Minola

Pętla (Wojciech Jerzy Has, 1957)

Pętla (Wojciech Jerzy Has, 1957)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Film niewątpliwie wpisuje się w nurt psychologiczno – egzystencjalny Szkoły Polskiej. Reżyserzy tejże stylistyki dotykają indywidualnych problemów, tragicznych wydarzeń jednostek.

Pętla” jest adaptacją opowiadania Marka Hłaski i została zmodyfikowana na potrzeby Wojciecha Hasa. U pisarza mamy do czynienia z historią alkoholika wpętanego w sidła własnego nałogu. Natomiast u reżysera mamy egzystencjalny wymiar człowieka, nie mogącego odnaleźć się w otaczającym go środowisku. Kuba Kowalski Wojciecha Hasa to przede wszystkim artysta, który nie może uciec od przeznaczenia. Jego nałóg jest swojego rodzaju fatum, nie dającym się oszukać.

Film rozgrywa się w ciągu jednego dnia. Po zaledwie kilku minutach wiemy z jakim problemem boryka się nasz bohater. Dialog Kuby z Krystyną ma wymiar wyjątkowo dramatyczny. Kobieta mówi o wyjeździe z miasta, który ma wszystko zmienić. Wyjazd to ucieczka tych dwojga od środowiska w jakim egzystuje Kuba. Krystyna wspomina też o terapii związanej z tajemniczymi pastylkami Antabus, które mają pomóc w walce z alkoholizmem. Wszyscy znajomi, sąsiedzi wiedzą o jego nałogu. Nawet przechodnie, których spotyka przypadkiem na ulicy, sprawiają wrażenie jakby byli tego świadomi.

Kuba przedstawiony jest jako typowy artysta, odziany w jasny płaszcz i kapelusz. Jego mieszkanie nie wykazuje dużej zamożności Kowalskiego. Stare, poniszczone meble, maleńka kuchenka gazowa, zaś na ścianie wisi pełno pustych ram. Może to obrazować jego zastój w pracy, niemoc twórczą. Ale ramy to też pewne bariery, ograniczenia. To także sposób w jaki jedni ludzie klasyfikują drugich. Na ścianie prócz ram widać lustro. Często kamera ukazuje odbijającego się w nim Kubę, ale też i Krystynę. Odbicia ewokują dualizm natury tych postaci. Artysta kreowany przez Holoubka, to człowiek odwiecznie poszukujący prawdy. Jednocześnie pielęgnuje w sobie poczucie wyobcowania, pielęgnuje swoje lęki, a co za tym idzie dba o nałóg.

Pętla

Jedynym kontaktem z rzeczywistością jest okno, które wychodzi na sklep zegarmistrza. To spoglądanie przez okno może być ucieczką od zwyczajnych problemów, ale i nadzieją na lepsze jutro. Przecież za kilka godzin ma wrócić do niego Krystyna i zabrać go z tego koszmaru. Okno podkreśla wyobcowanie. Za nim życie płynie niezwykle spokojnie: ludzie idą do pracy, dzieci bawią się na ulicy. Zaś Kuba w swoim małym mieszkaniu toczy wewnętrzną walkę o człowieczeństwo.

Cechą charakterystyczną dla stylu Wojciecha Hasa, obecną również w „Pętli” jest obsesja związana z nieubłaganie uciekającym czasem. Kuba jest uwięziony w pułapce upływających chwil. Krystyna wychodząc od kochanka, obiecuje mu, że wróci o 18 i do tego czasu ma na nią cierpliwie czekać, nigdzie nie wychodzić. Wyjście z domu byłoby automatycznie związane z pokusą wypicia choć najmniejszej jednostki alkoholu. Od tego czasu Kowalski toczy rozpaczliwą walkę z samym sobą. Nie może znaleźć sobie miejsca. Wszystko budzi w nim strach i przerażenie. Szczególny lęk budzi w nim dźwięk telefonu.

