Karolina Łachmacka

Joan Crawford

Joan Crawford
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Jedna z największych gwiazd epoki Złotej Ery, wieloletnia ozdoba MGM, która w poszukiwaniu szacunku dla siebie jako pełnowymiarowej aktorki odeszła do ich wroga nr 1, Warnerów. Laureatka Oscara.

Urodziła się 23 marca, 1904 roku. Miało to miejsce w teksańskim San Antonio, a jej prawdziwe nazwisko brzmiało Lucille Fay LeSueur.

Lucille była najmłodszym dzieckiem swoich rodziców. Jej starsza siostra Daisy zmarła w dzieciństwie, natomiast jej bratu, Halowi, występującemu pod prawdziwym nazwiskiem, udało się zrobić dość mało zachodzącą w pamięć karierę aktorską. Choć większość przodków Joan Crawford wywodziła się z Anglii, jej nazwisko, LeSueur, jest typowo francuskie, gdyż pochodzi od je bardzo dalekich przodków, którzy byli francuskimi hugenotami, emigrantami.

Ojciec Joan opuścił jej matkę, gdy córka miała kilka miesięcy, dlatego aktorka jako mała dziewczynka czuła się osamotniona i gorsza z powodu braku rodzica. Niemniej jej matka wyszła za Henry J. Cassina, który prowadził kino w Oklahomie. Lucille znana była jako Billie (jej domowe imię, nadane przez rodzinę i przyjaciół), szybko też zaczęła używać nazwiska ojczyma, dlatego nawet w latach swojego hollywoodzkiego splendoru była znana wśród przyjaciół jako Billie Cassin. Ponieważ cenzus nie nakazywał wydawania aktów urodzenia w Teksasie do 1908 roku, Joan przez wiele lat twierdziła, że urodziła się w 1908 roku (co akurat na pewno nie jest prawdą).

Pasją Billie nie było aktorstwo, ale taniec. Uwielbiała oglądać wodewilowe występy i to z tym wiązała swoje marzenia i przyszłość. Niestety, uciekając z lekcji gry na fortepianie, rozcięła nogę szklaną butelką po mleku, która leżała na drodze. Rehabilitacja trwała kilkanaście miesięcy i uniemożliwiła na pewien czas powrót Billie do treningów. Po 1,5 roku udało jej się znów rozpocząć doskonalenie swojego warsztatu tanecznego.

W okolicach 1916 roku rodzina Cassin przeniosła się do Kansas City. Billie uczyła się w różnych szkołach (w międzyczasie rozwiedli się jej matka i ojczym), ona pracowała i starała się o miejsce w szkole wyższej, ale po roku nauki uznała, że nie poradzi sobie na tym poziomie edukacji. Billie odkryła braki w swoim wykształceniu i jednym z jej kompleksów na całe życie pozostała kwestia braku odpowiedniego wykształcenia.

Joan Crawford

Jako Lucille LeSueur zaczęła występować jako tancerka rewiowa na Broadwayu. Jej osoba przyciągała uwagę – Joan miała magnetyczne spojrzenie i była piękną kobietą. Ktoś, kto przedstawiał się jako pracownik wytwórni MGM zaproponował jej zdjęcia próbne. Lucille nie chciała zostać aktorką, jej pasją był taniec i początkowo wcale nie chciała przechodzić żadnych testów, ale namówiły ją inne tancerki, roztaczając przed nią możliwość zrobienia wielkiej kariery. Lucille nie była pewna tego, na co się decydowała, ale dla świętego spokoju poszła i wypadła znakomicie. Powróciła do Kansas City na święta do matki i tam otrzymała 400 dolarów wraz z wiadomością, że za to ma przyjechać do Culver City (słynne włości Metro-Goldwyn-Mayer). Lucille opuściła Kansas City w noc po świętach Bożego Narodzenia.

