Przemysław Sopocko

Prestiż / The Prestige (Christopher Nolan, 2006)

Prestiż / The Prestige (Christopher Nolan, 2006)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Christopher Nolan, zanim stał się sławny z powodu trylogii o Batmanie („Batman początek”, „Mroczny rycerz”, „Mroczny rycerz powstaje”), nakręcił też inne filmy i nie mam tu na myśli „Incepcji”. „Memento”, czy „Bezsenność” (2002), także nie wchodzą w grę, ale chodzi mi o coś zupełnie innego kalibru.

Prestiż” („The Prestige”), bo o nim mowa, to jedno z najbardziej tajemniczych dokonań Chrisa Nolana. Cała historia dzieje się w czasach wiktoriańskich (1837-1901), jednakże pod koniec tegoż okresu, ze względu na autentyczne postaci, przewijające się w treści. Dodam, iż scenariusz powstał w oparciu o powieść Christophera Priesta, pod tym samym tytułem.U schyłku XIX w., w Londynie rywalizowało ze sobą dwóch magików – Robert Angier (Hugh Jackman) oraz Alfred Borden (Christian Bale). Inżynierem pierwszego z nich był John Cutter (sir Michael Caine), natomiast drugiego wspierał Fallon. Obraz zaczyna się trochę od końca – widzimy proces Bordena za zabójstwo Angiera. Cutter, opisując akcesoria używane magicznych sztuczek, rozpoczyna opowieść.

Kiedyś Angier i Borden współpracowali ze sobą, aż pewnego dnia przez nieuwagę Bordena, zginęła podczas pokazu żona Angiera. Wtedy też rozpoczęła się rywalizacja.Angier jako Wielki Danton (The Great Danton), razem z Cutterem przedstawiał swoje triki, a Borden (The Professor) z Fallonem, własne sztuczki. Ze zmiennym szczęściem, to jeden, to drugi wspinali się na szczyt. Jednakże Borden zdobył popularność tzw. Transported Man (film obejrzałem tylko w języku angielskim, stąd nie wiem jak zostało to przetłumaczone na języki polski, dlatego też będę się trzymał oryginalnej nazwy).

Angier chce za wszelką cenę poznać prawdę o tym triku, gdyż tłumaczenie Cuttera, iż to dubler, go nie przekonuje.W międzyczasie, do Angiera dołącza Olivia Wenscombe (Scarlett Johansson), z początku asystentka, potem szpieg u Bordena, w którym się zakochuje. A Borden, znajduje sobie też żonę – Sarah (Rebecca Hall). Jednakże Olivia wywiązuje się ze swojego zadania i wykrada zaszyfrowany dziennik Bordena. Angier, mając już zapiski rywala, jedzie do USA, gdzie chce skorzystać z pomocy Nikola Tesli (David Bowie), który współpracuje ze swoim asystentem, panem Alley (Andy Serkis).

Niepewny rezultatów Tesla, obawia się ludzi Thomasa Alvy Edisona, ale potrzebuje funduszy, które ma Angier. Okazuje się jednak, że pomysł Serba działa, a Angier wykorzystuje go w swoich magicznych sztuczkach, aczkolwiek kryje się tu mroczna tajemnica, którą odkrywa Borden, za co zostaje oskarżony o morderstwo i powieszony. A Angier, okazuje się być arystokratą, pod przykryciem – lordem Caldlowem. Gdy Cutter idzie do niego, odkrywa prawdę. Wtedy nagle na scenę wkracza Borden i widz zmienia spojrzenie na postać biednego Angiera. Ofiara na początku, na koniec okazuje się bezwzględnym mordercą, który chory na przerost ambicji, jest gotów poświęcić kogo się tylko da, byle osiągnąć swój cel.

Pod kątem wykonania aktorskiego, jest wyśmienicie! Christian Bale („Mroczny rycerz”, „Equilibrium”) w przerwie między „Batmanami” przypomina, iż potrafi zagrać, nie tylko „Gacka”, ale też i postać zupełnie inną, bardziej rozbudowaną i z jeszcze większą tajemnicą. Walijczyk (urodzony w Pembrokshire – zachodnia Walia) od początku zniechęca do siebie – przyczynił się do śmierci dwóch osób, ale z czasem poznajemy jego historię. Jednakże, widzę podobieństwa do Bruce’a Wayne’a.Hugh Jackman („X-Men 2”, „Nędznicy”, „Van Helsing”) okazuje się równorzędnym przeciwnikiem dla Bale’a. Australijczyk prezentuje się wizualnie dobrze, jako Angier i lord Caldlow, ale jego najmocniejszą stroną jest gra. W przekonywujący sposób oddaje całe szaleństwo swojej postaci, której się współczuje, a z każdą chwilą bliżej końca, coraz bardziej nienawidzi. Tu widać wielkie aktorstwo!Sir Michael Caine, zagra nie tylko wiernego lokaja, ale też i przyjaciela, który zauważywszy niegodziwość, chce z nią walczyć. Zna tajemnicę Bordena, lecz jej nie wyjawia. Dostrzega szaleństwo w oczach Angiera, a także odkrywa jego prawdziwą tożsamość, wracając na właściwą drogę. Aktor z taką klasą („Pojedynek”, „Mroczny rycerz”, „O jeden most za daleko”) idealnie pasuje do takiej roli.

