Karolina Łachmacka

Gene Tierney

Gene Tierney
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Amerykańska gwiazda filmowa, urodzona 19.11.1920 roku, znana ze swojej niezwykłej, powalającej urody. Laureatka nominacji do Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej. Najlepiej pamiętana jest z tytułowej roli w „Laurze” (1944), a także z „Zostaw ją niebiosom” (1945), za którą wyżej wymienioną nominację otrzymała.

Urodziła się na Brooklynie w Nowym Jorku jako Gene Eliza Tierney 19 listopada 1920 roku. Jej rodzicami byli Howard Sherwood Tierney, agent nieruchomościami, i Belle Lavina Taylor, niegdyś nauczycielka gimnastyki. Miała starszego brata Howarda, jr. i młodszą siostrę Patricię. Odebrała staranną edukację: uczyła się m.in. w szwajcarskiej Lozannie, gdzie nauczyła się mówić biegle po francusku. Jeszcze w czasach szkolnych opublikowano w gazecie jej wiersz „Night”. Gene w wolnych chwilach pisała wiersze do końca życia. W 1938 powróciła do Stanów i została uczennicą żeńskiej szkoły w Farmington. Podczas wycieczki na Zachodnie Wybrzeże Gene odwiedziła wytwórnię Warner Bros. Zobaczył ją tam Anatole Litvak, wybitny reżyser. Urzeczony jej wielką urodą poradził, by została aktorką. Warnerowie zaproponowali jej kontrakt, ale za radą rodziców odmówiła (ich zdaniem oferowano jej za niską pensję).

Piękna Gene pojawiła się na balu debiutantek mając 17 lat i zwróciła na siebie uwagę towarzystwa. Obracała się w kręgach tzw. wyższych sfer. Wówczas postanowiła, że zostanie aktorką. Ojciec Gene stwierdził, że jego córka musi swój zawód wykonywać porządnie, dlatego Gene ubiegała się o miejsce w prestiżowej American Academy of Dramatic Arts. Została przyjęta.

W swojej pierwszej roli na Broadwayu w „What a Life!” (1938) nie miała zbyt wiele do pokazania. Jej rola polegała bowiem na przeniesieniu przez scenę wiadra z wodą. Jej uroda nie mogła jednak pozostać niezauważoną. Krytyk w „Variety” napisał, że „Gene Tierney to najpiękniejszy tragarz wiader z wodą, jakiego widział„. Już rok później jej rola Molly O’Day w „Mrs. O’Brien Entertains” zdobyła dla niej bardziej zadowalające aktora recenzje. W międzyczasie Gene pracowała jako fotomodelka. Jej zdjęcia pojawiły się w prestiżowych magazynach, jak „Harper’s Bazaar”, „Life”, czy „Collier’s Weekly”.

Ojciec Gene założył agencję Bell-Tier, która miała promować jego córką. Po latach mówiono jednak, że ojciec okradł własną córkę. Columbia podpisała z nią półroczny kontrakt w 1939 roku. W międzyczasie poznała Howarda Hughesa, który próbował ją uwieść jak wiele innych aktorek, ale spotkał się z odmową. Dobrze sytuowana i wychowana Gene nie była zachwycona jego awansami. Mimo to zostali przyjaciółmi.

Pewien operator filmowy zasugerował jej, by schudła, bo „chudsza twarz jest bardziej uwodzicielska„. Gene wzięła to sobie do serca, bo przez następne 20 lat starannie przestrzegała diety zamieszczonej w „Harper’s Bazaar”.

Columbia nie znalazła dla niej żadnej roli i kontrakt wygasł. Gene powróciła na Broadway, gdzie w roli Patricii Stanley w „The Male Animal” (1940) zrobiła furorę wśród krytyki i publiczności.

Hollywood upomniało się o nią po raz kolejny. Oferowano jej rolę główną w „National Velvet” (1944), ale kiedy produkcję odłożono, studio 20th Century Fox ubiegło MGM. Debiutowała dość ważną rolą Eleanor Stone w filmie Fritza Langa „Powrót Franka Jamesa” (1940) z Henry Fondą. W „Hudson’s Bay” miała małą rolę u boku Paula Muni. W 1941 roku wystąpiła u Johna Forda w filmie „Na tytoniowym szlaku”. Grała dużo i często. Jej pierwsza wielka szansa nadeszła w 1943 roku, kiedy to zagrała u samego mistrza komedii, Ernsta Lubitscha, w „Niebiosa mogą zaczekać”. Rok później zagrała swoją najsłynniejszą rolę tytułowej Laury w kryminale Otto Premingera; partnerował jej Dana Andrews. Jej rola narcystycznej femme fatale w Zostaw ją niebiosom” (1945) zapewniła jej jedyną w karierze nominację do Oscara. To ten film był najbardziej kasowym przebojem Foxa lat 40. W 1946 roku partnerowała Tyrone’owi Powerowi w „Ostrzu brzytwy”, z oscarową rolą Anne Baxter. Rok później zagrała Lucy Muir w „Duch i pani Muir”. W screwball comedy odniosła sukces w 1948 roku, grając, ponownie z Powerem, w „That Wonderful Urge”. Pod koniec dekady wróciła do współpracy z Premingerem, występując w dziś klasycznym film noir „Wir” (1949). Kolejny rok przyniósł kolejne pamiętne role w film noirs, jak „Na krawędzi prawa”, czy „Noc i miasto”. W 1951 roku „wypożyczono” ją do Paramount Pictures, gdzie stworzyła świetną komediową kreację w „The Mating Season”, dotrzymując kroku tak świetnym aktorkom, jak Miriam Hopkins czy Thelma Ritter. U Warnerów dała popis swoich dramatycznych zdolności aktorskich w „Close To My Heart” u boku laureata Oscara, Raya Millanda.

