Agata Malinowska

Z piekła rodem / From Hell (Albert Hughes, Allen Hughes, 2001)

Z piekła rodem / From Hell (Albert Hughes, Allen Hughes, 2001)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Film na podstawie powieści graficznej jednego z najbardziej prominentnych twórców gatunku, doskonały aktor w głównej roli i temat, który w zasadzie jest samograjem. A jednak udało się z tego zrobić zaledwie średnie dziełko klasy popołudniowo-wieczornej. Szkoda.

Oczywiście opowieść o Kubie Rozpruwaczu, mordercy londyńskich prostytutek, musi ociekać krwią. I musi zawierać wszystkie te rzeczy, które kojarzą się z dekadenckim przełomem wieków – opiumowy dym, absynt i laudanum. Dorzućmy do tego jeszcze inspektora o parapsychicznych zdolnościach, umieśćmy w centrum akcji paczkę dam lekkiego obyczaju z Witechapel i dostaniemy… Artykuł z gazety bulwarowej? No cóż, na tym właśnie polega unikalny talent Alana Moore, że te i podobne motywy to dla niego narzędzia służące do poruszania uniwersalnych tematów.

Nieco tej uniwersalności przesączyło się i tutaj, choć o mały włos udałoby się ją skompromitować i utopić we krwi. Bestialskie morderstwa to zaledwie element fresku przedstawiającego angielskie społeczeństwo, w którym moralna nędza jednakowo zagląda do rynsztoków zamieszkanych przez biedotę, jak i pod dachy najznamienitszych obywateli. To, że Kuba może wywodzić się ze społecznej elity, należeć do ludzi wykształconych, pozornie tę elitę oburza. Ale czy nie jest on zaledwie destylatem toczących ją bolączek? Skrupulatnie ukrywanych wstydliwych chorób, fascynacji złem, hipokryzji, rasizmu i ksenofobii?

Przez niedługą chwilę na ekranie pojawia się John Merrick, słynny Człowiek-Słoń, prezentowany eleganckiemu towarzystwu w samej przepasce na biodra. Wcześniej zaś młody lekarz wykonuje w asyście publiczności nowo poznany zabieg lobotomii – na psychicznie zdrowej osobie. Cyrk dziwolągów i okrutne okaleczenie – przypudrowane i nazwane postępem w medycynie. Krwawy Kuba pozostaje szczery w swojej nienawiści i pogardzie. Pozostali, którym podaje on rękę na salonach, pielęgnują je w sobie po cichu.

W takiej właśnie gęstej atmosferze porusza się inspektor Abberline, znarkotyzowane ramię sprawiedliwości – ni mniej ni więcej tylko źle uczesany i obdarzony baczkami Johnny Depp. Zły aktor z pewnością doprowadziłby tę rolę do absurdu. Depp gra powściągliwie, zachowując wiarygodność. Za każdym razem, gdy pojawia się na ekranie, sprowadza ten barokowy, przestylizowany film do realnego wymiaru i przypomina, że mamy tu do czynienia z kryminałem, nie zaś operą.

Nie jestem zresztą pewna, czy jest to do końca potrzebne. Być może utopienie „Z piekła rodem” w groteskowej, ekstrawaganckiej estetyce a la „Sweeney Todd” wyszłoby temu filmowi na dobre. Zbyt wiele zastosowano tutaj niedrogich chwytów, jak scena rozkoszowania się winem zmieszanym z krwią, by móc potraktować tę historię całkiem na poważnie. Ostatecznie ekranizacja „From Hell” staje się interesującym, ale jednak typowym przykładem filmidła, w którym możemy cynicznie obstawiać kolejność morderstw na podstawie charakterów i wyglądu ofiar, zamiast trząść się ze strachu.

Z piekła rodem” to kolejny przykład na to, że fabuły Alana Moore są słabo ekranizowalne, chociaż nawet potraktowane niesprawiedliwie potrafią dodać filmowi nieco nerwu. Czy też serca. W przenośni i dosłownie.

Z piekła rodem (From Hell, 2001), reż. Albert Hughes, Allen Hughes aaa Z piekła rodem (2001) From HellZ piekła rodem (From Hell, 2001), reż. Albert Hughes, Allen Hughes aaaa

(Visited 12 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>