Mariusz Czernic

Kino samurajskie

Kino samurajskie
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Japonia zwana Krajem Kwitnącej Wiśni to kraj o bardzo ciekawej i inspirującej przeszłości, której częścią są samuraje – feudalni wojownicy żyjący zgodnie z określonym kodeksem (tzw. bushido). Żelazne reguły wcale jednak nie oznaczają, że samuraj gotów jest ślepo wykonywać rozkazy swojego szoguna lub pana (tzw. daimyo). Samuraje i roninowie cechujący się odwagą i nieprzeciętnymi zdolnościami w sztukach walki są w stanie sprzeciwić się władzy, mają odwagę nie zgadzać się z decyzją rządu i narzuconą przez rząd rolą bezwolnego narzędzia.

Jednak klasa samurajów z góry skazana była na porażkę, nie mogła przetrwać szczególnie wtedy, gdy władzę objął cesarz, dążący do modernizacji kraju, otwarcia się Japonii na europejskie wpływy. Nie skończyło się to dobrze dla kraju Kwitnącej Wiśni – usprawnienie państwa pod względem militarnym doprowadziło w końcu do agresywnej polityki, bezzasadnych zbrodni (takich jak masakra ludności chińskiej w mieście Nankin), a wkrótce także do przyłączenia się Japonii do II wojny światowej po stronie państw Osi (co z kolei skończyło się zrzuceniem bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki). Zdecydowanie najciekawszy okres w historii tego kraju to epoka Edo (1603-1868), w której rządy sprawowali szogunowie z rodu Tokugawa.

Wybrałem siedem znakomitych filmów o samurajach, które dla miłośników japońskiego kina stanowią wyjątkową atrakcję i wyzwanie intelektualne. To nie jest tylko pusta rozrywka, ale wzbogacone o ambitny przekaz dzieła historyczno-przygodowe, łączące to co najlepsze w kinie gatunkowym (w westernach, filmach przygodowych i sensacyjnych) z tym co cechuje prawdziwych mistrzów kina – poszanowanie dla tradycji, skupienie się na bohaterach, a nie akcji, odrobina psychologii i podtekstów filozoficznych, unikanie jednak niepotrzebnego artystycznego bełkotu.

Siedmiu samurajów
Shichinin no samurai (1954 / 207 minut)
reżyseria: Akira Kurosawa
scenariusz: Akira Kurosawa, Shinobu Hashimoto, Hideo Oguni

Shichinin no samurai

Dramat samurajski zainspirowany amerykańskimi westernami i co ciekawe szybko doczekał się westernowej wersji (The Magnificent Seven, 1960). Grupa tytułowych samurajów pomaga mieszkańcom wioski w walce z bandytami. Ta prosta fabuła, którą można streścić w jednym zdaniu, dopiero na ekranie nabiera prawdziwych emocji i należy film obejrzeć od początku do końca, by docenić jego wartość. Arcydzieło pełne artystycznych czarno-białych kadrów – perfekcyjnie wyreżyserowane, z dobrze poprowadzoną akcją i kończące się efektowną walką na śmierć i życie. Jednak nie o samą akcję w tym filmie chodzi, także o ambitne i ciekawe portrety ludzi, mieszkańców wioski i samurajów, którzy toczą wewnętrzną walkę. Pozostaje dylemat, czy warto ryzykować życie dla innych ludzi, czy warto poświęcić się pracy, która nie przyniesie żadnych korzyści finansowych? Film trwa ponad 200 minut – to wielka sztuka utrzymać widzów tak długo przed ekranem.

Straż przyboczna
Yôjinbô (1961 / 110 minut)
reżyseria: Akira Kurosawa
scenariusz: Akira Kurosawa, Ryûzô Kikushima

Yôjinbô

W poprzednich filmach Kurosawy dało się zauważyć elementy westernu, ale Straż przyboczna to już typowy western (czy raczej eastern) z motywem „jeźdźca znikąd”. Tajemniczy, samotny wojownik Sanjuro – były samuraj, a obecnie ronin – przybywa do miasteczka, gdzie walczą ze sobą dwa klany. Oficjalnie będzie pracował dla tego klanu, który da więcej, nieoficjalnie zaś zamierza wyeliminować obie bandy – zarówno po to, aby zarobić, jak również z obawy, że bandy będą chciały go wykończyć. Posiada niezwykłe umiejętności w posługiwaniu się mieczem – jedno cięcie, jeden trup. Klasyczny eastern będący źródłem inspiracji wielu filmów. Najsłynniejszy film inspirowany dziełem Kurosawy to włoska produkcja Za garść dolarów (Per un pugno di dollari, 1964) Sergia Leone, która zapoczątkowała nowy podgatunek „spaghetti western”.

