Karolina Łachmacka

Dorothy McGuire

Dorothy McGuire
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Amerykańska aktorka, urodzona 14 czerwca 1916 roku, laureatka nominacji do Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej za rolę w filmie Elii Kazana „Dżentelmeńska umowa” (1947). Trudno oprzeć się wrażeniu, że ta piękna i niezwykle zdolna artystka nie została w pełni doceniona, a jej talent wykorzystany.

Urodzona w Omaha w Nebrasce Dorothy od wczesnego dzieciństwa interesowała się aktorstwem, a w realizowaniu jej pasji wspierali ją jej rodzice. Debiutowała w sztuce Omaha Community Playhouse „A Kiss for Cinderella”, gdzie gościnnie wystąpił Henry Fonda. Po udziale w sztukach letniego teatru wystąpiła w „Bachelor Born” i „Stopover”, by ostatecznie zostać wybraną na zastępstwo Marthy Scott w roli Emily Gibb w „Our Town” Throntona Wildera. Scott powtórzyła swoją rolę na ekranie w 1940 roku (otrzymując jedyną w karierze nominację do Oscara), natomiast niebawem to Dorothy przejęła rolę Emily na Broadwayu. Wystąpiła w kilku sztukach, m.in. jednej z ostatnich z udziałem Johna Barrymore’a, aż obsadzono ją w tytułowej, głównej roli „Claudii” w 1941 roku. Była to komedia, która opowiadała o Claudii, młodej, dość naiwnej dziewczynie, która po ślubie musi stawić czoła rzeczywistości. Przedstawienie cieszyło się wielkim powodzeniem, dlatego szybko zapadła decyzja o nakręceniu filmowej adaptacji sztuki.

Wieści o pięknej, zdolnej aktorce na nowojorskiej scenie szybko doszła do Hollywood i kontrakt z nią zdecydował się podpisać David O. Selznick, najbardziej zdolny i wpływowy niezależny producent. Mimo to nie miał on dla Dorothy żadnej propozycji, więc pozwolił jej oczywiście na występ u 20th Century Fox w ekranizacji „Claudii” (1943). Partnerował jej Robert Young, z którym wypadli na tyle przekonująco, że trzy lata później na ekrany wszedł sequel filmu, „Claudia and David” (1946).

W 1944 roku powstawał film „Drzewko na Brooklynie” (1945) Elii Kazana. Rolę Katie Nolan powierzono Gene Tierney, ale aktorka zaszła w ciążę i nie mogła wystąpić. W ten sposób rola przypadła w udziale Dorothy McGuire. Jej rola uchodzi dziś za klasyczną, choć i w czasie premiery filmu głośno mówiono, że Dorothy powinna przynajmniej otrzymać nominację do Oscara, jeśli nie statuetkę. Dorothy jednak nie należała do tych aktorek, które pojawiały się w prasie, w plotkarskich kolumnach, nie pokazywała się na imprezach, nie pozowała na gwiazdę. Była spokojna i wyważona i autopromocja, która w przypadku Oscarów jest naprawdę ważna, nie za bardzo ją interesowała. Zamiast tego skupiła się na graniu kolejnych świetnych ról w równie dobrych filmach. W „The Enchanted Cottage” (1945) ponownie stanęła na planie z Robertem Youngiem. W 1945 wystąpiła w thrillerze „Kręte schody” Roberta Siodmaka, gdzie zagrały też takie gwiazdy, jak George Brent, Ethel Barrymore, Elsa Lanchester, Rhonda Fleming, czy Sara Allgood. Zagrała tam niemą dziewczynę, która staje się obiektem ataku psychopatycznego mordercy. Rola niemowy wymagała od niej niemałego kunsztu aktorskiego, bo musiała skupić się na innych środkach wyrazu, niż głos i mowa. Spisała się wyśmienicie. W „Till the End of Time” (1946) zagrała wdowę, która zakochuje się w młodszym mężczyźnie. Wreszcie, w 1947 stanęła na planie filmu „Dżentelmeńska umowa”, ponownie u Elii Kazana. Film zgarnął najważniejsze nagrody Akademii Filmowej, a Dorothy nominowano do Oscara. Niestety, przegrała z Lorettą Young, nagrodzoną za „Córkę farmera” (1947).

