Aneta Dynowska

Wściekłe psy / Reservoir Dogs (Quentin Tarantino, 1992)

Wściekłe psy / Reservoir Dogs (Quentin Tarantino, 1992)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Dawno temu, przed „Bękartami wojny”, „Grindhousem”, „Kill Billem”, „Pulp Fiction”, na początku kariery reżyserskiej Quentina Tarantino, w 1992 r., powstały „Wściekłe psy”. Film uważany jest za debiut wizjonera kina gangsterskiego i stanowi pewnego rodzaju preludium do kultowego „Pulp Fiction„, wydanego dwa lata później.

Dzieło opowiada historię kilku gangsterów, różnobarwnych tak jak ich pseudonimy: Pana Białego, Pana Blondyna, Pana Pomarańczowego, Pana Różowego, Pana Brązowego oraz Pana Niebieskiego, których zleceniodawcami są Joe Cabot i jego syn Eddie. Panowie uwikłani są w sprawę wspólnego napadu na sklep jubilerski. Akcja jednak kończy się niepowodzeniem, a partnerzy odkrywają, że jeden z nich doniósł policji. Mężczyźni nieufnie do siebie nastawieni starają się odkryć donosiciela.

Film zawiera wszystkie, typowe dla Quentina elementy: Genialny, czarny humor, choćby interpretacja przez Tarantino piosenki „Like A Virgin” Madonny, kłótnia o pseudonimy, a także cała masa przekleństw, będąca elementem jego epickości.

Gwiazdorska, utalentowana obsada: Harvey Keitel (Pan Biały) odgrywa pomocnego i litościwego mężczyznę, Michael Madsen (Pan Blondyn) gangstera o psychicznych zapędach, Steve Buscemi (Pan Różowy) charyzmatyczną (i moją ulubioną) postać, a Tim Roth (Pan Pomarańczowy) odgrywa rolę ofiary. Quentin Tarantino (Pan Brązowy) i Edward Bunker (Pan Niebieski) nie pojawiają zbyt często w filmie i właściwie niewiele o nich można się dowiedzieć. Chris Penn wciela się w Eddiego Cabota, w Joea natomiast Lawrence Tierney, a w przetrzymywanego policjanta Marvina, Kirk Baltz.

Akcja toczy się na obszarze – zaledwie – kilku miejsc. Choć na próżno szukać tu strzelanek i rozmachu, to pojawiają się za to litry, uwielbianej przez Quentina, krwi. Owa prostota i skromność w tworzeniu naprawdę mnie urzekła. Moją ulubioną sztuczką Tarantino jest umiejętne mieszanie ze sobą wątków z przeszłości i teraźniejszości, które łączą się w spójną całość: to, co zazwyczaj powinno być na początku, zostaje ukazane tuż przed napisami końcowymi.

Widoczna inspiracja kinem klasy B, a szczególnie ulicznym tonem, w którym utrzymane są dialogi ma swoich sympatyków i przeciwników. Podchodząc z odpowiednim dystansem należę do pierwszej grupy. Klimatyczna, nastrojowa i przede wszystkim bardzo dobra muzyka – naprawdę cenię sobie soundtracki z filmów Tarantino.

Nad oceną można się spierać, ponieważ „Pulp Fiction” jest urozmaiconą, dokładnie przemyślną wersją „Wściekłych psów” pod każdym szczegółem: fabuły, muzyki czy obsady – dlatego wypada w tym zestawieniu lepiej. Staram się nie zapominać o wyznaczonych przez Quentina standardach i korzeniach (co za geniusz – stworzyć z klasyka klasyk…), dlatego stawiam je z uśmiechem i uwielbieniem na jednej półce, zaraz obok siebie.

Reservoir Dogs (Quentin Tarantino, 1992)  aa Reservoir Dogs (Quentin Tarantino, 1992)Reservoir Dogs (Quentin Tarantino, 1992)  aaa

(Visited 28 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>