Przemysław Sopocko

Showgirls (Paul Verhoeven, 1995)

Showgirls (Paul Verhoeven, 1995)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Młoda Nomi Malone (Elizabeth Berkley) jedzie do Las Vegas, żeby zostać tancerką. Po drodze oszukuje ją mężczyzna, który zgodził się podwieźć główną bohaterkę. Wściekła Nomi trafia na Molly (Gina Ravera), która zabiera ją do siebie i żyją razem. Molly pracuje w hotelu „Stardust”, gdzie pełni rolę charakteryzatorki i kostiumograf. Nomi tańczy topless u Ala (Robert Davi). Z czasem dostaje angaż w „Stardust”, gdzie romansuje z dyrektorem artystycznym – Zackiem (Kyle MacLachlan) oraz rywalizuje o główną rolę w przedstawieniu z Cristal (Gina Gershon). Spychając rywalkę ze schodów dostaje jej „fuchę”, ale to nie koniec filmu… pojawia się tam Andrew Carver (William Shockley), który gwałci Molly, a Zack nie pozwala nic z tym zrobić. Carver ma zostać gwiazdą w „Stardust”. Nomi bierze sprawy w swoje ręce….

Tyle o (pseudo-)treści… „Od zera do milionera, a od milionera znów do zera” – tak w skrócie można określić ten film. Naiwny scenariusz, który wyraża się w pokazaniu ciemnej strony biznesu w Las Vegas… A kto założył to miasto? Gangsterzy za brudne pieniądze… Tak więc, inaczej być nie może.Wyszła pseudobajka o Kopciuszku. Joe Eszterhas, pochodzący z Węgier filmowiec, gdy popełnił ten „scenariusz”, aż dziw bierze, iż jego wcześniejszy film (razem z Verhoevenem), czyli „Nagi instynkt” wyszedł spod tej samej ręki. Swoją drogą, zasłużona Złota Malina (R).

Aktorzy – Elizabeth Berkley, choć debiut, to drewniany. Gdzieś tam pograła, ale moim zdaniem powinna iść do domu ze swoją „grą”. Nawet golizna nie zainteresowała nikogo (jeśli Cristal grała Gina Gershon – gwiazda porno). Zasłużone dwie Złote Maliny (R).

Kyle MacLachlan, znany z „Twin Peaks”, odcinał kupony od swojej sławy. Serial Davida Lyncha go wypromował, a tu wypadł blado… Zasłużona nominacja za najgorszego aktora. Robert Davi (wcześniej jeden z agentów FBI w „Szklanej pułapce”), William Shockley (Hank z „Dr Quinn”, a także bandzior ranny w genitalia w „Robocopie”) pojawili się i jakoś nie zepsuli odbioru „filmu” swoimi „rolami”.

Zdjęcia Josta Vacano („Das Boot”, „Pamięc absolutna”) nie powalają. Choć włożył w nie ciężką pracę, to określiłbym je dobre rzemiosło. Efekt w basenie w czasie seksu Nomi i Zacka nie wyszedł (coś jakby pływająca kamera).

Muzyka skomponowana przez Davida A. Stewarta (byłego męża Annie Lennox i współtwórcy „Eurythmics”) rozczarowuje. Złota Malina (R) za piosenkę tytułową.

Wreszcie sam reżyser, czyli Paul Verhoeven. Holender, znany z „Żołnierza orańskiego” (nid. „Soldaat van Oranje”) z Rutgerem Hauerem w roli głównej, zasłynął „Robocopem” z Peterem Wellerem (1987) oraz, chronologicznie, „Pamięcią absolutną” (ang. „Total Recall”), z Arnoldem Schwarzeneggerem i Sharon Stone (1990), czy wspomianym już „Nagim instynktem” (ang. „Basic Instinct”), z Michaelem Douglasem i Sharon Stone (1992). Od tego ostatniego filmu poszedł z formą w dół… ale w 2006 r. przypomniał o sobie bardzo ciekawą „Czarną księgą” (nid. „Zwartboek”) z Carice van Houten (obecnie Lady Melisandre z „Gry o tron”). Panie Verhoeven, wstyd! Jednak mam do niego szacunek, gdyż był pierwszym filmowcem, który osobiście odebrał Złotą Malinę (R), ponieważ sam uznał „Showgirls” za dno.

Podsumowując, drewniane aktorstwo, słaby scenariusz, taka sobie forma, ni to film, ni pornografia. Szkoda dwóch godzin na jego oglądanie. Jednak, nie jest to najgorszy obraz, który widziałem.

(Visited 14 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>