Mariusz Czernic

Ernest Borgnine

Ernest Borgnine
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Zmarły kilka lat temu syn włoskich imigrantów Ernest Borgnine był aktorem o wyrazistej fizjonomii, którego trudno pomylić z kimś innym. Sprawdzał się zarówno w roli zwykłego, szarego obywatela unikającego przemocy jak i bezwzględnego twardego osobnika szukającego kłopotów. Uosabiał idealnie postacie stanowczych i nieustępliwych podoficerów i oficerów, groźnych bandytów jak również szukających pracy i społecznego awansu pechowców i nieudaczników. Dzięki aktorskim umiejętnościom potrafił sprawić, by jego twarz wyrażała sadystyczne skłonności, bezradność wobec silniejszego przeciwnika, stanowczość i trzymanie się określonych reguł lub też inne, potrzebne do wykreowania postaci cechy charakteru i stany emocjonalne. Był aktorem wszechstronnym, dobrze radził sobie w rolach dramatycznych, komediowych, majestatycznych, był przekonujący jako postać pozytywna lub czarny charakter, zaś charyzmatyczna osobowość pozwalała mu błysnąć nie tylko w małych rolach, lecz również na pierwszym planie.

Występował w prawie wszystkich gatunkach (z wyjątkiem musicali) – od dramatów i westernów poprzez filmy akcji i wojenne kończąc na produkcjach telewizyjnych (np. serial Doborowa jednostka z lat 60-tych). Reżyserzy chętnie z nim współpracowali, a np. Robert Aldrich obsadzał go wielokrotnie w swoich filmach. Potrafił przyćmić resztę obsady, nawet odtwórców głównych ról. Z Parszywej dwunastki (1967) można go nie zapamiętać, ale wystarczy obejrzeć pierwsze 10 minut filmu, by się przekonać, że nawet epizodyczna rola w jego wykonaniu to majstersztyk. Zagrał tu postać stanowczego generała Sama Wordena, który ceni wojskową dyscyplinę, lecz potrafi być wyrozumiały i stopniowo usunąć się w cień, by z dystansu obserwować manewry, mające przygotować oddział do wykonania misji. Jego śmiech z początku filmu i lekki uśmiech w dalszej części są najlepszym podsumowaniem filmu, w którym wojna nie jest dramatem lecz zabawą i przygodą dla twardych mężczyzn. Postać generała Wordena aktor grał również w trzech telewizyjnych sequelach Parszywej dwunastki, zrealizowanych w latach 80-tych.

Dzika banda (1969), reż. Sam Peckinpah

Dzika banda (1969), reż. Sam Peckinpah

Z ról westernowych na uwagę zasługują występy w dwóch filmach Delmera Davesa: Rancho w dolinie (1956) i Złoczyńcy (1958). W pierwszym zagrał bogatego ranczera, który przyjmuje pod swoje skrzydła bezrobotnego kowboja. Między kowbojem a zarządcą rancza dochodzi do konfliktu. Ernest Borgnine zagrał tu osobę wyjątkowo naiwną, którą łatwo manipulować i doprowadzić do upadku. Z powodu zazdrości o kobietę i nacisków ze strony nieuczciwego pracownika pozwala on by emocje wzięły górę nad zdrowym rozsądkiem. Nieco bardziej myślący, lecz równie porywczy i impulsywny był w kolejnym filmie Davesa pt. Złoczyńcy. Wcielił się w nim w postać przestępcy, który po wyjściu z więzienia w Yumie próbuje żyć z dala od kłopotów. Jego impulsywny charakter daje o sobie znać, gdy widzi u miejscowych brak szacunku dla meksykańskich dziewcząt. Jednak w prawdziwe kłopoty, grożące mu powrotem do Yumy, wpada przez przyjaciela, który namawia go na kradzież złota z kopalni i sprzedaż go za odpowiednią cenę.

W czasach, gdy klasyczne westerny przestały już dominować na ekranach kin, Borgnine trafił na reżysera, który do swojego brutalnego antywesternu potrzebował aktorów „dzikich i nieokrzesanych”. Ostatecznie ten charakterystyczny aktor idealnie wpasował się w zaprezentowaną przez Sama Peckinpaha w Dzikiej bandzie (1969) wizję gwałtownego i nikczemnego przedłużenia Teksasu, zwanego gdzieniegdzie Meksykiem. Dutch to przestępca, który mimo wielu życiowych doświadczeń jest przerażony i zszokowany wyjątkowym okrucieństwem Meksykanów. Końcowa strzelanina wskazuje zaś, że choć życie już zbrzydło nieokrzesanym bandytom to zachowali jeszcze resztki honoru i godności, zaś przyjaźń i lojalność to nie są dla nich tylko puste słowa.