W 1952 roku jej kontrakt z Foxem wygasł. Na planie „Plymouth Adventure” (1952) pracowała ze Spencerem Tracy, z którym przeżyła krótki romans. W „Nie pozwól mi odejść” (1953) grała z Clarkiem Gable. Planowała wówczas małżeństwo z Aly Khanem, jednym z mężów Rity Hayworth, ale na ich związek nie zgodził się jego ojciec. Powróciła na ekrany rolą w „Black Widow” (1954), partnerując Ginger Rogers.

W 1953 roku zaczęły ją dręczyć problemy zdrowotne. Gene cierpiała na chorobę psychiczną i nie radziła sobie w życiu prywatnym i zawodowym. Z tego powodu straciła m.in. rolę Lindy w „Mogambo”, która trafiła do Grace Kelly. W „Lewej ręce Pana Boga” grała z Humphreyem Bogartem. To on poradził jej, by szukała pomocy u lekarza. Gene trafiła do szpitala psychiatrycznego i przeszła 27 bolesnych terapii elektrowstrząsowych. Na ich wskutek cierpiała zaniki pamięci. Od tej pory została znaną przeciwniczką takiego rodzaju terapii.

W 1957 widziano ją, jak chciała skoczyć z krawędzi. Wówczas ponownie trafiła do szpitala. Rok później wyszła. Elementem terapii była m.in. praca w sklepie jako sprzedawczyni. Pisano o tym w gazetach, bo ludzie rozpoznawali znaną aktorkę. Próbowała wrócić do filmu, ale stres był za duży i wróciła do kliniki. Udało jej się wrócić na ekrany – na krótko, ale było to wspaniałe pożegnanie z widzami. Zagrała m.in. w „Toys In The Attic”. Pojawiła się też w telewizji, ostatni raz w 1980 roku.

Prywatnie dwukrotnie wychodziła za mąż. Z pierwszego małżeństwa ze znanym kostiumografem i projektantem mody, Olegiem Cassini, miała dwie córki. Wielkim przeżyciem była dla niej wiadomość o upośledzeniu jednej z nich. Daria urodziła się przedwcześnie na wskutek świnki, którą w ciąży zaraziła się Gene. Była też głuchoniema i częściowo niewidoma. Po urodzeniu wymagała całkowitego przetoczenia krwi. Była upośledzona umysłowo. Ta tragedia sprawiła, że w późniejszych latach sama Gene zaczęła cierpieć na maniakalną depresję, dziś zwaną częściej zaburzeniem afektywnym dwubiegunowym. W swojej autobiografii Gene napisała, że pewnego dnia pewna kobieta, jej fanka, powiedziała jej, że na planie „Hollywood Canteen” (gdzie zagrała Gene będąc w ciąży) był ktoś, kto nie przestrzegał kwarantanny i mógł zarazić ją świnką. Od tej pory, jak sama stwierdziła, unikała ludzi i nie dbała o to, czy jest czyjąś ulubioną aktorką. Mówi się, że to ta tragedia inspirowała Agathę Christie do napisania „Zwierciadło pęka w odłamków stos”. Howard Hughes nie szczędził pieniędzy na terapię Darii. Dziewczynka otrzymywała najlepsze dostępne leczenie. Gene nigdy mu tego nie zapomniała.

Z powodu rodzinnej tragedii małżeństwo z Cassinim nie układało się. Małżonkowie rozstali się na jakiś czas. W tym czasie Gene romansowała z Tyrone’em Powerem, potem zaś z młodym Johnem F. Kennedy, z którym znajomość zakończyła gdy ten jej powiedział, że z powodu planowanej kariery politycznej absolutnie nie może jej poślubić. Pogodziła się z Olegiem, a dokładnie w jej 28. urodziny urodziła zdrową dziewczynkę, Tinę. Mimo to rozwiedli się w 1952.

W 1960 roku Gene odnalazła szczęście u boku potentata naftowego W. Howarda Lee. On rozwiódł się dla niej z Hedy Lamarr. Zamieszkali w Teksasie, gdzie Gene uwielbiała grywać w brydża. Miała wrócić na plan, ale zaszła w ciążę. Niestety, poroniła. Jej szczera autobiografia „Self-Portrait” ukazała się 1979 roku. Gene zmarła na kilkanaście dni przed swoimi 71. urodzinami. Miała problemy z oddychaniem. Nie pomogło na pewno to, że była palaczką. Paliła odkąd stwierdziła, że jej głos brzmi jak „wkurzona Myszka Miki”. Jest pochowana obok ukochanego męża na cmentarzu Glendwood.

(Visited 54 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>