Agata Malinowska

Prorok / Un prophète (Jacques Audiard, 2009)

Prorok / Un prophète (Jacques Audiard, 2009)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Prorok” to zeszłoroczny wielki przegrany w różnorodnych konkursach filmowych. Jacques Audiard z ironią stwierdził, że na gale jeździ głównie po to, by oklaskiwać Michaela Haneke. Mimo wszystko udało mu się wyjechać z Cannes z Grand Prix i doczekać zaszczytu wyświetlenia jego filmu na elitarnych ekranach polskich kin. Na ten skromny więzienny dramat naczekałam się cały rok. Było warto.

Pierwotny zarys scenariusza miał być ponoć historią drobnego przestępcy, który wyrasta na mafijnego bossa, jednak Audiard był zainteresowany zupełnie innym ujęciem tematu. Gdy na początku filmu główny bohater, młody Arab o imieniu Malik, trafia do więzienia za pobicie policjanta, jest po prostu nikim. Dzieciak z ulicy, analfabeta, bez zawodu i rodziny a za to z sześcioletnim wyrokiem. Więzienie staje się dla niego przełomem w dotychczasowym życiu, szkołą przetrwania, która go ukształtuje od zera.

Jednym z nauczycieli, którzy wprowadzą Malika w nowy świat, jest Cesar Luciani, korsykański mafiozo. Luciani musi zlikwidować niewygodnego świadka, chwilowo przebywającego w arabskiej części budynku. Zmuszenie młodego Araba do popełnienia morderstwa to idealne wyjście. I Malik, przyparty do muru, zabija. Ten krwawy chrzest rozpoczyna długą litanię prób, z których, by przetrwać, trzeba wyjść zwycięsko.

Reżyser w pełni świadomie wybrał na odtwórcę głównej roli Tahara Rahima o delikatnej, inteligentnej twarzy. Malik nie jest typem gangstera, do którego przyzwyczaił nas Scorsese – tryskającego testosteronem macho o niewyparzonej gębie. To bystry, wrażliwy chłopak, który rozumie, że aby pozbyć się dręczycieli, trzeba być od nich silniejszym. Bez mrugnięcia okiem wysługuje się Korsykanom, jednak w samotności jednoosobowej celi nawiedza go duch człowieka, którego zamordował. Pomimo krwi, którą splamił się załatwiając gangsterskie porachunki, Malik zachowuje iskrę dziecięcej niewinności.

Audiard nie pozwala go nam całkowicie potępić, kontrastując jego postać ze starym rekinem Lucianim, który zabija z wyrachowaniem dla władzy. Malik również zabija z wyrachowaniem, nie ma jednak duszy mordercy. Trudno się spostrzec, jak ogarnia nas podstępne współczucie, gdyż towarzyszy nam ono od początku, gdy widzimy przerażonego chłopaka siedzącego na komisariacie. Duchowe rozterki, ukazane w nieco poetycki sposób, to dla mnie główny atut „Proroka”. Bez nich byłaby to rzeczywiście historia przemiany małej płotki w grubą rybę, nieciekawa i nienowa.

Wielokulturowe francuskie społeczeństwo to również wielokulturowe francuskie więzienia. „Prorok” to w pewnym sensie także obraz społeczności pękniętej wzdłuż etnicznych i religijnych podziałów – Malik, przystając do Korsykanów, traci szacunek Arabów, nie umacniając swojej pozycji wśród nowych sprzymierzeńców. Tożsamość i przynależność, definiowane według kryteriów kulturowych, to wątek bezustannie przewijający się przez film.

Bohater musi wybierać między mafijną tradycją Południa a tożsamością muzułmańską. Kultura kraju, na terytorium którego znajduje się więzienie, nie dociera poza kraty. Francuski język to kruchy pomost między nienawidzącymi się nawzajem grupami. Ważne informacje wymienia się w dialektach, których nie rozumieją klawisze. Jeśli więzienie to zwierciadło społeczeństwa, jak twierdzi Audiard, to dezintegracja kulturowa Francji staje się faktem.

Na tle zeszłorocznych premier – precyzyjnej „Białej wstążki”, anarchistycznych „Bękartów wojny”, eleganckiego „Samotnego mężczyzny” czy mocnego „Fish Tank” – „Prorok” nie wystaje przed szereg. Jest to skromny, wyważony film, w którym widać wytrawną reżyserską rękę, nawet jeśli akcja wydaje się czasem nieco ślimaczyć. Ciepłe słowa należą się, rzecz jasna, Rahimowi, ale warto zwrócić uwagę również na dobrą, nagrodzoną Cezarem, rolę gangstera Lucianiego i ciekawą ścieżkę dźwiękową.

Można oczywiście narzekać na znikomą oryginalność fabuły – będzie to zarzut uzasadniony – ale silniejsza niż zwykle koncentracja na duchowości bohatera oraz wysoki poziom realizacji w dużym stopniu rekompensuje ewentualne straty. Nie potrafię i nie chcę narzekać.

Prorok  Un prophète (Jacques Audiard, 2009)  aa Prorok  Un prophète (Jacques Audiard, 2009)  aProrok  Un prophète (Jacques Audiard, 2009)  aaa

(Visited 10 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>