Adrian Kaczyński

Przeszłość / Le passé (Asghar Farhadi, 2013)

Przeszłość / Le passé (Asghar Farhadi, 2013)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Twórca „Rozstania” nagrodzonego Oscarem za Najlepszy film nieanglojęzyczny powrócił. Tym razem Asghar Farhadi nie tworzy pod banderą irańską, bowiem ze swoją produkcją zawędrował do Europy, a konkretniej Francji, gdzie kręcono zdjęcia do tego filmu. Konstrukcyjnie „Przeszłość” przypomina poprzednie dzieło irańskiego reżysera. Jednak nie może tu być mowy o przewidywalności, czy wyczerpaniu materiału.

Mimo, że pomysł ponownie opiera się na skrywanej tajemnicy, to do przedstawienia reżyserskiej wizji użyto historii o innych odcieniach i wydźwięku. Bohaterowie filmu są różnego pochodzenia (irańskiego, francuskiego, arabskiego). W przeciwieństwie do „Rozstania” kulturowość nie odgrywa tak znaczącej roli i zwrócona jest jedynie uwaga na wszechobecne w dzisiejszym świecie zróżnicowanie etniczne.

Wciągająca historia napisana przez irańczyka rozgrywa się głównie pomiędzy byłymi małżonkami: Marie (Bérénice Bejo) i Ahmadem (Ali Mosaffa) oraz obecnym partnerem Marie – Samirem (Tahar Rahim). Ahmad przyjeżdżając po 4 latach do Paryża, by doprowadzić rozwód do końca, zastaje w domu nieciekawą sytuację, gdyż nie wszyscy domownicy są zadowoleni z obecnego stanu rzeczy. Przeszłe tajemnice wychodzące na jaw mają dużą moc rażenia i mają ogromny wpływ na teraźniejszość jak i przyszłość.

Ta moc rażenia udziela się nie tylko bohaterom filmu, ale także widzowi, którego dezorientacja i zaskoczenie są głównymi towarzyszami seansu. Choć zaskakujące twisty raczej nie są domeną dramatów, to wychodząc spod ręki Asghara Farhdiego tworzą nieodłączny element jego opowieści stając się jedną z największych zalet jego twórczości. Specyfiką irańskiego reżysera jest też kameralność jego produkcji, bo ciężko w niej doświadczyć otwartych przestrzeni, większość akcji odbywa się w niewielkich pomieszczeniach wypełnionych całkowicie specyficznym klimatem. W „Przeszłości” także mamy kompletnie nakreślone i wiarygodne postaci. Świetnie spisują się nie tylko dorośli aktorzy, ale także dzieciaki, u których ciężko osiągnąć taką autentyczność jaką mamy w tym filmie.

Ciężko „Przeszłości” zarzucić większe wpadki, czy wytknąć jakieś niedociągnięcia. Dlatego odbiór filmu zależeć będzie bardziej od poczucia klimatu, wchłonięcia się w prezentowaną historię, aniżeli opierać się na słabych stronach filmu, których jest niewiele – o ile w ogóle jakieś są;). Ostatecznie „Przeszłość” nie osiąga niestety poziomu wybitnego „Rozstania” zostając nieco w jego cieniu. Jednak różnica nie jest aż tak duża, bo najnowszy film Farhadiego to i tak bardzo dobre kino, które trzeba obejrzeć.

(Visited 7 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>