Agata Malinowska

Królewna Śnieżka i Łowca / Snow White and the Huntsman (Rupert Sanders, 2012)

Królewna Śnieżka i Łowca / Snow White and the Huntsman (Rupert Sanders, 2012)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Im dłużej ogląda się „Królewnę Śnieżkę i łowcę”, tym mniej się z tego wszystkiego rozumie. No dobrze, matka Śnieżki umiera. Na jej miejscu u boku króla, dzięki kuriozalnemu podstępowi, pojawia się piękna Ravenna. Zanim noc poślubna dobiegnie końca, król będzie martwy… Zaraz, co?! Otóż właśnie. Ravenna, jak się okazuje, nienawidzi mężczyzn, a jej sterczenie przed lustrem jest raczej przykrym obowiązkiem niż narcystyczną obsesją. Piękna feministka – to zdarza się chyba tylko w baśniach! Na szczęście zakończenie jest znane.

Z bajką o Królewnie Śnieżce jest dziś poważny kłopot. Jak w sposób politycznie poprawny przedstawić historię postaci, która jest chyba najklasyczniejszym przykładem damulki w opałach? Współczesne kobiety, przyzwyczajone do brania życia na klatę, są raczej krewniaczkami złej królowej, która, gdy trzeba, osobiście pędzi do Śnieżki z zatrutym jabłkiem za pazuchą.

Neil Gaiman zareagował w sposób najprostszy. W jego wersji baśni heroiną jest macocha, usiłująca uśmiercić pasierbicę-wampira. Król umiera, zabity przez córkę. Królowa, zleciwszy pozbycie się Śnieżki, pomyślnie rządzi krajem. To jest do czasu, aż na horyzoncie pojawia się książę-nekrofil. He, he.

Nie nadaje się to może dla dzieci, nie da się jednak ukryć, że Snow, Glass, Apples zostało napisane w duchu afirmacji dla dojrzałej, mądrej kobiecości. Zajadła nienawiść przepełniająca serce Ravenny, w połączeniu z jej brakiem kompetencji jako władczyni, tworzy jaskrawy kontrast z odpowiedzialnością i oddaniem cechującymi gaimanowską Królową. Nadając złej macosze rys mizoandrii, twórcy filmu dla równowagi otoczyli Śnieżkę życzliwymi mężczyznami, którzy ją wspierają i z którymi nawiązuje ona pozytywne relacje.

Ale żadnego prania i gotowania! To zresztą całkowicie racjonalne – ktoś, kto od dzieciństwa siedział w lochu, nie gotuje zapewne najlepiej, a stan garderoby wskazuje, że i prania za bardzo nie ogarnia. Rezultat: jedyne umiejętności, jakie Śnieżka w ogóle kiedykolwiek miała, ulatniają się jak sen złoty. Pozostaje jej tylko ogólna królewskość, niewinność i prezencja oraz owijanie się jak bluszcz wokół tych, którzy reprezentują sobą coś ciekawego. Jak na pozytywną bohaterkę ery trzeciej fali feminizmu – dość kiepsko.

Może i kiepsko, tylko że w realiach feudalnych te wszystkie pierdoły nie mają po prostu sensu. Królowa zdobyła władzę. Nieopatrznie nie zabiła królewny. Tym samym jej prawo do tronu pozostaje kwestią dyskusyjną, a sprawę pogarsza fakt, że Ravenna nie radzi sobie z rządzeniem najlepiej. Rewolta wzniecona przez popleczników Śnieżki to tylko kwestia czasu. W konsekwencji Śnieżka nie musi być ani ładna, ani mądra, ani szczególnie cnotliwa. By wrócić na tron, wystarczy jej być córką swego ojca. Koniec pieśni.

Po co wiec, pytam się, uczyniono Ravennę kobietą, która swojej pięknej twarzy używa po to, by tępić rodzaj męski? Królową, która jest tak naprawdę brzydka i stara, a urodę podtrzymuje za pomocą sił życiowych młodych dam, sprowadzanych jej przez wiernego brata? Postacią tragiczną, uwięzioną w sidłach zaklęcia rzuconego na nią w dzieciństwie, zranioną przez jakiegoś mężczyznę bez sumienia, która nie potrafi już zaufać nikomu? Och, może chodziło o to, żeby mieć w tym średnim w sumie filmidle jakąś jedną, ciekawą i dobrze ubraną postać. Mam nadzieję. Jeśli nie, pewnie sednem tego wszystkiego jest podkreślenie, że kobiety odrzucające męską hegemonię, samodzielne, a nawet – chrońcie nas, Zastępy! – dominujące, są be. I koronacja Śnieżki jako udzielnej władczyni, wieńcząca tę szopkę, wcale nie pomaga. Jej przewaga nad Ravenną jest zerowa, bo wspomniany wyżej loch to średnia szkoła dla przyszłej królowej. Na szczęście na podorędziu są życzliwi faceci. Znowu.

(Visited 15 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>