Mariusz Czernic

Rocco i jego bracia / Rocco e i suoi fratelli (Luchino Visconti, 1960)

Rocco i jego bracia / Rocco e i suoi fratelli (Luchino Visconti, 1960)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Po śmierci męża kobieta wraz z synami opuszcza południowe Włochy i przeprowadza się do Mediolanu, gdzie mieszka najstarszy z synów, Vincenzo. Matka i jej pozostali synowie: Simone, Rocco, Ciro i Luca mają nadzieję, że w Mediolanie mogą sobie lepiej ułożyć życie, zdobyć jakąś dobrą pracę. I pewnie wszystko ułożyłoby się bardzo dobrze, gdyby w rodzinie nie było ‚czarnej owcy’, którą okazuje się jeden z braci, Simone.

To człowiek lekkomyślny, nieodpowiedzialny, a całe zło ujawnia się w nim, kiedy bezgranicznie zakochuje się w prostytutce imieniem Nadia. Na brata próbuje wpłynąć tytułowy Rocco, człowiek rozsądny i odpowiedzialny. Podejmuje on pracę boksera, by utrzymać rodzinę, ale popełnia ogromny błąd randkując z Nadią – powoduje to wściekłość brata.

Ten film przedstawia bardzo skomplikowane relacje międzyludzkie, przede wszystkim relacje między braćmi, ale nie tylko. Aby jeszcze bardziej pogłębić te zależności reżyser nakręcił prawie trzygodzinny film i podzielił go na pięć rozdziałów o tytułach: Vincenzo, Simone, Rocco, Ciro i Luca. Moim zdaniem to był chybiony pomysł, bo i tak najważniejsze postacie to Rocco i Simone, a pozostałych braci mogłoby równie dobrze nie być.

Film łączy tradycyjny neorealizm z poetyką kina noir i cechuje się realistycznym ale stylowym przedstawieniem ludzkich konfliktów i moralnych dylematów. Boks jest tu nie tylko sposobem zarabiania na życie i próbą uratowania rodziny przed degradacją i rozpadem. Boks jest także metaforą brutalnego życia, które polega na ciągłym dostawaniu po gębie, upadaniu i podnoszeniu się tylko po to, by kolejny raz dostać brutalnie między oczy. Jednak to nie walki bokserskie są w tym filmie najbardziej agresywne – najbardziej wstrząsające i zaskakujące są gwałt i morderstwo, których dopuszcza się jeden z bohaterów.

Dobrą robotę aktorską wykonał Renato Salvatori w roli Simona, ale wcale mu nie ustępują aktorzy francuscy: Alain Delon jako Rocco i najlepsza z całej obsady, Annie Girardot w roli Nadii. Kiedy zobaczyłem Claudię Cardinale wpisaną na ostatnim miejscu w czołówce obawiałem się, że reżyser zatrudnił ją tylko dekoracyjnie, nie dając dużego pola do popisu. I to jest niestety prawda, ale Visconti miał ‚asa w rękawie’ – wspaniałą, charyzmatyczną Annie Girardot w roli kobiety niezależnej i silnej, ale traktowanej przedmiotowo przez mężczyzn. Oprócz obsady dużą zaletą jest błyskotliwy scenariusz, przy którym pracowało aż sześciu autorów.

Płaczliwa końcówka nieco psuje odbiór filmu, ale i tak trzeba przyznać, że twórcy filmu wykreowali bardzo wiarygodne psychologicznie portrety młodych ludzi, przy okazji podejmując ważne problemy społeczne, tj. bezrobocie i różne patologie (przemoc, prostytucja). Takie problemy dotykały nie tylko Włoch lat 50. i 60., ale są nadal bardzo aktualne na świecie. Atutem filmu są również czarno-białe zdjęcia (ich autorem jest znany z barwnych widowisk Giuseppe Rotunno).

Rocco e i suoi fratelli (Luchino Visconti, 1960)  a Rocco e i suoi fratelli (Luchino Visconti, 1960)  aa Rocco e i suoi fratelli (Luchino Visconti, 1960)  aaa

(Visited 47 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>