Wciąż pod prawdziwym nazwiskiem debiutowała w „Rewii piękności” (1925) u boku ZaSu Pitts. Tuż po tym stwierdzono, że jej nazwisko brzmi jak „sewer”, co oznacza po angielsku szwaczkę, dlatego musiał je zastąpić pseudonim. W kwestii autopromocji nie istniało lepsze studio, niż MGM. Ludzie z Metro zgłosili się do magazynu „Movie Weekly”, ogłaszając konkurs, by wymyślić pseudonim dla nowej gwiazdy (choć istotnie gwiazdą jeszcze nie była, ale liczył się pomysł, który zresztą wypalił). Wygrała osoba, która wytypowała „Joan Crawford”. Początkowo aktorka protestowała, ale zadecydowano za nią. Jej wieloletni przyjaciel, homoseksualny aktor William Haines, zażartował: „Ciesz się, że nie nazwali cię „Żurawiną” i nie położyli przy indyku na talerzu!” (Haines czasami żartobliwie nazywał potem aktorkę „Cranberry”, co oznacza „żurawina”).

Publiczność zauważyła Joan w filmie „Sally, Irene and Mary”, gdzie zagrała Irene. W tym samym 1925 roku Joan była dublerką Normy Shearer w „Lady Of The Night” (twarz Joan jest lekko widoczna w niektórych momentach). Joan od początku nie znosiła Shearer, która była wówczas aktorką umacniającą się na pozycji gwiazdy. Niebawem też miała zostać żoną jednego z prominentnych bossów MGM, Irvinga Thalberga. Shearer bywała ekstrawagancka na planie i traktowała Joan z wyższością, wiedząc, że ta jest dopiero ledwie raczkującą aktorką. Niemniej status Joan miał w swoim czasie przewyższyć Shearer. Ponownie zagrały razem w 1939 roku w „Kobietach” George’a Cukora, a ich kłótnie, które utrudniały prace na planie, stały się podstawami legendarnych opowieści (choć zazwyczaj większość osób brała stronę Joan). Ich konflikt zdaje się pomógł filmowi, bo Joan grała Crystal Allen, kobietę, która kradnie męża bohaterce Shearer, Mary Haines, męża.

W 1926 roku Joan Crawford znalazła się w doborowym towarzystwie Mary Astor, Mary Brian, Dolores Costello, Dolores Del Rio, Janet Gaynor, czy Fay Wray, jedną z WAMPAS Baby Stars. W 1926 roku wystąpiła w filmie „Paryż” i sukces jej roli spowodował awans Joan do aktorki ról głównych. Od tej pory występowała z Williamem Hainesem, Ramonem Novarro, czy Johnem Gilbertem. Na planie „Demona cyrku” (1927) pracowała z Lonem Chaney’em, Sr., którego niezwykle podziwiała i po latach stwierdziła, że to od niego wówczas nauczyła się aktorstwa bardziej niż od kogokolwiek innego.

Joan Crawford

Rola Diany w „Naszych roztańczonych córkach” (1928) umocniła tylko jej pozycję. Joan, by pozbyć się swojego południowo-zachodniego akcentu, regularnie brała lekcje wymowy i dykcji. Jej pierwszy film dźwiękowy, „Untamed” (1929) u boku Roberta Montgomery, okazał się sukcesem kasowym i zebrał bardzo dobre recenzje dla Joan jako aktorki.

