Mariusz Czernic

Propozycja / The Proposition (John Hillcoat, 2005)

Propozycja / The Proposition (John Hillcoat, 2005)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Tytuł jest krótki, niepozorny i trywialny, lecz kryje się za nim prawdziwe dzieło sztuki, dorównujące najlepszym dokonaniom z długiej i burzliwej historii westernu. Walki z bandytami rozgrywają się wśród dzikich regionów Australii, a bohaterowie, fabuła i scenografia stylizowane są na amerykański Dziki Zachód. Akcja rozgrywa się w drugiej połowie XIX wieku, zaś w tle cywilizowanie kraju i związana z nią dyskryminacja Aborygenów. Zrealizowany w koprodukcji australijsko-brytyjskiej western Johna Hillcoata pt. Propozycja zaczyna się od ostrzeżenia, że film zawiera fragmenty obraźliwe dla rdzennych mieszkańców kontynentu. Były one jednak konieczne by przedstawić tę nietolerancję i tyranię wobec wszelkich przejawów inności. Ten film to jednak przede wszystkim brawurowo zrealizowana i zagrana opowieść o brutalnych kryminalistach, poszukiwanych przez obrońców prawa za napady, gwałty i morderstwa.

Już na samym początku można się dowiedzieć na czym polega tytułowa propozycja i jaka jest cena za uratowanie życia bliskiej osoby. Kiedy dwaj bracia zostają schwytani po dokonanej zbrodni kapitan policji powinien ich aresztować i wsadzić za kratki, gdzie powinni czekać na proces. On jednak postanawia pójść z nimi na układ. Aresztuje młodszego z braci, zaś starszemu daje propozycję nie do odrzucenia. Jeśli chce uchronić siebie i młodszego brata przed karą śmierci musi zabić najstarszego brata, który jest bandytą wyjątkowo bezlitosnym i wydaje się osobą najbardziej nieuchwytną, do której nikt obcy się nie zbliży, jedynie brat może do niego podejść i zadać mu zabójczy cios. Kiedy kapitan Stanley bije najmłodszego z braci, a potem proponuje układ, trudno wyczytać z jego twarzy czy naprawdę chce uratować młodego przed szubienicą czy może kierują nim jakieś ukryte, nieznane motywy. Z czasem ta postać ciekawie się rozwija, ujawniając pod powłoką twardego funkcjonariusza szereg wątpliwości i uczuć, wrażliwość i delikatność. Stara się zachować rozsądek i zimną krew i jak na prawdziwego twardziela przystało może zostać poskromiony tylko przez kobietę. Ray Winstone i Emily Watson zagrali małżeństwo, które żyje w ciągłym bólu i strachu, lecz próbuje się cieszyć przynajmniej tym, że są razem i mogą liczyć na siebie nawzajem.

A jak jest z braćmi Burns? Czy również mogą sobie nawzajem ufać? Czy będą ryzykować życie, by uratować najmłodszego brata przed karą śmierci? Czy Charlie Burns odważy się zabić starszego brata by uratować młodszego? Bohaterowie tego filmu postawieni są przed trudnymi wyborami, które zadecydują o ich dalszym życiu. Jednak nawet wybór właściwej ścieżki może ich skazać na pełne goryczy i smutku samotne życie bez żadnych perspektyw i szans na lepszą przyszłość. Z filmu nie dowiadujemy się, co skłoniło braci do zajęcia się zbrodniczym procederem, ciężko też ocenić czy najmłodszy z braci jest niegroźny i niezdolny do gwałtu lub morderstwa. Kapitan Stanley też nie jest tego pewien, lecz usilna chęć schwytania najgorszego bandyty, będącego największym zagrożeniem dla spokojnych obywateli, sprawia, że staje się pozytywnym bohaterem i łatwo uwierzyć w jego teorie i skuteczność metod postępowania. Zdrowy rozsądek i pogarda dla nieuzasadnionej przemocy w połączeniu z kontrolowaną agresją i odwagą mogłyby przyczynić się do tego, że pokonałby najgorsze zło w tych stronach, gdyby nie głupota, impulsywność i chęć zemsty tutejszych cywilizowanych, lecz dzikich i pełnych nienawiści osobników.

Często podkreśla się, że od czasu Bez przebaczenia (1992) Clinta Eastwooda nie powstał już żaden wybitny western. Po obejrzeniu Propozycji mam wątpliwości, bo jest to rewelacyjny film, w którym wszystkie elementy filmowego języka prezentują wysoki poziom. Scenariusz Nicka Cave’a bezlitośnie rzuca odrażających, brudnych i złych bohaterów w sam środek piekła, w którym nie istnieją żadne reguły i każdy może być łowcą lub ofiarą. Podobnie jak w Dzikiej bandzie (1969) mamy tu dwie grupy, z których jedna stanowi grupę pościgową i legalną władzę, druga to zaś przeznaczeni do likwidacji zbrodniarze. Jednak w Propozycji nie ma miejsca na lojalność i przyjaźń, każdą z grup zżera od wewnątrz nienawiść i w tej odciętej od reszty świata Australii trudno komukolwiek zaufać, bo każdy może wbić nóż w plecy drugiej osobie.

Sceny przemocy zrealizowane są przez Johna Hillcoata z mistrzostwem godnym Sama Peckinpaha, a film mimo że pozbawiony jest szybkiej akcji maksymalnie wciąga, dostarcza mocnych wrażeń oraz prowokuje do przemyśleń i zastanowienia się nad kondycją gatunku westernu. Zdjęcia australijskiej przyrody i balladowa muzyka Nicka Cave’a także idealnie współgrają z opowiadaną historią. Nie można też zapomnieć o doborowej obsadzie. Jak na western przystało męska część ekipy aktorskiej najbardziej się wyróżniła i jedynie Emily Watson wypada niezbyt przekonująco, choć bez wątpienia jest zdolną aktorką. Natomiast Guy Pearce i Danny Huston w rolach drapieżnych recydywistów, John Hurt w roli podstarzałego i nieustępliwego łowcy nagród oraz Ray Winstone jako wchodzący w układy z przestępcami kapitan policji stworzyli kapitalne kreacje mężczyzn żyjących na granicy Dzikiego Zachodu i Cywilizacji, mizantropijnej nienawiści i niezdefiniowanego do końca prawa. Propozycja to western z najwyższej półki, który można zaproponować do obejrzenia każdemu wielbicielowi kina spod znaku rewolweru, strzelby i ludzi wyjętych spod prawa. W nowym millennium to jak na razie najlepsza pozycja w swoim gatunku.

The Proposition (John Hillcoat, 2005)  aa The Proposition (John Hillcoat, 2005)  aaaaa The Proposition (John Hillcoat, 2005)  aaa

 

(Visited 67 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>