Ciekawą rolę Ernest zagrał w przygodowo-historycznym widowisku pt. Wikingowie (1958). Doskonale pokazał charakter postaci Ragnara, starego lecz pełnego energii wikinga, będącego dumnym ojcem walecznego Einara i jednocześnie okrutnym złoczyńcą i postrachem mórz. Widać u niego radość z powodu wychowania odważnego, zręcznego i bystrego syna, widać również gotowość do walki i śmierci z mieczem w dłoni. I właśnie dzięki takim energicznym i przebojowym aktorom jak Kirk Douglas i Ernest Borgnine, pokazujących przed kamerą dzikość charakteru oraz skłonność do brawury i szaleństwa, ten wspaniały film o nordyckich rozbójnikach do dzisiaj wzbudza podziw i uznanie oraz wywołuje emocje.

From Here to Eternity borgnine Stąd do wieczności (1953)

Stąd do wieczności (1953), reż. Fred Zinnemann

Nawet kiedy wpisany był na siódmym lub dalszym miejscu w czołówce można było liczyć, że zaprezentuje wysokiej klasy aktorstwo. Najlepszym tego przykładem są filmy Czarny dzień w Black Rock (1955) i Stąd do wieczności (1953). W tym pierwszym zagrał typa spod ciemnej gwiazdy, który prowokuje przybyłego do miasteczka jednorękiego weterana wojennego. Nie dając mu spokoju w końcu dostaje solidną nauczkę – kilka mocnych ciosów wykonanych jedną ręką hamuje jego poczynania, powoduje że zanika jego pewność siebie i ten pozujący na twardziela facet nieoczekiwanie okazuje się zupełnie słaby i bezsilny. Niezapomnianą kreację stworzył również w antywojennym dramacie Stąd do wieczności. Chociaż piątka innych aktorów zdobyła oscarowe nominacje za ten film to do najbardziej pamiętnych momentów należą sceny z udziałem podłego sierżanta Jamesa ‚Fatso’ Judsona. Ten ujawniający sadystyczne skłonności podoficer wykorzystuje swoje stanowisko, by tępić wszelkie przejawy buntu, niesubordynacji, braku dyscypliny. Borgnine w ciągu około 15 lat przeszedł drogę od sierżanta do generała, ale wraz z przebiegiem lat zmieniał się też charakter granych postaci, od porywczych i niezbyt inteligentnych osiłków do nieco bardziej poczciwych mężczyzn, chowających coraz głębiej nienawiść i ochotę do bijatyk.

Inne ciekawsze role Erniego Borgnine’a pochodzą m.in. z adaptacji sztuk telewizyjnych Paddy’ego Chayefsky’ego: Marty (1955) i Kosztowny związek (1956). W pierwszym zagrał postać szukającego zrozumienia i akceptacji rzeźnika Marty’ego Pilettiego, w drugim był mężem Bette Davis, zarabiającym na życie jako taksówkarz. Poza tym zagrał porucznika marynarki w filmie wojennym Torpeda poszła! (1958), porucznika policji walczącego z gangsterami w filmie Płać lub giń (1960), przenikliwego złodzieja w filmie Podział (1968), będącym zapowiedzią nurtu blaxploitation. W następnych latach wystąpił m.in. w roli gburowatego policjanta w Tragedii Posejdona (1972), sadystycznego konduktora we Władcy północy (1973), zawziętego szeryfa w Konwoju (1978), rozmownego taksówkarza w Ucieczce z Nowego Jorku (1981) oraz sierżanta policji, partnera tytułowego bohatera włoskiej komedii Atomowy glina (1980). Popularność u nowego pokolenia widzów zyskał dzięki roli Dominica Santiniego w serialu Airwolf z lat 80-tych.

W najlepszym okresie kariery, od lat 50-tych do 70-tych, zdarzyło mu się zagrać wiele banalnych, niegodnych jego talentu ról, ale dzięki takim twórcom jak Zinnemann, Daves, Sturges, Fleischer, Aldrich i Peckinpah stworzył też kilka znakomitych, wyrazistych kreacji, o których fani starego kina będą pamiętać jeszcze długo po jego śmierci. Choć nie został gwiazdą pierwszej wielkości i nie brał za role milionowych honorariów, to mógł się pochwalić zdobyciem najbardziej prestiżowej nagrody filmowego świata czyli Oscara. Tę nagrodę dostał za rolę rzeźnika w filmie Delberta Manna pt. Marty. Miał więc ogromne szczęście, że jedyna w karierze nominacja zamieniła się w statuetkę. Ze Spencerem Tracy’m przegrał w walce wręcz, rozegranej w Black Rock, lecz pokonał Tracy’ego bez użycia przemocy, na ceremonii oscarowej. Nie oszczędzał się, grając w filmach do końca życia. I mając 95 lat przeszedł do wieczności, tak jak niektórzy bohaterowie jego filmów.

(Visited 47 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>