Agata Malinowska

Wszystko w porządku / The Kids Are All Right (Lisa Cholodenko, 2010)

Wszystko w porządku / The Kids Are All Right (Lisa Cholodenko, 2010)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Bohaterkami „Wszystko w porządkuLisy Cholodenko jest małżeństwo lesbijek, wychowujące dwójkę dzieci, poczętych metodą sztucznego zapłodnienia. Dla obrońców tradycyjnej moralności, którzy zapewne szykują już koktajle Mołotowa i transparenty, mam nieśmiałą sugestię – warto wcześniej wybrać się incognito na pokaz.

Zobaczy się wówczas parę ludzi w ustabilizowanym związku, który poza lokalnym kolorytem niezmiernie przypomina inne ustabilizowane związki. Jules i Nic to dojrzałe panie, które miały dużo czasu na to, by się poznać, pokochać i odrobinę sobą znudzić. Ona to wzięta lekarka i perfekcjonistka, która w chwilach stresu lubi zajrzeć do kieliszka z czerwonym winem, a ona – kobieta nieco mniej poukładana życiowo, za to bardziej wyluzowana. Jeszcze o tym nie wiedzą, ale już wkrótce czeka je kryzys. Spowodują go ich własne dzieci, kontaktując się z biologicznym ojcem, trzpiotowatym właścicielem restauracji, Paulem.

„Mamy” czują się oczywiście nieco urażone, uparcie określając Paula „dawcą nasienia”. Dzieci zaś eksperymentują z nowym dla nich pomysłem przebywania w towarzystwie mężczyzny, który teoretycznie mógłby być dla nich ojcem. Tym chętniej, że on sam wydaje się zafascynowany możliwością bliższego ich poznania. I chociaż cała ta sytuacja nosi znamiona tymczasowości, rodzinne układy powoli zaczynają ulegać zmianie w trudnym do przewidzenia kierunku.

Wnikliwe i bezpruderyjne przedstawienie mechaniki działania rodziny, związków i emocjonalnych relacji wydaje się być – oprócz świetnego aktorstwa – główną zaletą „The Kids are All Right”. Pojawienie się pretendenta do tytułu ojcowskiego wprowadza duże zamieszanie. Lecz wykształcone przez lata wspólnego życia stabilne więzi, choć mogą ulec nadwyrężeniu, zrywają się trudno. Przedstawiony model „podstawowej komórki społecznej” odbiega od standardów, jednak w sensie czysto emocjonalnym film niesłychanie trafnie opisuje relacje panujące zarówno w rodzinie, jak i poza nią.

Uklepana, nieco już znudzona intymność rodziców, emocjonalna labilność dojrzewających dzieci, próby przystosowania się do uporczywej obecności intruza, które wreszcie owocują kryzysem – wszystko to przedstawia Cholodenko z życzliwością, która nie przytępia ostrości spojrzenia. Jej bohaterowie to ludzie z krwi i kości – nie zawsze święci, z bagażem nawyków i urazów, czasem nie poukładani, często popełniający błędy. Może i ciężko czasem przyznać im rację, ale też trudno ich nie rozumieć.

Wszystko w porządku” doczekało się Złotego Globu w kategorii „Najlepsza komedia lub musical”, trudno mi jednak jednoznacznie zakwalifikować ten film jako zwykłą komedię. Jak na kino gatunkowe zbyt mało tu uproszczeń i dróg na skróty i zbyt wiele emocjonalnej inteligencji w kreowaniu postaci, choć prostota fabuły zachęca do szufladkowania. „The Kids are All Right” to film „życiowy” – nie sposób zatem sprawić, by był wyłącznie zabawny. Nie zawsze przecież wszystko jest w porządku.

Wszystko w porządku (The Kids Are All Right, 2010), reż. Lisa Cholodenko aa Wszystko w porządku (The Kids Are All Right, 2010), reż. Lisa Cholodenko aWszystko w porządku (The Kids Are All Right, 2010), reż. Lisa Cholodenko aaa

(Visited 13 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>