Mariusz Czernic

Taksówkarz / Taxi Driver (Martin Scorsese, 1976)

Taksówkarz / Taxi Driver (Martin Scorsese, 1976)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

W roku 1974 samozwańczy obrońcy sprawiedliwości odtwarzani przez Charlesa Bronsona (Paul Kersey, Vince Majestyk) przetarli szlak dla ich ewentualnych następców pragnących oczyścić miasto z najgorszych szumowin. Szukający własnej drogi twórczej 33-letni Martin Scorsese podchwycił pomysł i z banalnej opowieści sensacyjnej uczynił dzieło doceniane przede wszystkim przez krytyków, a nie miłośników kina akcji. Nie zdobył oscarowej nominacji za reżyserię, ale Złota Palma w Cannes i tak dobitnie świadczy o tym, że mamy do czynienia z kinem na najwyższym światowym poziomie. W „Taksówkarzu” widoczne są echa wojny w Wietnamie i afery Watergate, jest wielka polityka i wielka afera z dziwkami i alfonsami, jest brudne i niebezpieczne miasto oraz wyobcowany bohater, który z biernego obserwatora przekształca się w uzbrojonego szaleńca.

Najciekawszym pomysłem scenarzysty Paula Schradera jest skupienie całej uwagi na jednym bohaterze. Travis Bickle służył niegdyś w marines, a wojna w Wietnamie okazała się dla niego (jak i pewnie dla większości weteranów) bolesnym przeżyciem. Nie może zasnąć, pracuje więc jako taksówkarz na nocnej zmianie i jeździ do najgorszych dzielnic nowojorskich. Wozi polityków i karierowiczów, chamów i sfrustrowanych mężów, a za szybą auta widzi nędzne ulice pełne czarnuchów i pedałów, sutenerów i dziwek. Oto i cały Nowy Jork, rodzinne miasto Martina Scorsese i Woody’ego Allena. Bohater „Taksówkarza” chłodnym okiem obserwuje ulice, ale coś powstrzymuje go przed działaniem. Jednak narastająca frustracja, niepowodzenia w życiu uczuciowym oraz poznanie nieletniej prostytutki przyczyniają się do tego, że kupuje broń i zamierza jej użyć. Wyniszczony wojną i przerażony ludzkim okrucieństwem weteran nie ma zamiaru dłużej stać z boku – chciałby naprawić świat i wierzy, że tylko przemocą i krwią może oczyścić miasto.

W tej gnijącej metropolii Travis poznaje kobietę, która wydaje się tu zupełnie nie pasować. Betsy na co dzień pracuje w sztabie wyborczym ambitnego senatora. Jest radosną, błyskotliwą i zjawiskowo piękną blondyną, optymistycznie nastawioną na nowe znajomości, więc Travisowi udaje się ją namówić na kolację, a nawet kino. I wtedy okazuje się, że Betsy nie ma poczucia humoru, jest zimna albo po prostu zbyt przewrażliwiona z pewnych względów – rezygnuje ze spotkań z Travisem ze względu na jego kiepski gust filmowy. Wtedy również u taksówkarza ujawnia się neurotyczny charakter, ale jest w stanie się powstrzymać by nie wyrządzić szkód. Travis Bickle to postać, którą trudno rozgryźć – nikt nie wie jakie pomysły przyjdą mu do głowy. Pod maską spokoju i opanowania ukrywa złość i irytację. W jednej chwili zachowuje zimną krew i uważnie obserwuje otoczenie, chwilę potem odjeżdża myślami w innym kierunku, a jakiś czas później przygotowuje się przed lustrem do krucjaty, która może zakończyć jego żywot.

Taksówkarz
Ten film na pewno wiele zyskał dzięki odtwórcy głównej roli. Robert De Niro potrafi zagrać odrażającego typa, ale postać Travisa taka nie jest. To człowiek godny zaufania, sympatyczny i sprawiedliwy. Mogą się go bać tylko ludzie nieuczciwi, zajmujący się wyzyskiem i oszukiwaniem obywateli – politycy, gangsterzy, alfonsi. Politycy (tacy jak kandydujący na prezydenta senator Palantine) są jednak dobrze asekurowani, więc trzeba się zająć tym mniejszym światem, w którym istnieje nie mniejsze zło, wyzysk i zakłamanie. Robert De Niro znakomicie ukazał gniew i frustrację jakie opanowują zwykłego człowieka pragnącego żyć uczciwie. To tak jakby dwie postacie w jednym – milczący i nie wadzący nikomu taksówkarz oraz typ niezrównoważony, który oprócz pornosów oglądał też chyba filmy z Charlesem Bronsonem i Clintem Eastwoodem. Aktor miał już Oscara za „Ojca chrzestnego II” (1974), więc potrzebował roli, która potwierdziłaby jego aktorską klasę. Dla postaci taksówkarza zrezygnował nawet z lukratywnych propozycji, zadowalając się gażą w wysokości 35 tysięcy dolarów.