W 1931 roku Joan Crawford po raz pierwszy obsadzono u boku Clarka Gable’a, w dramacie „Kobiety bez przyszłości”. Ich chemia działała niewiarygodnie, wręcz magnetycznie, i to nie tylko na ekranie. Choć Joan była żoną Douglasa Fairbanksa, Jr., a Gable trwał w formalnym związku ze starszą bywalczynią salonów, Rią Langham, romans był nieunikniony. Ich sekretne spotkania miały miejsce zazwyczaj w wytwórni, do której przyjeżdżali wcześnie rano, by wychodzić do domów bardzo późno. Czasami udało im się wyrwać na jakąś plażę i tam kochać się w blasku księżyca. Joan po latach miała powiedzieć, że kiedy na planie Gable po raz pierwszy wziął ją w ramiona, miała nogi z waty i myślała, że zemdleje. Już po jego śmierci w wywiadzie telewizyjnym wskazała go jako swego najlepszego partnera ekranowego, bo, jak stwierdziła, był prawdziwym mężczyzną i „miał jaja”. Ich namiętny związek zaowocował ponoć przynajmniej jedną ciążą, którą Joan miała usunąć (to właśnie aborcje uniemożliwiło jej ponoć urodzenie biologicznego dziecka, kiedy tego chciała, stąd późniejsze adopcje). Joan i Clark chcieli się pobrać, ale na ich drodze stanął Louis B. Mayer, który zagroził, że jeżeli romans nie zakończy się w tej chwili, to zniszczy ich kariery. Kochankowie spotykali się nadal, ale w jeszcze większym sekrecie. Joan przyznała, że oboje nie mieliby odwagi poświęcić karier dla miłości, bo oboje nigdy w pełni nie wierzyli w siebie i zawsze bali się, że nie poradzą sobie w życiu. To właśnie to miało ich połączyć – Joan wychowywała się bez ojca, Clark stracił matkę w wieku kilku miesięcy, a jego ukochana macocha, Jennie Dunlap, zmarła, gdy był nastolatkiem. Ojciec Gable’a uważał, że „aktorstwo to zawód dla ciot”, ale to nie przeszkadzało mu żyć z pieniędzy syna zarobionych w przemyśle filmowym. Choć zarówno Crawford, jak i Gable w swoim czasie zostali nagrodzeni Oscarami, a także innymi nominacjami, nie byli pewni swoich aktorskich umiejętności. Gable miał powiedzieć, że jedyne, co dobrze mu się udało zagrać, to żal po śmierci dziecka w „Przeminęło z wiatrem”. Oboje mieli też braki w wykształceniu. Oboje walczyli, by utrzymać się na fali i dopłynąć jak najdalej.

Mayer postanowił ugrać jak najwięcej na popularności duetu Crawford-Gable, choć zabronił im zażyłości poza tymi na potrzeby ekranu. Tylko w 1931 roku zagrali razem w trzech filmach. W 1932 roku Gable miał też partnerować Joan w „Letty Lynton”, ale Mayer, by ich rozdzielić, a przede wszystkim ukarać i pokazać swoją władzę nad nimi, obsadził w roli męskiej Roberta Montgomery. W tym samym roku Joan pojawiła się w „Ludziach w hotelu” jako Flaemmchen i zdobyła bardzo dobre recenzje. Także w 1932 obsadzono ją w roli Sadie Thompson w „Rain” na podstawie opowiadania W. Somerseta Maughama pod tym samym tytułem. Joan bała się tej roli i nie chciała jej zagrać. Kilka lat wcześniej w filmie niemym Sadie Thompson zagrała Gloria Swanson i nominowano ją do Oscara. Na broadwayowskiej scenie w tej samej roli triumfowała nieżyjąca już, ale wciąż legendarna Jeanne Eagels. Joan nie uważała, by była na tyle dobrą aktorką, by zagrać rolę „odziedziczoną” po dwóch wielkich aktorkach. Niemniej i tak obsadzono ją w tym filmie, który wyreżyserował Lewis Milestone.

Joan Crawford

Na planie „Dziś żyjemy” Joan poznała Franchota Tone’a, który miał zostać jej kolejnym mężem. Młody aktor (ur. 1905) imponował Joan swoją wiedzą i dżentelmenerią. Tone był człowiekiem teatru i zachęcał Joan do pracy z żywą publicznością, na co ona nie mogła się odważyć (jej brak pewności siebie powodował ogromną tremę). Joan za jego namową zdecydowała się wystąpić w słuchowisku radiowym, ale to nie było udane przedsięwzięcie, bo aktorka bardzo denerwowała się występem i załamywał się jej głos. Co ciekawe, jeszcze przed ślubem z Tone’em w 1933 wystąpiła z nim i ze swoim kochankiem Gable’em w „Tańczącej Wenus”. Jej filmy, szczególnie z Gable’em, uczyniły oboje najpopularniejszymi aktorami Hollywood.

