Karolina Łachmacka

Ava Gardner

Ava Gardner
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Ava Gardner to niekwestionowana legenda światowego kina, jedna z licznych jego tragicznych, nie do końca trafnie oszacowanych talentów. Choć nominowano ją do Oskara tylko raz (za rolę pierwszoplanową w „Mogambo” u boku Gable’a i Grace Kelly), Ava ma na koncie całe mnóstwo dobrych, a czasami wręcz wybitnych występów. Bez cienia wątpliwości jedna z najpiękniejszych kobiet, jakie Hollywood kiedykolwiek miało. Skandalistka, kobieta o ciekawej osobowości, niedopasowana do norm, które ją krępowały i które uważała za hipokryzję. Poznajcie tę wspaniałą postać z nieco bliższej perspektywy.

Ava Lavinia Gardner urodziła się w wigilię Bożego Narodzenia 1922 roku w Południowej Karolinie, w wielodzietnej rodzinie Mary (z domu Baker) i Jonasa Gardnerów. Choć jej imię i nazwisko brzmiały jak szyte na miarę gwiazdy filmowej, trudno przypisywać państwu Gardner planowanie takowej kariery dla swojej najmłodszej pociechy. Rodzice Avy ciężko pracowali na plantacji tytoniu, niebawem zresztą rodzinę osierociła głowa rodziny. W ich domu nie przelewało się, a dzieci odbierały jedynie podstawową edukację. Jak miała powiedzieć sama Ava, jako dorosła kobieta znała jedynie dwie książki: Biblię oraz niekwestionowany hit lat 30., „Przeminęło z wiatrem” Margaret Mitchell, które w USA przeczytała w drugiej połowie dekady każda kobieta.

Kariera Avy zaczęła się zupełnie tak, jak opisują to w bajkach. Młoda dziewczyna pozuje do zdjęcia, które robi jej szwagier. Mężczyzna, zauważywszy fotogeniczność szwagierki i pragnąc przyciągnąć do swojego sklepu zainteresowanie czułych na piękno kupujących, stawia w witrynie fotografię Avy. Traf chce, że obok przechodzi jakiś człowiek zatrudniony w MGM i chce z miejsca zabrać dziewczę do hollywoodzkiej dżungli. Wbrew opowieściom, facet ten nie był prominentną postacią studia i, gdyby nie czujność Bapsie, starszej siostry Avy, pewnie zostałaby ona przez niego wykorzystana – gdyby oczywiście nabrała się na obietnice o karierze. Tak, czy inaczej, doszło do nagrania testów zdjęciowych z udziałem młodej Avy Gardner i obejrzeć je miał sam Louis B. Mayer, który, jak nie trzeba wyjaśniać, miał wrodzonego „nosa” do talentów filmowych. „Nie umie grać. Nie umie mówić. Jest fantastyczna. Podpisać”. (Ostatnia uwaga tyczy się podpisania kontraktu, zaś rzekomy brak umiejętności mówienia oznaczał bardziej południowy akcent dziewczyny, nad którym Ava musiała popracować, by można było zrozumieć jej mowę.)

I tu bajka się kończy. Zaskoczeni? Cóż, dalej jest już tylko proza życia. Ava kontrakt podpisała, lecz nie każda dziewczyna miała szczęście Vivien Leigh (której droga do roli Scarlett O’Hary była niewiarygodnie prosta i można rzec, nieunikniona). Tak też zaczynała od ról najniższego szczebla. Jeśli spojrzycie na pierwsze tytuły w filmografii Avy, dostrzeżecie, że przez dłuższy czas na ekranie nie wymieniano jej nawet w napisach, bo była praktycznie statystką. Przełomowa rola w karierze aktorki to Kitty Collins w klasycznym film noir z Burtem Lancasterem pt. „Zabójcy” z 1946 roku. Niespełna 24-letnia Ava była wciąż raczej ozdobą ekranu, pojawiając się w czarnej, obcisłej sukni, z nienagannie ułożonymi włosami i zmysłowym spojrzeniem. Film Roberta Siodomaka jest dziś klasyką gatunku. Rola Avy Gardner w tym filmie uchodzi raczej za wizualną ozdobę, a nie walor artystyczny, choć jest to duże uproszczenie tak twierdzić. Natomiast bezsprzecznie bez tego sukcesu mogłoby nie być kolejnych. Ava zaczęła pojawiać się u boku gwiazd (Robert Taylor, Clark Gable, Gregory Peck). Louis B. Mayer, za którego czasów MGM miało mieć więcej gwiazd, „niż ich jest na niebie”, tworzył gwiazdy w dość prosty, aczkolwiek genialny sposób. Tego samego przepisu użył budując gwiezdną pozycję Avy – obsadził ją najpierw z jednym, potem z drugim gwiazdorem, a potem z kolei to ona była gwiazdą, z którą można było obsadzać męskiego kandydata na dandysa ekranu. I tak bez końca.

