Karolina Łachmacka

Jean Arthur

Jean Arthur
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Rewelacyjna aktorka amerykańska, która na wieczność zapisała się szczególnie rolami komediowymi z lat 30. i 40. Była ulubioną aktorką Franka Capry. Uważana przez wielu za najlepszą aktorkę screwball comedies.

Naprawdę nazywała się Gladys Georgianna Greene i urodziła się w Plattsburgh w stanie Nowy Jork 17 października 1900 roku, jako córka Johanny Augusty Nelson i Huberta Sidneya Greene’a. W latach 1908-1915 mieszkała w Westbrook w stanie Maine, podczas gdy jej ojciec pracował jako fotograf w Portland w tym samym stanie. Generalnie Gladys bardzo często zmieniała miejsce zamieszkania, osiedlając się m.in. na Florydzie czy Manhattanie. Miała trzech starszych braci. Jej dziadkowie ze strony matki byli norweskimi imigrantami. Swój pseudonim zaczerpnęła od imienia Joanny D’Arc i króla Artura. W czasie I wojny światowej pracowała jako stenografka na Manhattanie.

Fox Film Studios odkryło ją, gdy w Nowym Jorku brała udział w kręceniu jakiejś reklamówki na początku lat 20. Debiutowała w 1923 roku filmem „Cameo Kirby” w reżyserii Johna Forda. Potem wystąpiła w kilku niskobudżetowych westernach i krótkometrażowych komediach. W 1929 roku wybrano ją jedną z WAMPAS Baby Stars. Jej charakterystyczny głos, często nazywany żabim, pomógł jej wyróżnić się w raczkującym kinie dźwiękowym.

W 1935 roku wystąpiła u boku Edwarda G. Robinsona w „Całe miasto o tym mówi” w reżyserii Forda. Tym filmem zdobyła sobie dużą popularność. W tym czasie Jean, naturalna brunetka, przefarbowała się na platynowy blond i tak już zostało – tak powstał jej wizerunek. Podobnie jak Claudette Colbert, Jean nie pozwalała fotografować się z prawego profilu. Sam Harry Cohn, szef Columbii, powiedział o niej, że „z lewej strony wygląda jak anioł, ale z prawej jak koń”.

Prawdziwy przełom w jej karierze nadszedł wraz z rolą w „Panu z milionami” (1936) Franka Capry. Reżyser był nią zachwycony i w latach 30. obsadził ją w jeszcze dwóch swoich wielkich filmach, jak „Cieszmy się życiem” (1938) i „Pan Smith jedzie do Waszyngtonu” (1939). Z partnerem z „Pana z milionami”, Gary Cooperem, zagrała w 1936 roku w filmie Cecila B. DeMille’a rolę Calamity Jane w „Niezwyciężonym Billu”. Rok później partnerowała Rayowi Millandowi w „Anonimowym kochanku” (1937). Jej status gwiazdy był tak mocny, że David O. Selznick poważnie rozważał jej kandydaturę do roli Scarlett O’Hary w „Przeminęło z wiatrem”, ale Jean zupełnie się nie nadawała – blondynka o ciemnych oczach, ze swoim głosem i do tego w wieku prawie 40 lat, choć była piękna, nie mogłaby zagrać szesnastolatki, jaką na początku jest Scarlett. Po pojawieniu się w Hollywood Vivien Leigh sprawa stała się jasna. Selznick miał sentyment do Jean, która była jego kochanką pod koniec lat 20., gdy oboje dopiero „raczkowali” w branży filmowej.

W 1939 Jean zagrała w „Tylko aniołowie mają skrzydła” Howarda Hawksa z Cary Grantem. Ponownie z Grantem zagrała w „Głosach miasta” (1942) George’a Stevensa. Rok później ponownie zagrała u Stevensa w komedii „Wesołym sublokatorze”. Nominowano ją do Oscara, ale statuetkę przyznano Jennifer Jones, prywatnie związanej wówczas z Selznickiem.

Jean Arthur pozostała atrakcją box office mimo, że miała ponad 40 lat. Nie znosiła jednak z wzajemnością Harry Cohna i ten z chęcią wypominał jej wiek. Cohn na jej miejsce znalazł nową, młodszą gwiazdę w osobie Rity Hayworth (co ciekawe, obie panie dzieliły dzień urodzin, 17 października, z tym, że Rita przyszła na świat 18 lat później). Kiedy kontrakt wygasł, Jean ostentacyjnie wybiegła ze studia, krzycząc: „Jestem wolna!”. George Stevens powiedział, że nie znał lepszej aktorki komediowej.

Aktorka konsekwentnie odrzucała kolejne propozycje filmowe. Wyjątek zrobiła dwa razy. W 1948 roku Billy Wilder obsadził ją w roli rywalki Marlene Dietrich w „Sprawach zagranicznych”. W 1953 roku w filmie „Jeździec znikąd” zagrała u George’a Stevensa. Był to jej najbardziej kasowy i jedyny film w kolorze, który okazał się ostatnim.

Jean Arthur próbowała kariery scenicznej, ale jej nieśmiałość i brak pewności siebie nie pozwolił jej na rozwój w teatrze. Capra twierdził, że z nerwów między kolejnymi ujęciami na planie Jean wymiotowała. To ona była pierwszą wykonawczynią roli głównej w „Urodzonych wczoraj” Garsona Kanina, ale zanim sztuka trafiła na Broadway, aktorka zrezygnowała i jej rola przypadła Judy Holliday. Reszta to już historia.

Odniosła sukces na scenie rolą Piotrusia Pana (miała wówczas 50 lat), grała też Joannę D’Arc w sztuce George’a Bernarda Shawa, ale załamanie nerwowe doprowadziło do jej rezygnacji.

W 1966 roku na ekranach telewizorów zagościł jej sitcom „The Jean Arthur Show”, ale z braku popularności zdjęto go z anteny po 11 odcinkach.

W 1967 roku Jean została nauczycielką aktorstwa w Północnej Karolinie. Wywołała sensację, gdy w gazetach pojawiła się wiadomość o aresztowaniu aktorki. Jean oskarżono o wtargnięciu na cudzy teren. Aktorka zrobiła to, gdyż uznała, że pies sąsiadów jest źle traktowany. Całe życie kochała zwierzęta mówiąc, że ufała im bardziej, niż ludziom.

Na zaproszenie Franka Capry Jean uczestniczyła w spotkaniu kółka filmowego studentów prawa w Yale. Frank Capra prosił, by została obejrzeć film z nim i studentami, ale Jean powiedziała, że musi wracać, by nakarmić swoje koty. Z pierwszym mężem wzięła ślub w 1928 roku, ale związek anulowano następnego dnia. Jej drugim mężem był Frank Ross. Rozwiedli się w 1949 roku. Nie miała dzieci.

Jean Arthur zmarła na niewydolność serca w wieku 90 lat. Jej prochy zostały rozrzucone w morzu w pobliżu Carmel-by-the-Sea w Kalifornii.

(Visited 16 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>