Mariusz Czernic

Surowa północ / The Wild North (Andrew Marton, 1952)

Surowa północ / The Wild North (Andrew Marton, 1952)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Ten film to kwintesencja klasycznego kina przygodowego. Oskarżony o morderstwo traper i ścigający go policjant to ludzie, którzy z powodu zaistniałej sytuacji stają się wrogami. Ale mają też wspólnych przeciwników – dziką naturę, uciążliwy mróz i nieznośny głód, które odbierają im siły i energię. Na dalekiej Północy wśród ośnieżonych gór łatwo się zgubić, a krążące dookoła wilki symbolizują pułapkę i śmierć. Wzajemna wrogość wcześniej czy później musi ustąpić miejsca mimowolnej przyjaźni. Łowcy stają się niedźwiedziami zamkniętymi w klatce – muszą wykazać się olbrzymią wytrwałością i siłą charakteru, by wydostać się z pułapki, w jaką wpadli przez własną nieostrożność Współtwórca Kopalni króla Salomona (1950), Andrew Marton, zaprasza na film, w którym westernowi bohaterowie trafiają na dziką Północ.

Jules Vincent to nie tylko główne postacie Pulp Fiction, ale również imię i nazwisko trapera, którego w filmie Martona zagrał Stewart Granger, najbardziej znany z awanturniczych ról w filmach przygodowych. Vincent jest myśliwym ukrywającym się w górach przed cywilizacją. Podczas wypadu do miasta poznaje Indiankę, którą zabiera ze sobą na Północ. Razem z nimi podróżuje pewien osiłek i chuligan. Nieoczekiwanie następuje przeskok czasowy, po którym widać, że ów chuligan zniknął. Z dalszej części filmu wynika, że Vincent go zabił, ale widz nie może ocenić czy to była obrona konieczna. Tak więc traper staje się postacią nieprzewidywalną – wiadomo że może zabić człowieka gdy wyczuje zagrożenie z jego strony.

Wrażenie robi w filmie kameralność niektórych scen – dwóch ludzi znajduje się na rozległej, pokrytej śniegiem przestrzeni, wydają się zupełnie bez szans na przeżycie. A jednak Vincent zachowuje humor, pewność siebie i optymizm – on przecież jest człowiekiem gór, zna doskonale te regiony i potrafi znaleźć wyjście z sytuacji. Podstawowe pytanie brzmi więc: czy pomoże konstablowi wydostać się z tej mroźnej pułapki, mimo że ten chce go doprowadzić przed sąd? Stewart Granger w roli mountain mana jest przekonujący – wyluzowany i wojowniczy, ale i nieco zaniepokojony. Zachowanie bohaterów zależy od sytuacji, a ta jest zmienna. W jednej chwili mamy przed sobą rozległe pustkowia i góry, w następnej dołączają się dwaj tajemniczy myśliwi, którzy mogą sprawiać kłopoty. Z jednej strony zagraża lawina, z drugiej wilki. Nawet mając do dyspozycji zaprzęg złożony z wytrzymałych i dobrze wyszkolonych psów można bez przewodnika zgubić drogę do wyjścia.

Surowa Północ to bardzo udany przygodowy western, w którym niedoświadczony stróż prawa wykorzystywany jest do niełatwej roboty przez swoich szefów. Najpierw musi odzyskać konie skradzione przez Indian, potem dostaje trudniejsze zadanie, które może być jego ostatnim – schwytanie i doprowadzenie do aresztu awanturnika poszukiwanego za zabójstwo. W pewnym momencie mamy tu podobny schemat jak w o rok późniejszej Nagiej ostrodze – eskortowanie skutego kajdankami więźnia, który cały czas ma nadzieję na ucieczkę. Znakomicie zostały przedstawione relacje między traperem i stróżem prawa. Ten pierwszy próbuje przestraszyć drugiego – uświadomić mu że w takiej dziczy człowiek niezahartowany może łatwo ulec tutejszej przyrodzie, a nawet może popaść w obłęd. Natura jest po stronie trapera, gdyż on zna tutejsze okolice, wie jakie czyhają niebezpieczeństwa i wie jak się przed nimi obronić. Rewelacyjne są w filmie końcowe sceny przedstawiające walkę człowieka z nieokiełznanym żywiołem – wzburzoną rzeką. Pełna napięcia jest również scena ataku wilków, która rozpoczyna ostatni rozdział tego survivalowego dramatu.

Mało popularna technika barwienia obrazu Anscocolor posłużyła do wykreowania chłodnych, surowych kadrów zasypanej śniegiem Północy, ale i nasyconych ciepłymi barwami ujęć nad rzeką. Zdjęcia Roberta Surteesa kreują mroczną, ale i kameralną atmosferę, delikatnie sugerując zagrożenia czyhające na bohaterów. Kompozytor Bronisław Kaper (także autor muzyki do Nagiej ostrogi) zilustrował tę opowieść konwencjonalnym zestawem nut i klasycznymi brzmieniami (w jednej scenie Cyd Charisse śpiewa piosenkę tego urodzonego w Warszawie kompozytora).

Stewart Granger i Wendell Corey toczą aktorski pojedynek, w którym ten pierwszy okazuje się niekwestionowanym zwycięzcą. Partneruje im znana z musicali tancerka Cyd Charisse, ale najważniejszym towarzyszem pierwszoplanowych bohaterów jest nieposkromiona i nieobliczalna Północ sfilmowana w Idaho w Górach Skalistych. Obaj antagoniści to postacie, z którymi można się identyfikować – to ludzie z zasadami, żyjący dniem dzisiejszym. Film Martona to zapomniany klasyk MGM-u, który nawet po upływie wielu lat może sprawić sporo przyjemności. Dla wielbicieli surowych traperskich klimatów (Człowiek w dziczy, Jeremiah Johnson) ten film jest pozycją obowiązkową.

The Wild North (Andrew Marton, 1952)  vaa The Wild North (Andrew Marton, 1952)  a The Wild North (Andrew Marton, 1952)  aaa

 

(Visited 60 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>