renesans kariery przekreślił pechowy wypadek, w którym została poparzona, a przez to oszpecona. Wielu twierdzi, że ostatnie lata jej życia były przepełnione samotnością, a smutki topiła w alkoholu. Inni jednak deklarują, że Kay z wielką satysfakcją odeszła w cień blasku fleszy, prowadząc spokojną egzystencję w swoim apartamencie na Manhattanie, otoczona grupą starych, wiernych przyjaciół. W 1966 roku wykryto u niej raka piersi. Mimo leczenia i mastekotomii, choroba okazała się silniejsza. Pięciokrotnie zamężna, nigdy nie miała dzieci. Co ciekawe, dużą część swojego pokaźnego majątku przekazała na szkolenia psów dla niewidomych.

Życie osobiste Kay Francis było burzliwe i stało się tematem wielu plotek jeszcze za jej wielkich czasów. Krążyły pogłoski o jej pociągu do kobiet. Marjorie Main powiedziała jej biografowi, że wszyscy wiedzieli, że Kay miała miłostki z przedstawicielkami płci pięknej. Jednak przeważa także wielka ilość romansów z mężczyznami.

Życie Kay Francis przestało budzić zainteresowanie dość szybko. Na początku lat 90. popularny kanał emitujący klasykę kina, Turner Classic Movies (TCM), zaczął nadawać wiele filmów z udziałem aktorki. Przysporzyły jej one nowych, młodych fanów, urodzonych wiele lat po jej śmierci. Co ciekawe, to wówczas powstały dwie biografie Kay. Pierwsza skupia się bardziej na jej życiu zawodowym: pracy na Broadwayu, w Hollywood, wymienia się także jej pracę w słuchowiskach radiowych. Druga jednak zgłębia sekrety życia prywatnego aktorki. Jest bardzo wiarygodna, bo bazuje na jej pamiętnikach. Kay zaczęła je prowadzić w 1922 roku. Ta liczna, osobista dokumentacja przedstawia prawdziwe oblicze Kay – kobiety, która nie chce być postrzegana jako gwiazda, a kobieta właśnie (zdarzyło jej się wykrzyczeć jednemu z licznych kochanków: „Nie jestem gwiazdą, jestem KOBIETĄ! I chcę zostać zerżnięta!”). Matka Francis, jak wynika z jej zapisków, nie potrafiła utrzymać siebie i córki z aktorstwa, tak więc została prostytutką. Tego bardzo chciała uniknąć Kay. Może dlatego wartość artystyczna jej filmów nie miała żadnego znaczenia dla niej samej, jeśli w zamian za rolę otrzymywała czek na pokaźną kwotę.

Pamiętniki Kay Francis są bardzo szczere, szokujące, z dużą dawką autoironii. Kay wielokrotnie nazywa siebie samą „suką” i „dziwką”, z detalami opisuje liczne romanse zarówno z mężczyznami, jak i kobietami (o seksie z Maurice’em Chevalierem pisze: „Cztery razy w dwie godziny”), przyznaje do dokonania naprawdę wielkiej ilości aborcji. Wśród jej kochanków byli sławni reżyserzy, tacy jak Niemiec Fritz Lang czy Otto Preminger.

Można powiedzieć, że Francis była symbolem kobiety wyzwolonej, jaka zaczęła walczyć o swoje prawa w latach 20. i 30. Prowadziła bardzo liberalny styl życia.

Kay w latach wielkiej depresji zarabiała krocie-200 tysięcy dolarów rocznie, co wówczas stanowiło ogromną sumę. Bardzo ceniła sobie prywatność. W czasach wielkiej kariery miała powiedzieć: „Nie mogę się doczekać bycia zapomnianą”.

Straciła dziewictwo jako 16-latka i od tej pory prowadziła burzliwe i intensywne życie erotyczne, miała wiele romansów „na jedną noc” z wielkimi gwiazdami Hollywoodu.

Wysmakowany styl i klasa sprawiły, że w pierwszej połowie lat 30. stała się ikoną mody-słynęła z pięknych wieczorowych sukien z odkrytymi plecami i kapeluszy, które zasłaniając niemal całą jej twarz, podkreślały tajemniczość jej osobowości.

Choć sama nie miała dzieci, często z radością zostawała matką chrzestną potomstwa przyjaciół, które wspomina ją z nostalgią.

Kay Francis, choć przez wielu zapomniana, stanowi na pewno wielki symbol Hollywood jej czasów. Jej życie było pełne pięknych wzlotów i bardzo bolesnych upadków. Jej postać jest na pewno godna zainteresowania.

(Visited 8 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>