Mariusz Czernic

Ostatnie kuszenie Chrystusa / The Last Temptation of Christ (Martin Scorsese, 1988)

Ostatnie kuszenie Chrystusa / The Last Temptation of Christ (Martin Scorsese, 1988)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Triduum Paschalne to trzy doby upamiętniające mękę, śmierć i zmartwychwstanie  Chrystusa, więc w tym świątecznym zestawieniu nie mogło zabraknąć filmu o życiu tego „człowieka”. To, że ktoś taki jak Jezus istniał i umarł na krzyżu jest raczej pewne – istnieje zbyt wiele przekazów historycznych, by w to wątpić. Sceptycyzm można odczuwać jeśli chodzi o jego boskość i opieranie się pokusom. Martin Scorsese ekranizując powieść Kazantzakisa postanowił poszukać prawdy w tej historii. Pierwszym krokiem w tym kierunku była rezygnacja z preferowanej m.in. przez Zeffirellego metody, by role świętych i cnotliwych ludzi grali aktorzy „piękni jak z obrazka”. Obsadzono więc Willema Dafoe, którego już sam wygląd sugeruje osobę zatrważająco dwuznaczną, pełną wad i słabości. A więc bliższą prawdziwemu człowiekowi.

Film niejednokrotnie potrafi zaskoczyć widza przywykłego do barokowych i akademickich adaptacji Pisma Świętego. Już początek jest dość nietypowy, bo widzimy w nim Jezusa wykonującego dla Rzymian krzyże i asystującego przy egzekucji. Ciekawie ukazano wewnętrzny konflikt bohatera, konflikt między duszą i ciałem, między myślą i słowem. W myślach Jezus jest grzesznikiem, ale gdy otwiera usta mówi o miłości, jakby nie był sobą. Najmocniej dyskutowane i potępiane jest tytułowe ostatnie kuszenie (Jezus wyobraża sobie, jak schodzi z krzyża, żeni się z Marią Magdaleną, ma z nią dzieci i dożywa starości). W ten sposób wzmocniono wymowę i wyeksponowano cierpienie postaci, pokazując że najgorsze nie jest biczowanie czy wbijanie gwoździ w nadgarstki, lecz rezygnacja z osobistego szczęścia.

Wbrew pozorom ten film wierny jest literze i duchowi Ewangelii. Pokazuje, że droga przez mękę i wyrzeczenie się własnego dobra to najważniejsze ścieżki prowadzące do zbawienia, odkupienia win i wiecznego szczęścia. Wiedzieli o tym Franciszek z Asyżu i Bernadetta Soubirous – ich ascetyczne życie zostało więc wyróżnione. Kielich goryczy to nie jest to, co człowiek wybierze świadomie, rozumiemy więc wątpliwości „tego, który musi umrzeć” i nie powinniśmy być zaskoczeni, że jest on przerażony. Jezus przyznaje, że jego Bogiem jest strach, a to typowo ludzka przypadłość, odczuwana szczególnie w obliczu śmierci. Ostatnie kuszenie Chrystusa cechuje się wysoką jakością artystyczną i kompleksowo zagłębia się w rozważaniach na temat dwoistej natury Zbawiciela i jego duchowego konfliktu.

(Visited 22 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>