Miss Bala (Gerardo Naranjo, 2011) | Kinetoskop - recenzje, artykuły filmowe
 Adrian Kaczyński

Miss Bala (Gerardo Naranjo, 2011)

Miss Bala (Gerardo Naranjo, 2011)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Meksyk, kartele narkotykowe, korupcja. Nie pierwszy raz w dziejach światowej kinematografii te trzy elementy budują jeden film. Może to właśnie dlatego oficjalny meksykański kandydat do Oscara nie spotkał się z przychylnością Akademii. Na moim blogu jest to jednak pierwsza pozycja o tej tematyce, która wg mnie jest warta uwagi ze względu na drogę jako obrano przy podjęciu tego tematu, sposób jej realizacji oraz dostarczane liczne chociaż jednokierunkowe emocje.

Z pewnością nie jest to tzw. popcorniak, przy którym się zrelaksujemy i miło spędzimy czas. Fabułę „Miss Bala”, jak się dowiedziałem po seansie, zaczerpnięto z życia, co tylko spotęgowało moje finalne odczucia. Laura – dziewczyna z małego miasteczka, za namową przyjaciółki, postanawia wziąć udział w wyborach miss. Oczywiście udaje im się dostać do konkursu – i to na tyle jeśli chodzi o pozytywne wątki „Miss Bala”, bo dalej jest już tylko coraz gorzej, ciężej i muliście. Mam na myśli głównie klimat produkcji oraz sytuację głównej bohaterki, która jest nawet nie dramatyczna, a tragiczna, bo ostatecznie Laura zostaje ‚namówiona’ do współpracy z kartelem.

Miss Bala” rozpoczyna się dosyć niemrawo, co może odstraszać i powodować zniecierpliwienie w oczekiwaniu na jakąś konkretną akcję, czy wydarzenia. Nielicznych (mam nadzieję) może zmęczyć również dosyć monotonne prowadzenie kamery i nadgorliwa szczegółowość fabuły. Chociaż takie odczucie w moim przypadku może być winą pory, w której ten film oglądałem, wszak nie była ona z pewnością odpowiednia na tego typu produkcje.

Są to jedyne wątpliwości tyczące się filmu, które jednak ostatecznie postanowiłem zbagatelizować przy ocenie filmu, ponieważ jego końcowy wydźwięk jest wstrząsający chociaż jakiegoś wielkiego oświecenia nie było. „Miss Bala” jest jednym z tych filmów, których po seansie się nie zapomina, bo po napisach końcowych zostawia człowieka zdeptanego w dziwnej, rzadko spotykanej zadumie- co w głównej mierze zaważyło na mojej końcowej nocie.

Na szczególną uwagę zasługuje, wcześniej mi nieznana, Stephanie Sigman. Jej wszystkie gesty, ruchy, spojrzenia, czy mimika twarzy pozwalają na odczucie cierpienia jakie przeżywa, co dla niektórych nie musi być pozytywem. Świetnie zaprezentowała swój warsztat poprzez ukazanie postaci Laury jako zniewolonej (perfekcyjne ukazanie całego procesu), ale jednak silnej jednostki z wartościami, która w ostatecznym rozrachunku jest niczym na tle zdemoralizowanego społeczeństwa.

Miss Bala” to z pewnością ciekawa pozycja, z ciekawym pomysłem na znany już temat. I mimo, że raczej luźno oparta na losach Laury Zúñigi to wydźwięk filmu, który osiągnąć chciał Gerardo Naranjo z pewnością uzyskał. Widzowi przedstawiona historia nie jest obojętna, a i w pewnym stopniu zwraca dość konkretnie uwagę na sytuację przestępczą w Meksyku, wszelkie korupcyjne powiązania z ludźmi wyższego szczebla, policją. Film pewnie bardziej zrozumiały jest dla samych Meksykanów chociaż reżyser usilnie starał się zuniwersalizować tematykę tak by była przystępna dla widzów z różnych zakątków świata.

 Miss Bala (Gerardo Naranjo, 2011) aa Miss Bala (Gerardo Naranjo, 2011) aMiss Bala (Gerardo Naranjo, 2011) aaa

(Visited 30 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>