Dorothy nie wykorzystała fali sukcesu, jaką przyniosła jej nominacja do nagrody Akademii i wróciła do swoich korzeni, na Broadway. Tam zagrała m.in. w „Summer and Smoke” w 1950 roku. Kiedy powróciła na ekran, nie było jej łatwo odnaleźć odpowiedniej jakości projekty. Dziś mało kto pamięta ją w filmach „Mother Didn’t Tell Me” (1950), dramacie z Daną Andrewsem „I Want You” (1951) Marka Robsona, czy nawet znanego musicalu „Trzy monety w fontannie” (1954). Jednak w 1956 roku zagrała w świetnym, klasycznym filmie Williama Wylera, „Przyjacielska perswazja”. Wcieliła się w rolę wzorowej żony Gary Coopera i matki Phyllis Love czy Anthony’ego Perkinsa (choć Love była od niej młodsza o zaledwie 9 lat). Skromna Eliza Birdwell właśnie dzięki Dorothy McGuire ma w sobie wielkie ciepło i mądrość, jednocześnie jest wzruszająca, ale nie patetyczna, i zabawna, w zależności od sytuacji. Niestety, Dorothy miała już ponad 40 lat, a to oznaczało, że propozycji było mniej. Zagrała w zapomnianych dziś filmach, jak „Żółte Psisko” (1957), czy „Szwajcarska rodzina Robinsonów” (1960). Ale zdarzały się też lepsze scenariusze. W 1959 roku na ekrany kin wszedł dramat Henry Kinga „Ta ziemia jest moja”, z Jean Simmons, Rockiem Hudsonem i Claude’em Rainsem. W „Ciemności na szczycie schodów” (1960) Delberta Manna wystąpiła z Angelą Lansbury, Eve Arden, a także debiutującą nadzieją kina, Shirley Knight. Na planie „Opowieści wszech czasów” (1965) ponownie zagrała z Rainsem i Lansbury, a także Maxem von Sydowem, Telly Savalasem, Carroll Baker, czy Patem Boone.

W późniejszych latach Dorothy występowała też w telewizji. Za rolę Mary Jordache w „Pogodzie dla bogaczy” nominowano ją do Emmy. W telewizyjnej ekranizacji „Małych kobietek” (1978) zagrała Marmee, a ostatnią rolą Dorothy była Anne w „Ostatnich pięknych dniach” (1990).

Prywatnie Dorothy McGuire wiodła spokojne życie i nigdy nie była bohaterką artykułów brukowców. W lipcu 1943 roku poślubiła Johna Swoope’a, znanego fotografa. Byli ze sobą do jego śmierci w 1979 roku. Mają dwoje dzieci, syna Marka Swoope’a, który jest artystą i fotografem, a także córkę, Topo Swoope, która tak jak matka była aktorką, ale przez krótki okres czasu. Stan zdrowia Dorothy pogorszył się po tym, jak złamała nogę w 2001 roku. Niebawem do tego dołączyły inne dolegliwości. Zmarła 13 września 2001 roku w szpitalu w Santa Monica na niewydolność serca.

W 2002 roku na rozdaniu Oscarów Akademia jak zawsze zadedykowała sekcję „In Memoriam” wielkim osobom ekranu, które odeszły w ciągu ostatniego roku. Ku rozczarowaniu rodziny Dorothy McGuire, jej wielbicieli, jak i wszystkich tych, którzy na temat kina mają choćby jako-taką wiedzę, w hołdzie tym zabrakło miejsca dla wielkiej aktorki. Akademia stwierdziła, że nie było to ich niedopatrzenie – wybrali kilkanaście ich zdaniem najważniejszych nazwisk. Co zdumiewające, miejsca nie zabrakło dla Aaliyah, piosenkarki, która znana była z roli w jednym komercyjnym filmie, jeśli o kinematografię idzie, a dla nominowanej do Oscara aktorki, która stworzyła szereg wielkich ról na ekranie, takiego miejsca niestety zabrakło.

(Visited 3 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>