Mariusz Czernic

Podwójne ubezpieczenie / Double Indemnity (Billy Wilder, 1944)

Podwójne ubezpieczenie / Double Indemnity (Billy Wilder, 1944)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

„Zabójstwo popełnione przez dwojga ludzi jest jak jazda kolejką górską: ani jedno ani drugie nie może wysiąść na oddzielnych przystankach. Są na siebie skazani i będą jechać razem aż do końca. A ostatni przystanek jest na cmentarzu”. Zrealizowana przez Billy’ego Wildera adaptacja powieści Jamesa Caina stała się sztandarowym reprezentantem kina noir.Filmy noir to realizowane w latach 40-tych i 50-tych opowieści kryminalne utrzymane w mrocznej atmosferze i osadzone w ponurych zaułkach wielkich miast, zadymionych biurach i ciemnych pomieszczeniach, gdzie kryją się ludzkie przywary i niedoskonałości. Do najciekawszych filmów tego nurtu należą adaptacje prozy kryminalnej Dashiella Hammetta, Raymonda Chandlera i JamesaCaina: Sokół maltański, Wielki sen i Listonosz dzwoni zawsze dwa razy oraz najbardziej z nich doceniany, wyróżniony 7 nominacjami do Oscara Podwójne ubezpieczenie.

Specjalizujący się w różnych gatunkach Billy Wilder pierwszy wielki sukces odniósł stylową i inteligentną adaptacją powieści Caina. Razem ze znanym pisarzem Raymondem Chandlerem stworzył świetny scenariusz idealnie wprowadzający do filmowej rzeczywistości zepsutych i wyrachowanych bohaterów z literatury. Niezwykłego uroku dodają filmowi oryginalne, nieco metaforyczne kwestie, takie jak np. „Skąd mogłem wiedzieć, że morderstwo pachnie czasem jak kapryfolium” albo tekst o kolejce górskiej umieszczony we wstępie niniejszego wpisu. Pomieszczenia i uliczki są zaciemnione tak jak zaciemniony jest ludzki umysł, a igranie z nieznajomą kobietą i podróż z nią do bagna zbrodni i zepsucia może prowadzić tylko w jedną stronę, na cmentarz, i zakończyć się trzy metry pod ziemią, gdzie panuje wieczne milczenie, chłód i spokój.

Na podstawie świetnej książki Caina i przy udziale znanego autora kryminałów, Raymonda Chandlera, powstał ten znakomity film, który można określić jako kwintesencja czarnego kryminału. Fabuła zawiera wszystkie ważne elementy gatunku, zaś bohaterowie w swojej chciwości i zachłanności przekraczają granicę, za którą kryją się wykopane dla nich groby. Usilna chęć zdobycia podwójnego odszkodowania prowadzi prosto do komory gazowej, a po drodze nie ma przystanku, by wysiąść, nie można także zawrócić. Pragnienie wzbogacenia się i kombinatorskie próby przechytrzenia wymiaru sprawiedliwości powodują, że w tej pogoni za pieniędzmi więcej można stracić niż zyskać. Specjalista od czarno-białej fotografii, John Seitz, oszczędnie stosuje oświetlenie, pozwalając by bohaterów spowijał mrok, ukrywając ich zbrodnicze poczynania i niemoralne myśli. Wilder wspólnie z operatorem rewelacyjnie przedstawili tę nerwową atmosferę jaka tworzy się pomiędzy dwojgiem kochanków planujących morderstwo i próbujących uniknąć zdemaskowania po dokonaniu zbrodni.

W rolach antybohaterów, niepewnych swojej przyszłości, wykolejonych i frywolnych wystąpili Fred MacMurray i Barbara Stanwyck. Trzecią osobą pełniącą ważną funkcję w filmie jest detektyw ubezpieczeniowy, którego zagrał Edward G. Robinson. Rozpoczyna on dochodzenie, podczas którego analizuje różne teorie, mające wyjaśnić czy śmierć kulawego mężczyzny była wypadkiem, samobójstwem czy morderstwem. Ten bystry pracownik agencji posiada intuicję, dzięki której potrafi sformułować teorię, bardzo sensowną, trafną i bliską prawdy, lecz nie podpartą żadnymi dowodami. Napięcie wynika z tego, że swoje teorie opowiada sprawcy zbrodni, powodując u niego coraz większy lęk i niepokój, które mogą doprowadzić do nieprzemyślanych działań.

Cała trójka aktorów została pozornie niezbyt trafnie dobrana, tak jakby reżyser sugerował, że nie należy sądzić po pozorach, bo każdy może stać się mordercą, każda kobieta może okazać się zdradziecką żmiją, jak również każdy może błysnąć inteligencją i rozwiązać skomplikowaną zagadkę. Barbara Stanwyck była bardzo dobrą aktorką dramatyczną, lecz w roli femme fatale wypadła według mnie gorzej niż Lana Turner (z filmu Listonosz dzwoni zawsze dwa razy). Znany z ról komediowych Fred MacMurray też nie do końca jest przekonujący w roli amanta bezmyślnie wpadającego w sidła złej kobiety. Najlepiej wypadł Edward G. Robinson jako prowadzący własne śledztwo przyjaciel mordercy, a charakter tej postaci, jego potrzeba wygadania się, zawziętość w przeforsowaniu własnych teorii i dążenie do otrzymania odpowiedzi na wiele trudnych pytań przypominają detektywa Columbo z popularnego serialu.

Zrealizowany na podstawie jednej z najlepszych powieści kryminalnych film Billy’ego Wildera to jeden z najlepszych filmów noir w dziejach kina. Opowiedziana za pomocą retrospekcji i narracji pozakadrowej produkcja znakomicie manewruje pomiędzy dziwną historią miłosną, detektywistycznym śledztwem i rozterkami mężczyzny, który wpadł w sieć, z której nie sposób się wyplątać. Obfitujący w błyskotliwe dialogi intrygujący i ponury kryminał o tym, że w każdym przeciętnym obywatelu gotują się myśli, by swoje życie uczynić lepszym i szybko się wzbogacić. Stworzony przez Jamesa Caina bohater próbuje swoje marzenia wprowadzić w czyn, lecz trafia na kobietę, która okazuje się materiałem wybuchowym i wkrótce doprowadzi do eksplozji. Film Wildera można obejrzeć do końca, ale niekoniecznie, bo mimo że zakończenie jest niezłe to każdy może dopowiedzieć własne rozwiązanie tej historii.

Double Indemnity (Billy Wilder, 1944) Double Indemnity (Billy Wilder, 1944)  aa Double Indemnity (Billy Wilder, 1944)  aaa

(Visited 13 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>