Adrian Kaczyński

Mucha / The Fly (David Cronenberg, 1986)

Mucha / The Fly (David Cronenberg, 1986)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

David Cronenberg to z pewnością jeden z najważniejszych twórców światowego kina. Jego nowatorskie podejście do filmów nie zawsze było rozumiane. Ale jak to często wśród pionierów bywa przyszedł czas także i jego świetności. Temu reżyserowi ciężko zarzucić brak oryginalności, ewentualnie jego szalone pomysły mogą nie przypaść komuś do gustu, ale to już inna para kaloszy.

Uważany za przełomowy jego film „Scanners” pod wieloma względami mnie rozczarował. Za to „Mucha” już bardziej wpasowuje się w mój gust filmowy, bo to dobre i porządne kino jest po prostu. Jak to w przypadku Cronenberga mamy świetny i intrygujący pomysł, a realizacja techniczna też nieprzeciętna.

Mucha” opowiada o szalonym naukowcu Sethcie Brundle’u (Jeff Goldblum), pracującym nad teleportacją materii nieożywionej. Historia rozkręca się w momencie gdy poznaje dziennikarkę Veronicę Quaife (Geena Davis), która zachwycona jest nowatorskimi telepodami Setha. To za sprawą jej osoby zaczyna się to co nieuniknione.

I tutaj ukłony dla postaci pierwszoplanowej, bo Jeff Goldblum w tym filmie jest w świetnej formie i chociaż Geena Davis stara się mu nie ustępować to różnica pomiędzy odtwórcami ról jest bardzo widoczna. Nie sposób nie wspomnieć o genialnej jak na tamte czasy charakteryzacji, a myślę że i w dzisiejszych czasach robi wrażenie, co zresztą doceniła w 1987 Akademia Filmowa przyznając Oscara za najlepszą charakteryzację.

Największym mankamentem „Muchy” wydaje mi się powierzchowność fabuły, w którą twórcy nas nie chcieli za bardzo wtajemniczać, więc jest bardzo skrótowo, przez co niektóre sytuacje wydają się aż za bardzo przyspieszone i nie wiadomo z czego tak naprawdę wynikają.

Jednak wyjątkowość tego tytułu jest niepodważalna i chociaż jest dosyć kameralnie to ogląda się go z ogromnym zaciekawieniem, a czasami nawet obrzydzeniem (co niektórzy bardzo sobie cenią). Znając także „eXistenZ” zabieram się za odgrzebywanie kolejnych dzieł Cronenberga poszukując kolejnych perełek gatunku.

(Visited 33 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>