Doskonale wie, że dzwoni do niego kolejny wścibski znajomy, wnikliwie pytający się o stan zdrowia, a w rzeczywistości chce zaspokoić swoją ciekawość. Nikt nie pozwala mu zapomnieć o nałogu . Już na samym początku filmu padają znamienne słowa Kuby, że nigdy nie przestanie pić, jak ciągle będzie o tym myśleć. Nie mogąc pozbyć się przyczyny wybuchów złości – kabla od telefonu, podirytowany wychodzi z domu. Wkracza do rzeczywistości pełnej czyhających na niego pokus. Przez cały czas odlicza sekundy, minuty i godziny do powrotu Krystyny. Włóczy się bez celu po zabłoconych, mglistych ulicach.

Jedynym, mogłoby się wydawać, pozytywnym akcentem jest przypadkowe spotkanie w kawiarni z dawno niewidzianą dziewczyną, która była jego młodzieńczą miłością. Jednakże wspomnienia ponownie wzbudzają w nim złość. Potem już jest tylko gorzej. Nasz bohater wdaje się w bójkę z przypadkowym przechodniem wskutek czego trafia na komisariat. Po wyjściu zdenerwowany idzie do najbliższego baru Pod orłem, by wyzbyty z silnej woli, po raz kolejny sięgnąć po alkohol. To tam spotyka kompana o imieniu Władek , z którym spędzi ostatnie godziny swojego życia. Władek, w sposób prosty, aczkolwiek dobitny, daje do zrozumienia, że alkoholizmu nie da się wyleczyć. Nawet jeśli trafi się do szpitala, w którym są tylko białe pokoje bez klamek, to i tak nie ma szans na powrót do życia bez nałogu. Zawsze wraca się do tego samego baru.

Pętla
Stopniowo jesteśmy świadkami obłędu jaki udziela się naszemu bohaterowi. Metafizycznego wymiaru nabiera spotkanie w tym samym barze grajka, który tłumaczy sny. W ujmujący sposób wyjaśnia Kubie, iż we śnie nie można od niczego uciec oraz że nie ma gorszego snu nad życie. Kowalski nie widząc dla siebie ratunku, nie mogąc uciec od wspomnień i ludzi, nad ranem popełnia samobójstwo. Wreszcie wyrywa kabel od znienawidzonego telefonu i zawiązuje tytułową pętlę wokół szyi. W tym dramatycznym momencie wybija godzina ósma, a przez okno widzimy biegnącą do Kuby Krystynę. Jedynym świadkiem samobójstwa Kuby Kowalskiego jest rysunek kobiety namalowany na sąsiednim bloku.

Wojciech Has w intrygujący sposób nakreśla sylwetkę outsidera, jakim niewątpliwie jest Kuba Kowalski. Stopniowo buduje napięcie i powoli ukazuje poranioną psychikę artysty. Wyrzucony poza nawias przez otoczenie, nie może odnaleźć się w szarej codzienności. Film ma wyjątkowo pesymistyczny wydźwięk. Reżyser nie ocenia naszego bohatera. Twórca oskarża otoczenie Kuby, które stłamsiło jego nieprzeciętną osobowość. Wszystkie jego poczynania obracają się przeciwko niemu. Pełen melancholii, zdaje sobie sprawę, że tak samo nie może pracować, jak kochać czy żyć. Śmierć ma być wyzwoleniem od słów, czasu i nieustannego lęku.

Tempo narracji wspaniale koresponduje z psychiką bohatera. Spowolnione wzbudza niepokój. Duszne, mgliste i ubłocone uliczki potęgują klaustrofobiczny wymiar. Jakby nie istniał żaden inny świat poza tym, jaki wykreował Wojciech Has. Niemalże czujemy pętle jaka zaciska się na szyi Kuby. Kamera wspaniale ukazuje kunszt aktorski Gustawa Holoubka. Nieustannie mu towarzysząc ukazuje najmniejsze zmiany w jego twarzy, postawie. Widzom nie umyka również charakterystyczne drganie rąk człowieka będącego na głodzie alkoholowym. Aktor w sposób niezwykle sugestywny stworzył kreację chorego człowieka artysty. W krótkim czasie przechodził z opętania w totalne zobojętnienie. Reżyser jak nikt inny potrafił ukazać studium życiowego nieudacznika, który toczył wewnętrzna walkę o samego siebie.

Pętla (1957) Petla 1-F-402-33Pętla (1957), 1957Pętla (1957), 1957 aaaa Pętla (1957), 1957 a Pętla (1957) aaa

(Visited 74 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>