Małżeństwo z Tone’em rozpadło się tak, jak poprzednie. Joan pokłóciła się też z Gable’em, który obraził się na nią, iż odmówiła udziału w filmie „Parnell” (1937) u jego boku. Film ten okazał się największym fiaskiem w karierze Gable’a, a rolę przeznaczoną Joan powierzono jej przyjaciółce i koleżance z MGM, Myrnie Loy. Kiedy Joan rozwodziła się z Tone’em, miała powiedzieć: „Jeśli kiedykolwiek więcej zechce mi się małżeństwa, przyłóżcie mi mocno na otrzeźwienie!”. W 1937 roku zagrała w „Końcu Pani Cheyney” z Williamem Powellem, a także ze Spencerem Tracy, z którym jak niemal jego każda ekranowa partnerka, miała romans. W 1939 zagrała w swoim ostatnim filmie z Gable’em, „Strange Cargo” (1940). Choć zaczęli znów ze sobą rozmawiać, ich stosunki polepszyły się dopiero po śmierci miłości życia Clarka, jego żony Carole Lombard. Joan pamiętała, że Clark był po prostu zdruzgotany, ale ona potrafiła go zrozumieć i była z nim, kiedy siedział nie odzywając się słowem, czy płakał. Clark docenił wsparcie Joan, a ich przyjaźń przetrwała aż do jego śmierci.

W 1940 roku Joan Crawford zagrała w „Susan i Bóg” George’a Cukora, a także „Kiedy kobiety się spotykają” z Greer Garson i Robertem Taylorem. Po nakręceniu „Poza podejrzeniem” (1943) u boku Freda MacMurraya odeszła z MGM. Joan miała dosyć obsadzania jej w ciągle takich samych rolach. Pragnęła ról ambitnych, ale Mayer roześmiał się jej w twarz. Dlatego postanowiła odejść, i to do Warner Bros., największej konkurencji.

Na „działce” Warnerów królowała niepodzielnie Bette Davis, laureatka dwóch Oscarów, która była największą gwiazdą wytwórni. Bette nie przepadała za Joan, zresztą z wzajemnością, ale legenda o ich wielkiej nienawiści jest znacznie przesadzona. Jeśli Bette nienawidziła jakiejś aktorki, to była to z pewnością Miriam Hopkins, którą z radością wytrzęsła za ramiona w scenie ze „Starej znajomości” (1943). Niechęć do Joan miała podłoże ambicjonalne. Otóż w 1935 roku Bette grała główną rolę w „Kusicielce” (za którą zresztą dostała Oscara), a na planie partnerował jej nie kto inny, jak wypożyczony z MGM przez Warnerów Franchot Tone. Bette postawiła sobie za cel uwiedzenie Tone’a i regularnie „obsługiwała” go przy otwartych drzwiach garderoby tak, by wiadomość o zdradzie doszła do Joan. Crawford, która miała przysłowiowego hopla na punkcie zarazków, wiedziała, że Tone był kobieciarzem. Tajemnicą poliszynela było, że w swoich „czasach teatralnych” był sprawcą wielu ciąż (dlatego, jak twierdził, wolał seks oralny, który „nie groził” zapłodnieniem), miał też ponoć nieślubne dziecko, spłodzone w młodym wieku, co trzymano w sekrecie ze względu na jego reputację. Joan przyzwyczaiła się do jego zdrad i kazała mu tylko… myć swoje przyrodzenie, bo „te wiedźmy pozostawiły pewnie jakąś truciznę!”.

Joan Crawford

Po zakończeniu zdjęć Tone wrócił do Joan i właśnie tego Davis jej nie darowała. W momencie, kiedy Joan trafiła do Warnerów dla Bette znacznie bardziej denerwujące było to, że jej pozycja gwiazdy była zagrożona. Warner zaufał Crawford i powierzył jej rolę w dramacie „Mildred Pierce” (1945) w reżyserii Michaela Curtiza, gdzie zagrała rozwiedzioną matkę, której nikczemna córka niemal całkowicie rujnuje życie. Ta rola była zupełnie nietypowa dla typu, z jakim kojarzyła się od lat Joan Crawford. Ale udało jej się pokazać, że jest aktorką z krwi i kości. W 1946 roku rola ta przyniosła jej Oscara. Joan nie była obecna na ceremonii wręczenia, bo akurat leżała chora w łóżku.

