Przemysław Sopocko

Niemoralna propozycja / Indecent Proposal (Adrian Lyne, 1993)

Niemoralna propozycja / Indecent Proposal (Adrian Lyne, 1993)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Młode małżeństwo Murphy – Diana (Demi Moore) i David (Woody Harrelson) postanawia wybudować sobie dom marzeń. On architekt, ona agent nieruchomości, znają się na rzeczy. Kupują działkę, biorą kredyt i rozpoczynają budowę. Nadchodzi kryzys… muszą oddać bankowi 50 tys. dolarów. Mają tylko 5 tys.

Skąd wziąć resztę? Pomysł to wyjazd do Las Vegas. Pierwszego dnia wygrywają ok. 25 tys. USD, a drugiego zostaje im 4100 USD… Nagle pojawia się tajemniczy miliarder John Gage (Robert Redford), wraz ze swoim zaufanym pracownikiem (Seymour Cassel). Gage sądzi, że wszystko można kupić, a Diana wpada mu w oko … proponuje Davidowi umowę – milion dolarów za noc z Dianą. David godzi się ze względu na sytuację finansową, choć to później do nich wraca, gdyż Gage zakochuje się w Dianie…

Kolejny film z morałem „prawdziwej miłości nie da się kupić za żadne pieniądze”, ech. Jest słabo, to można rzecz. Doskonali aktorzy wydają się sztuczni. Redford moim zdaniem wziął tylko gażę, pokazał się i tyle. Moore miewa różne role, a to jedna z jej słabszych kreacji. Harrelson nie przekonuje jako kochający mąż. Generalnie aktorstwo okazuje się drewniane. Zasłużone nominacje oraz jedna Złota Malina (R) dla obsady. W tle pojawia się Billy Bob Thornton oraz Billy Connolly (którego będzie można podziwiać w kolejnym filmie o „Hobbicie”).

Strona techniczna – niestety, tylko dobrze. Zdjęcia Howarda Athertona nie powalają, a przecież w „Fatalnym zauroczeniu”, czy „Bad Boys” pracę kamery można pochwalić. Jedynie muzyka Johna Barry’ego (zm. 2011) legendarnego kompozytora, laureata pięciu Oscarów (R), m.in. za „Tańczącego z Wilkami” czy „Pożegnanie z Afryką” spełnia swoją rolę.

Podsumowując, kolejny film z morałem „prawdziwej miłości nie da się kupić za żadne pieniądze”, czyli „Niemoralną propozycję” można sobie odpuścić. Drewniane aktorstwo, braki w scenariuszu,a przecież mógł to być doskonały film psychologiczny, na miarę „Fatalnego zauroczenia”.

(Visited 14 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>