Mariusz Czernic

Zemsta po latach / The Changeling (Peter Medak, 1980)

Zemsta po latach / The Changeling (Peter Medak, 1980)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Coś jest w tych starych opuszczonych domach, że ciągle inspirują filmowców i intrygują widzów. Kanadyjski film Zemsta po latach nie jest ani pierwszym ani ostatnim filmem o nawiedzonym domu. Takich filmów powstały setki, ale jednak produkcja Medaka ma w sobie coś, co każe zaliczyć ją do najlepszych opowieści o duchach. Reżyser nie mnoży krwawych scen, nie próbuje widzów przerazić, lecz opowiedzieć dramatyczną historię, która dopiero po latach znajduje swój finał. Szczęśliwe życie kompozytora i pianisty Johna Russella w jednej chwili wali się w gruzy, gdy jego żona i córka giną w wypadku. Przybity tym wydarzeniem wdowiec szuka spokojnego miejsca, by otrząsnąć się z tragedii i znaleźć jakiś nowy cel w życiu. Zamieszkuje w ponurym domostwie, w którym nie może jednak spokojnie zasnąć ani nawet spokojnie pomyśleć – coś w tym domu próbuje się z nim skontaktować.

Duchy fascynują, gdyż są symbolem tego co następuje po śmierci, a nikt z żyjących nie wie, co się z nim stanie gdy umrze. Wiadomo że trup zostanie zakopany w ziemi, ale czy możliwe jest aby jego dusza opuściła ciało i błąkała się wśród żywych? Filmowe duchy najczęściej nie opuszczają domostwa, w którym mieszkali za życia, szczególnie gdy nie dokończyli jeszcze swoich spraw. U Medaka jest podobnie, ale skoro reżyser nie wykłada od razu wszystkich kart na stół to i w recenzji nie należy zdradzać o co tak naprawdę chodzi niematerialnej istocie. Rozwiązanie zagadki z przeszłości jest makabryczne i warto poświęcić czas, by je poznać. Dla Johna Russella odkrycie tajemnicy staje się obsesją, a gdy już pozna sekret będzie miał dowód, że ludzka podłość nie zna granic. Groza uwidacznia się tu nie w makabrycznych sytuacjach, ale właśnie w zachowaniu niektórych ludzi, których czyny są nikczemne i okrutne.

Pierwszoplanową rolę w tym filmie zagrał niepokorny aktor George C. Scott, który miał kiedyś czelność odmówić przyjęcia Oscara. W filmie Medaka stworzył przekonującą postać wdowca, cierpiącego z powodu ogromnej straty, jakiej doświadczył. W ciszy i samotności próbuje skomponować jakiś utwór oddający jego uczucia, ale dziwne zjawiska rozgrywające się w tym osobliwym domu podsycają w nim ciekawość i chęć odkrycia tajemnicy domostwa. Skrywany w murach budynku sekret może wreszcie ujrzeć światło dzienne. Czy duch zadowoli się jedynie ujawnieniem światu okrutnej prawdy czy będzie żądał większej ofiary? Odtwórcy głównej roli partneruje Trish Van Devere w roli Claire Norman – kobiety wrażliwej, która nie potrafi powstrzymać wzruszenia, gdy poznaje przerażającą prawdę z przeszłości. Aktorstwo to mocny atut filmu, zarówno Scott jak i Van Devere otrzymali za swoje kreacje kanadyjską nagrodę zwaną Geniuszem. Niezły jest także Melvyn Douglas w roli senatora. To nieduża rola, lecz te kilka minut wystarczyły aktorowi do zbudowania wyrazistej, ogarniętej wątpliwościami postaci starego szanowanego polityka, którego reputacja i dalsza kariera stoją pod znakiem zapytania.

Ważnym bohaterem filmu jest dom położony gdzieś na uboczu, otoczony drzewami, od zewnątrz wyglądający jak relikt dawnej epoki, wewnątrz okazuje się całkiem elegancki i przestronny, jest w nim nawet salon muzyczny. W nocy jednak dom traci swój blask i urok, gdy do głosu dochodzi niespokojna i mściwa istota, która wzywa nowego lokatora, by stał się „adwokatem umarłych”. Film zawiera kilka znakomicie skonstruowanych scen, np. seans spirytystyczny albo ucieczka Claire przed wózkiem inwalidzkim. Rezygnacja z mnożenia krwawych i efektownych scen wyszła na dobre tej produkcji. Przedstawiona tu historia nie jest zbyt skomplikowana, ale jest na tyle interesująca, że nie potrzeba żadnych ozdobników, które tylko odwracałyby uwagę od tego co najważniejsze. A najważniejsza jest prawda – twórcy filmu zdają się mówić, że każda tajemnica powinna wyjść na jaw, nawet gdy upłynęło już wiele lat. Obok scenariusza i obsady niewątpliwą zaletą jest praca operatora Johna Coquillona (współpracownika Sama Peckinpaha), który potrafił filmować wnętrza budynku w taki sposób, by wzbudzić niepokój, zasugerować metafizyczne zjawiska. Bardzo dobrze brzmi w filmie również muzyka, której autorem jest Rick Wilkins.

 The Changeling (Peter Medak, 1980)  aa The Changeling (Peter Medak, 1980)  aThe Changeling (Peter Medak, 1980)  aaa

 

(Visited 46 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>