Przemysław Sopocko

Ruchomy zamek Hauru / Hauru no ugoku shiro (Hayao Miyazaki, 2004)

Ruchomy zamek Hauru / Hauru no ugoku shiro (Hayao Miyazaki, 2004)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Diana Wynne Jones (1934-2011) angielska pisarka fantasy napisała serię o „Ruchomym zamku” Howla (po japońsku Hauru). Hayao Miyazaki („Spirited Away”, „Ponyo”) w roku 2004 zekranizował pierwszą z powieści (za którą otrzymał nominację do Oscara (R).

Nastoletnia Sophie pracuje w sklepie z kapeluszami swojej matki. Pewnego wieczoru wychodzi na miasto, gdzie zaczepiają ją wojacy (królestwo, w którym mieszka prowadzi wojnę z drugim). Od ich zalotów ratuje ją Hauru. W nocy Sophie odwiedza Wiedźma z Pustkowia, pytając o Hauru właśnie. Swoim tonem Sophie prowokuje wiedźmę, która zamienia ją w 90letnią staruszkę.

W takim stanie opuszcza swoje miasto ruszając na pustkowie, gdzie spotyka Stracha na Wróble, a na koniec trafiając do Ruchomego zamku Hauru. Siłą napędową okazuje się być Kalcyfer – płomyk. Sophie zaprzyjaźnia się z Kalcyferem i młodym asystentem Hauru – Marklem. Z czasem zakochuje się w Hauru, a zła Wiedźma z Pustkowia traci moc, ponieważ wychodzą na jaw kolejne sprawki, a główną postacią negatywną okazuje się Madame Saliman, doradczyni króla… wszystko ma oczywiście happy end.

Generalnie, „Ruchomy zamek Hauru” to historia miłosna, opowiedziana w ciekawy sposób jako opowieść fantasy w japońskim stylu. Będąc filmem animowanym „Ruchomy …” urzeka swoimi kolorami i dbałością o szczegóły. Animacja zamku czy sceny walki – coś cudownego, okraszone odpowiednią muzyką (Joe Hisaishi). Zauważyłem, że Japończycy bardzo zwracają uwagę na szczegóły w swojej kulturze. Nawet w grach, np. „Super Mario Galaxy”, czy „Legend of Zelda”, forma okazuje się mieć równorzędne z treścią znaczenie. Przyznam szczerze, że osobiście podoba mi się takie podejście.

Obejrzałem wersję filmu z polskim dubbingiem, więc i tu znajdują się pewne ciekawostki. Agata Kulesza była Madame Saliman, Beata Wyrąbkiewicz – młodą Sophie, ale wymiatał Jarosław Boberek jako Kalcyfer. Jestem pełen podziwu dla Boberka, ponieważ potrafi tak zmienić głos, że nie da się go rozpoznać w pierwszym momencie.

Podsumowując, „Ruchomy zamek Hauru” to wspaniały film Hayao Miyazakiego traktujący o miłości, a raczej jej wyzwalającej sile. Na plus dochodzi jeszcze perfekcyjne wykonanie, a w przypadku polskiej wersji językowej, dubbing.

(Visited 17 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>