Scarlett Johansson, zagrała się w „Między słowami”, gdzie pasowała idealnie. Tu natomiast, tylko jest i nic więcej. Trochę na wyrost została wypromowana, bo szczerze, to nie widziałem w niej zbyt dużo talentu. Balansuje między Angierem a Bordenem, do którego żywi uczucie, czasem odwzajemniane… Lepiej od niej radzi sobie Rebecca Hall (która z Johansson zagrała potem w „Vicky Cristina Barcelona”) w roli silnej postaci kobiecej. Współczujemy jej jako żonie Bordena, która mimo skromnych środków dba o swojego męża i dzieci. Gdy nie może już żyć w niemal schizofrenicznej atmosferze – coś jest nie tak z Alfredem, wiesza się na oczach córki Jess (Samantha Mahurin). David Bowie jako Nikola Tesla. Ciekawostka – Bowie był kiedyś w Polsce, gdy wracał z koncertu w Moskwie, pociągiem. Wysiadł na dworcu Gdańskim, a tamta okolica wiele lat temu nie wyglądała zbyt okazale. Bowie zobaczywszy tereny wokół dworca, stworzył nawet piosenkę „Warszawa”, o dosyć dołującym wydźwięku. Gdyby dziś znów zajrzał w tamte strony, utwór skomponowany przez niego, zabrzmiałby zupełnie inaczej.

Andy Serkis, czyli Gollum z „Władcy Pierścieni” („Drużyna Pierścienia”, „Dwie Wieże”, „Powrót Króla”), widziany bez cyfrowej charakteryzacji, prezentuje się nieźle. Widać drzemiący w nim talent, który musi skrywać pod maską postaci, stworzonych przez komputer. Serkis gra nie tylko głosem, ale całym sobą. Może nie jest fotogeniczny, ale szkoda, iż odkryto go tak późno.W tle pojawia się Roger Rees, czyli Szeryf z Rottingham z „Robin Hood: Faceci w rajtuzach” Mela Brooksa, starszy o 13 lat, do tego w poważnej roli prawnika lorda Caldlowa. Sądzę, że warto zwracać uwagę na takie smaczki.Zdjęcia Wally’ego Pfistera („Mroczny rycerz”, „Incepcja”) robią tutaj wrażenie! Ujęcia Colorado, ukazanie postaci w półcieniu, bądź wychodzących z mroku … ale scena przesyłania prądu do setek żarówek – mistrzostwo! Zasłużona nominacja do Oscara (R)!

Muzyka Davida Julyana („Memento”, „Bezsenność”) idealnie buduje nastrój w filmie. Przeraża, ale też wywołuje uśmiech, w ostatniej scenie, kiedy wszystko się wyjaśniło, a Cutter i Jess przychodzą do…  Słowa o tym, z czego powinna się składać magiczna sztuczka.

Scenografia Nathana Crowley’a (nominacja do Oscara (R)) zachwyca nie mniej niż muzyka. Współpracownik Nolana, wywiązał się ze swojej roli, znakomicie. Londyn, stylizowany na XIX w. (tu roboty było niewiele – tylko ludzie inaczej ubrani), pracownia Tesli i The Royal Albert Hall, a przede wszystkim scenografia ze sceny z żarówkami – magnifique (jakby powiedziała moja znajoma Francuzka)!

Podsumowując, Christopher Nolan, pokazał swoją wielką klasę, jako jednego z najważniejszych twórców współczesnego kina. Między „Batmanami”, a kilka lat przed „Incepcją”, stworzył obraz bardzo kameralny, z wielką tajemnicą, którą odkrywamy powoli, aż na samym końcu. Dodajmy wybitne aktorstwo, mimo kilku słabych punktów, a także doskonałą formę i wychodzi dzieło, niemal doskonałe! Aczkolwiek, mało znane.

Kończąc już, „każda magiczna sztuczka składa się z trzech elementów: obietnicy (Pledge), zwrotu (Turn) i prestiżu (Prestige) (…), ale prawdziwą sztuką nie jest zniknięcie czegoś, ale przywrócenie go z powrotem, czyli prestiżem właśnie.” Nolan w swoim filmie wypełnił wszystkie trzy elementy, na samym końcu, doprowadzając do prestiżu właśnie.

(Visited 15 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>