W 1953 roku Ava zagrała w remake’u „Red Dust” (1932) z Clarkiem Gable i inną świetnie radzącą sobie młodą aktorką, Grace Kelly. „Mogambo” było skazane na sukces, a Ava odebrała nominację do Oskara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej. Nikt już nie mógł uważać jej tylko za błyskotkę ekranu. Ava udowodniła, że jest aktorką posiadającą klasę, której lata ciężkiej pracy nauczyły warsztatu i rozwinęły drzemiący w niej talent. W 1954 Ava zagrała w „Bosonogie contessie” z Bogartem. Jej rola miała być pisana pod Ritę Hayworth, jednak czy ktoś może sobie wyobrazić kogoś innego jako Marię Vargas po tym, co pokazała Ava? W 1956 aktorka zagrała w „Ludziach mieszanej krwi” i zdobyła nominację do nagrody BAFTA. Grała jednak coraz rzadziej. Zgorzknienie i rozczarowanie niewdzięcznym Hollywood sprawiło, że nie dbała już tak o karierę. W 1964 roku na ekranach pojawia się film Johna Hustona „Noc iguany”. Charyzmatycznego Richardowi Burtonowi, pięknej Sue Lyon i niezawodnej Deborah Kerr towarzyszy rewelacyjna rola Avy Gardner, być może najlepsza w jej karierze. Za kreację Maxine Faulk gwiazda otrzymuje nagrodę na festiwalu filmowym w San Sebastian. Jednak nie będzie już nigdy tak wspaniałej roli Avy Gardner.

Jeśli chodzi o życie prywatne Avy, wiele grzechów można jej przypisać. Sypiała z żonatymi mężczyznami, nie stroniła od alkoholu i papierosów, kilkakrotnie przerywała ciąże. Ale, by oddać jej sprawiedliwość, ta kobieta nigdy nie twierdziła, że jest świętą. Może dlatego Ava Gardner wzbudza sympatię jako osoba. Chociaż nie ukończyła renomowanych szkół, miała wrodzoną inteligencję, która pozwalała jej na elokwentne wypowiedzi. Ava szybko się uczyła. Jej sukces w Hollywood zawdzięcza właśnie tej cesze aktorki.

Ava Gardner trzykrotnie stawała na ślubnym kobiercu. Z pierwszym związkiem wiązała niemałe nadzieje. Jak wspominał jej pierwszy mąż, Mickey Rooney, ta piękna dziewczyna w momencie ślubu obojga była dziewicą. Avie wydawało się, że to pierwszy i ostatni jej ślub, ale drogi jej i niezbyt urodziwego Rooneya rozeszły się bardzo szybko. Drugim mężem Avy został muzyk Artie Shaw. Ava miała cierpieć przez niego okrutne katusze natury psychicznej – Artie wyśmiewał jej brak edukacji. Ava miała tak bardzo wziąć sobie do serca jego nieustanne dręczenie, że w owym czasie pochłonęła niezwykłą ilość książek, chociaż Shaw miał nie ustawać we wmawianiu żonie, że niewiele znaczy. Choćby z tego powodu związek ten zakończyć się musiał rozwodem. Trzeci, ostatni mąż Avy to nie kto inny, jak Frank Sinatra. Burzliwy związek Franka i Avy to miłość aż po grób, ale, paradoksalnie, tak wielka, że musieli się rozstać. Ava była przynajmniej dwa razy w ciąży z Frankiem, jednak, jak powiedziała podczas kręcenia „Mogambo”, kiedy to przerwała jedną z  nich, „nie chcę mieć dzieci z tym łajdakiem”.

Ava nie miała dzieci i prowadziła niezależne, burzliwe życie, szczególnie od drugiej połowy lat 50., dużo podróżując i obracając się w ciekawych kręgach (jak m.in. Ernesta Hemingwaya). Aktorka zmarła 25 stycznia 1990 roku. Niektóre źródła podają, że przyczyną odejścia Avy była rozedma płuc, a inne, że ich zapalenie.

(Visited 35 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>