Wśród bohaterów drugoplanowych wyróżnia się 13-letnia Jodie Foster w roli Iris, nastoletniej prostytutki. Aktorka jak widać miała wrodzony talent, którego nie zdobyłaby w żadnej szkole aktorskiej. I co ważniejsze, umiała go wykorzystać. Albo po prostu reżyser wiedział jak wydobyć z niej to co najlepsze. Warto zaznaczyć, że Scorsese (w czasach, gdy nosił jeszcze brodę) również zaliczył udany występ aktorski. To nie jest już zwykłe cameo jak w przypadku Alfreda Hitchcocka, ale bardzo wyrazisty epizod. Zagrał nerwowego pasażera, którego zżera nienawiść do niewiernej żony. Ważnym bohaterem opowieści jest Nowy Jork – filmowany z jakąś dziwną manierą, jakby istniał tylko w koszmarnych snach głównego bohatera. Nie widać tu dobrych stron tego miejsca – miasto wygląda jak piekło na ziemi, z którym trzeba zrobić porządek. Taksówka Travisa Bickle’a porusza się tylko wzdłuż jednej drogi – do piekła i z powrotem.

Scorsese z doskonałym wyczuciem obrazu i muzyki przedstawił tu Amerykę jako prawdziwy rynsztok, a nie miejski pejzaż pełen uśmiechniętych twarzy. Jeśli ktoś się zbyt często uśmiecha to z pewnością coś ukrywa, bo w tym mieście nie ma miejsca na radość i optymizm. Dość jasno reżyser krytykuje swój kraj, w którym doszło jego zdaniem do upadku moralności i nasilenia przemocy. Choć Amerykę nazywa się wolnym krajem w istocie nim nie jest, ludźmi rozporządza się swobodnie, facetów wysyła na wojnę, a kobiety do burdelu. Na miejscu Travisa każdy miałby ochotę pozabijać tych wszystkich delikwentów, ale nie każdy ma w sobie tyle odwagi i siły, by zrealizować te plany. Uraz spowodowany wojną wietnamską przyczynił się do tego, że facet nie myśli racjonalnie i działa zbyt gwałtownie. A jak zachowałby się zdrowy i wykształcony obywatel w konfrontacji z przemocą?

3211683647_8980fb40a2_o

Już od pierwszych minut projekcji zwraca uwagę przygnębiająca, melancholijna muzyka sugerująca rozgoryczenie i smutek głównego bohatera. Jej autorem jest dawny współpracownik Hitchcocka, Bernard Herrmann. Muzyka nie zapowiada autentycznej desperacji i nieopanowanej wściekłości taksówkarza, które dopiero w końcówce się ujawnią, ale jest doskonałą ilustracją mrocznej natury cynicznego i pozbawionego złudzeń weterana z Wietnamu. Niestety, Herrmann nie zobaczył efektu swojej pracy – zmarł niedługo po nagraniu ścieżki dźwiękowej. A efekt na ekranie okazał się powalający – posępna muzyka wraz z obrazami nieprzyjaznej metropolii idealnie się ze sobą łączą tworząc niemal paradokumentalną relację z życia kierowcy taksówki.

Akcja w filmie rozkręca się powoli, gdyż ważniejsze dla reżysera jest zbudowanie frapującej postaci i posępnej atmosfery gnijącego miasta. Martin Scorsese stosuje pozakadrowy komentarz i niediegetyczną muzykę, by nawiązać do filmów noir z lat 40. czyli tych dzieł, które dobitnie pokazywały Amerykę jako miejsce agresywne, zdegenerowane, pełne fałszu, zepsucia i perwersji. Lata 40. czy lata 70. są do siebie podobne, gdyż w jednej i drugiej dekadzie wracający z frontu weterani stanęli do kolejnej batalii – musieli przystosować się do nowej rzeczywistości, ale wojenne przeżycia i koszmary im tego nie ułatwiały.

Taksówkarz” to świetny obraz amerykańskich stosunków społecznych lat 70. i bardzo udany portret jednostki zirytowanej miejskim bałaganem i zbuntowanej przeciwko temu co zostało z amerykańskiego stylu życia. Travis Bickle próbuje być Johnem Wayne’em i ma szlachetne intencje, ale nie ma przyjaciół, więc w swojej walce jest osamotniony jak Gary Cooper w filmie „W samo południe”. „Taxi Driver” to taki współczesny western utrzymany w poetyce neo-noir i stylu kina festiwalowego, który polega na ograniczeniu do minimum scen akcji, zwolnieniu tempa i skupieniu się na losach jednostki próbującej rozwiązać konkretny problem.

Taxi Driver, 1976 a Taxi Driver, 1976 aaTaxi Driver, 1976 taxi-driver-1976-15-g The Misfits, 1961 Taxi Driver, 1976 a Taxi Driver, 1976 aaa

(Visited 63 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>