Mariusz Czernic

Wysoki stopień przestępczości / La Polizia incrimina la legge assolve (Enzo G. Castellari, 1973)

Wysoki stopień przestępczości / La Polizia incrimina la legge assolve (Enzo G. Castellari, 1973)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Pierwsze spotkanie Castellariego z Frankiem Nero przyniosło spektakularny sukces finansowy i dobre oceny wśród miłośników kina sensacyjnego. Za granicą próbowano go sprzedać pod tytułem Marsylski łącznik, co w połączeniu z nazwiskiem Fernando Reya nasuwało skojarzenia z oscarowym filmem Williama Friedkina. Ale osoby oczekujące powtórki z Francuskiego łącznika (1971) mogą być bardzo pozytywnie zaskoczone. Lata 70. to czas brutalnych kryminałów o niekonwencjonalnych, twardych gliniarzach i High Crime wpisuje się w ten nurt. Jednak trudno znaleźć inny z tego okresu, który byłby tak intensywnie wypełniony emocjami, dramatyzmem i adrenaliną. Castellari mógłby wprawić w kompleksy nawet Sama Peckinpaha. Jego film akcji w niczym nie ustępuje najlepszym osiągnięciom gatunku.

Genua to największy port we Włoszech, ale nawet tak wielkie miasto jest zbyt małe, aby pomieścić tak wielu przestępców różnej maści. Drobnych złodziei można jeszcze znieść, ale handlarze narkotyków i zabójcy są największą zmorą nie tylko tego miasta. Komisarz Belli uparcie ściga dilerów po ulicach Genui, ale jest tylko człowiekiem, który ma wady i słabości. Bandyci wiedzą, że aby dopaść wroga muszą odkryć jego największą słabość i zaatakować w najczulszy punkt, który zrani go bardziej dotkliwie niż nabój wystrzelony z broni palnej. Nie znajdując wsparcia ze strony przełożonych zdeterminowany gliniarz szuka pomocy u starego i schorowanego gangstera, Cafiero. Stary wyga więcej czasu spędza w swoim ogrodzie różanym niż wśród gangsterów, ale jego pomoc i tak jest więcej warta niż burzliwa, ale nie przynosząca oczekiwanych rezultatów, dyskusja z przełożonym.

Ci, którzy pamiętają Franka Nero z roli milczącego i opanowanego Django mogą być zaskoczeni jego niewyczerpaną energią i wybuchowym charakterem, jakie cechują odgrywaną przez niego postać komisarza z Genui. Belli nie potrafi usiedzieć w jednym miejscu, ciągle musi być w ruchu, bo inaczej czuje że traci niepotrzebnie czas. Taka postawa może mu uratować życie – cudowna jest scena, w której policyjny samochód staje w korku i niecierpliwy gliniarz wysiada, by sprawdzić co się dzieje… i wtedy auto wylatuje w powietrze. Bo gdy jesteś na celowniku mafii musisz być w ciągłym ruchu, gdyż w ruchomy cel nawet mafia może nie trafić. Krytycy pewnie wyżej oceniają inne role Franka Nero, ale według mnie w High Crime zaprezentował mistrzowską formę. Znakomicie ukazał emocje towarzyszące postaci dziarskiego gliny. Belli lubi czasem komuś przyłożyć, ale to w gruncie rzeczy wrażliwy człowiek, który potrafi płakać, gdy sytuacja jest do tego odpowiednia. Oprócz Nero dobrze zaprezentowali się także Fernando Rey jako Cafiero i James Whitmore jako komisarz Scavino, zwierzchnik głównego bohatera.

To, co zadecydowało o tym, że to nie jest wyłącznie prosta rozrywka, lecz w dużym stopniu kino autorskie, to pomysły reżyserskie Castellariego. Sceny akcji, czyli z definicji fragmenty dynamiczne, sfilmowane zostały w zwolnionym tempie. Świetny jest montaż, zarówno w scenach retrospektywnych jak i scenach akcji (np. gdy pojazdy przejeżdżają ludzi trudno dostrzec, by użyto manekinów). Pod względem technicznym jest to kino perfekcyjnie dopracowane. Castellari okazał się stylistą obrazu i dobrym narratorem, gdyż doprawił banalną opowieść atrakcyjnymi ozdobnikami. Ale to nie wszystko, bo nie tylko praca operatora i montażysty zwraca uwagę, ale i dwugłowego kompozytora, Guida i Maurizia, czyli braci De Angelis. Niczego szczególnego w tej muzyce nie ma, ale reżyser tak genialnie z niej korzysta, że trudno sobie wyobrazić inną.

High Crime to świetny przykład dramatu sensacyjnego z lat 70. Sposób przedstawienia walki ze zorganizowaną przestępczością robi wrażenie nawet na dzisiejszej publiczności. Główny bohater jest impulsywny i uparcie dąży do schwytania niebezpiecznych przestępców. Mimo jego wad trudno z nim nie sympatyzować, bo brutalność bandytów przekracza tu wszelkie normy. Z powodu takiego szajsu jak narkotyki ludzie gotowi są pozabijać się nawzajem. Absurdalne, ale prawdziwe. Włoscy filmowcy wcale nie gorzej niż ich koledzy zza oceanu potrafili opowiadać o eskalacji przemocy i oczyszczaniu miasta z agresji, bezprawia, korupcji. Włoskie filmy akcji nie zawsze były trywialną podróbą amerykańskiego kina. Czasami, tak jak w przypadku High Crime, były ostrym w wymowie obrazem na temat mechanizmów rządzących współczesnym światem.

La Polizia incrimina la legge assolve (Enzo G. Castellari, 1973) a La Polizia incrimina la legge assolve (Enzo G. Castellari, 1973) La Polizia incrimina la legge assolve (Enzo G. Castellari, 1973)aaa

(Visited 31 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>