Joan Crawford kontynuowała swój triumf rolami w „Humoresce” (1946), „Opętanej” (1947, druga nominacja do Oscara), czy „Daisy Kenyon” (1947). W 1952 roku poprosiła o rozwiązanie umowy z Warnerami. W tym samym roku wystąpiła w „Sudden Fear” i zdobyła trzecią, ostatnią nominację do Oscara. W filmie „Johnny Guitar” (1954), westernie, wystąpiła wraz z Mercedes McCambridge (przed czym długo się broniła, bojąc się, że znacznie młodsza aktorka przyćmi ją, dlatego prosiła o obsadzenie Claire Trevor).

Jak większość aktorów, swoich sił próbowała także w telewizji. W 1959 pojawił się pilot jej własnego serialu, jednak ten nigdy nie zagościł na małym ekranie.

Joan Crawford wraz z wiekiem została zastąpiona innymi, młodszymi aktorkami, podobnie zresztą jak m.in. Bette Davis. W 1961 roku na ekranach pojawił się kontrowersyjny horror Co się zdarzyło Baby Jane?” (1962) z Bette Davis i Joan w rolach głównych. Davis zagrała znęcającą się nad swoją siostrą Blanche (w tej roli Joan), niegdyś gwiazdą filmową, dziś dorosłą byłą gwiazdę dziecięcą, Jane. Film był marny, scenariusz głupi, ale role dwóch „starych”, „odgrzebanych” gwiazd były udane. Joan zdobyła nominację do BAFTA, ale, niestety, nie nominację do Oscara, co natomiast przypadło w udziale Bette Davis, która pastwiła się nad Crawford swoim triumfem. Davis była pewna, że otrzyma trzeciego Oscara, ale Akademia nagrodziła Anne Bancroft za „Cudotwórczynię” (1962). Joan przed ceremonią uzgodniła z innymi nominowanymi (oprócz Davis), że jeśli któraś z nich wygra i nie będzie obecna na rozdaniu nagród, to ona odbierze ją w jej imieniu. Tak też się stało – Anne Bancroft nie mogła być tego wieczoru obecna i kiedy ku złości Davis ogłoszono, że to nie ona jest laureatką, Joan triumfalnie wstała i weszła na scenę, biorąc w ręce statuetkę, o której zdobycie batalię przegrała Bette.

Joan Crawford

Joan Crawford występowała w różnych filmach podobnego pokroju, ale robiła to dla pieniędzy, świadoma swojej pozycji (nikt przecież nie mógł zabrać jej sławy, która utrzymywała się latami), no i jakości tych obrazów. Miała ponownie zagrać z Davis, ale z powodów zdrowotnych zastąpiła ją Olivia de Havilland. Joan gościnnie wystąpiła w show Lucille Ball (prywatnie przyjaciółki Bette Davis), ale na planie często dochodziło do kłótni. Lucille narzekała, że Joan jest ciągle pijana i to opóźnia, a czasami uniemożliwia pracę. Spytana o Ball, Joan odpowiedziała: „I to o mnie mówią ‚suka’?!”.

W październiku 1968 roku 29-letnia adoptowana córka Joan, Christina, musiała przerwać pracę na planie opery mydlanej „The Secret Storm”, gdyż miała nowotwór na jajniku. Joan, mająca 63 lata, zaoferowała, że zastąpi córkę, grając 28-latkę. Producenci zgodzili się wierząc, że gwiazda pokroju Joan przyciągnie telewidzów przed ekrany. Jako że program nadawano na żywo, Joan wzbudziła szczególnie zainteresowanie, przede wszystkim ze względu na to, że była widocznie pijana podczas nadawania programu. W swoich osławionych wspomnieniach „Mommie Dearest” Christina Crawford zarzuciła matce, że zwolniono ją z pracy jakiś czas później właśnie z jej winy.

Joan Crawford nie miała biologicznych dzieci (kilkukrotnie poroniła). W 1940 roku adoptowała pierwsze dziecko, córkę Christinę (ur. 11 czerwca 1939), która początkowo miała nazywać się Joan Crawford, Jr. Będąc żoną Phillipa Terry’ego adoptowała chłopca, który miał nosić imię Phillip Terry, Jr., ale ostatecznie nazwano go Christopher Terry (po rozwodzie oficjalnie zmieniła mu nazwisko na Crawford). Christopher zmarł 22 września 2006 roku. W 1947 roku Joan adoptowała bliźniaczki, Cathy i Cindy (Cindy zmarła w 2007 roku na wskutek komplikacji po transplantacji wątroby).

Pod koniec życia umierająca na raka trzustki Joan dowiedziała się, że jej najstarsza córka przygotowuje wydanie swoich wspomnień, w którym opowie, jaka naprawdę jest Joan Crawford. Joan zdążyła wykluczyć ze swego testamentu ją i Christophera, jak to ujęła w swojej ostatniej woli, „Z im dobrze znanych przyczyn”. Aktorka zmarła 10 maja na atak serca. Półtora roku później ukazała się książka Christiny, „Mommie Dearest”. W niej Christina twierdziła, że Joan znęcała się nad nią i jej bratem Christopherem fizycznie i psychicznie. Wiele osób, w tym przyjaciele nieżyjącej aktorki, wyraziło swoje oburzenie rewelacjami Christiny, które uznali za stek bzdur. Nawet Bette Davis, nie należąca z pewnością do fan clubu Crawford, potępiła Christinę i dodała, że ma to szczęście, iż jej córka nigdy jej podobnej podłości nie uczyni (niestety, B.D. Hyman, biologiczna córka Bette, napisała utrzymaną w podobnym tonie książkę „My Mother’s Keeper”). Choć książka Christiny Crawford wykazuje wiele nieścisłości (choćby fakt, że Christina twierdzi, że ostatnie słowa Joan tuż przed śmiercią miały brzmieć „Do diabła! Nie módlcie się do Boga w mojej sprawie!”, kiedy to pokojówka miała modlić się obok, gdy stwierdzono, że Joan umarła w samotności, a pokojówka znalazła ją następnego dnia martwą; Christiny przy tym nie było), nadszarpnęła ona wizerunek Joan. Książka stała się bestsellerem, choć nikt już Christiny nie traktował z szacunkiem czy choćby poważnie.  Na podstawie „wspomnień” Christiny powstał film zatytułowany także „Mommie Dearest”, z Faye Dunaway w roli legendarnej aktorki. Film zbojkotowało zgodnie środowisko filmowe, przyznając mu, w tym Dunaway za rolę Crawford, 5 Złotych Malin.

Faktem jest, że Joan Crawford była biseksualistką. Wśród jej kobiecych kochanek miała być m.in. Barbara Stanwyck, choć to niepotwierdzone. Wiadomo natomiast, że Joan spała z Marilyn Monroe, o czym Marilyn opowiadała w rozmowach z terapeutą, zapisanych na taśmach, które niedawno ujawniono. Ponoć Joan chciała kontynuować znajomość, ale Marilyn odmówiła mówiąc, że „nie lubi robić tego z kobietą”. Joan miała stać się nieprzyjemna i dokuczliwa wobec osoby, która ją odrzuciła.

Joan miała też mieć romans z Yulem Brynnerem, kiedy ten triumfował na Broadwayu w „The King and I”, jednak rozzłościło ją, gdy ten z nią zerwał, bo to Joan lubiła kończyć swoje związki.

Joan Crawford została skremowana, a jej prochy spoczywają w krypcie tuż obok jej ostatniego męża, Ala Steele’a, na Ferncliff Cemetery w Hartsdale w stanie Nowy Jork.

(Visited 63 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>