Harakiri
Seppuku (1962 / 133 minuty)
reżyseria: Masaki Kobayashi
scenariusz: Shinobu Hashimoto na podst. powieści Yasuhiko Takiguchi

Harakiri

Wstrząsający japoński dramat będący dobitnym oskarżeniem feudalizmu. Kobayashi pokazuje kastę samurajów jako grupę społeczną skazaną na zagładę. Film jest ambitną i bardzo udaną próbą rozliczenia się z burzliwą przeszłością Japonii, a tło historyczne (czasy pokoju w roku 1630) doskonale posłużyło do psychologicznej rozprawy na temat honoru i moralności. Nędzne życie roninów pokazane jest bez upiększania, a honorowe niegdyś seppuku zostaje zamienione na niegodne prawdziwego wojownika rozprucie brzucha drewnianą imitacją miecza. Staje się tak dlatego, gdyż samuraj złamał kodeks bushido, sprzedając swój oręż – po to aby zdobyć pieniądze na życie. Zamiast jednak godnej egzystencji otrzymuje haniebną śmierć.

Miecz zagłady
Dai-bosatsu tôge (1966 / 119 minut)
reżyseria: Kihachi Okamoto
scenariusz: Shinobu Hashimoto na podst. powieści Kaizana Nakazato

Dai-bosatsu tôge

Prawdziwy klejnot wśród klasycznych reprezentantów w swoim gatunku. Akcja filmu, rozgrywająca się pod koniec epoki szogunatu, jest pretekstem dla błyskotliwej opowieści o zbliżającej się zagładzie kasty samurajów, o dyshonorze, chorej ambicji i nostalgii za dawnym stylem życia. Pasjonująca historia o wojowniku, który bezgranicznie wierzy w siłę swojego miecza – jest przy tym wyjątkowo ambitny i pozbawiony skrupułów. Dzieło Okamoto doskonale łączy rozrywkę z ambicjami, a przy tym zawiera momenty wyróżniające go na tle wielu samurajskich produkcji jakie realizowano w latach 60. – zanim przyszedł kryzys japońskiej kinematografii. W niedużej, ale wyrazistej roli wystąpił niezawodny Toshiro Mifune, pierwsze skrzypce odgrywa natomiast Tatsuya Nakadai, pamiętny z Harakiri Kobayashiego.

Bunt
Jôi-uchi: Hairyô tsuma shimatsu (1967 / 128 minut)
reżyseria: Masaki Kobayashi
scenariusz: Shinobu Hashimoto na podst. powieści Yasuhiko Takiguchi

Jôi-uchi Hairyô tsuma shimatsu

Kolejny, po Harakiri, film Kobayashiego opowiadający o tragicznym losie feudalnych wojowników. Główny bohater Buntu, Isaburo Sasahara, to człowiek przywiązany mocno do swojej rodziny, a swoją wiedzę i mistrzowskie opanowanie sztuki władania mieczem stara się wykorzystywać, by ją chronić. Czyni to nawet wtedy, gdy przeciwko jego rodzinie występuje wyższa władza, mająca prawo skazać go na śmierć przez wydanie rozkazu popełnienia seppuku. Rebelia, której przewodzi Sasahara ma na celu krytykę władzy, która nie szanuje swoich poddanych i jest w stanie odebrać człowiekowi wszystko, szczególnie prawo do miłości i decydowania o własnym losie. Dobrym posunięciem było zatrudnienie do roli Sasahary najpopularniejszego aktora japońskiego, Toshiro Mifune, który stworzył tu kapitalną kreację, jedną z najlepszych w swojej długiej karierze.

Kill
Kiru (1968 / 115 minut)
reżyseria: Kihachi Okamoto
scenariusz: Kihachi Okamoto, Akira Murao na podst. powieści Shûgorô Yamamoto Torideyama no jûshichi nichi

Kiru

Kino samurajskie to nie tylko dzieła Kurosawy i Kobayashiego, ale także osiągnięcia reżysera o nazwisku Okamoto, który już w Mieczu zagłady pokazał się z jak najlepszej strony. Tym razem reżyser, będący również współautorem scenariusza, opowiedział o relacjach pomiędzy dwoma zróżnicowanymi osobami, tworząc poniekąd samurajską wersję buddy movie. Jeden z bohaterów to farmer, który zna doskonale zapach ziemi, ale nie zna jeszcze zapachu prawdziwej bitwy – marzy jednak o tym by zostać wojownikiem. Drugi protagonista to zaś były samuraj, obecnie wędrowiec szukający nowej ścieżki rozwoju. Trafiają oni w sam środek burzy, a konkretnie – burzliwego konfliktu o hegemonię. Aby przetrwać nie mogą przejść obojętnie – muszą opowiedzieć się koniecznie po którejś ze stron. Nie pozbawiony humoru film o skomplikowanej intrydze i intensywnej akcji, będący wysokiej klasy rozrywką.

47 mieczy zemsty. Upadek zamku Ako
Akô-jô danzetsu (1978 / 159 minut)
reżyseria: Kinji Fukasaku
scenariusz: Kôji Takada

Akô-jô danzetsu
Już od początku istnienia kinematografii najpopularniejszą i najczęściej ekranizowaną opowieścią samurajską była autentyczna historia 47 roninów z ery Genroku. W pierwszych latach XVIII wieku czterdziestu siedmiu wasali daimyo Asano dokonało zemsty na urzędniku, który znieważył i doprowadził do śmierci ich pana. Jednostronny wyrok (seppuku dla Asano, żadna kara dla podłego urzędnika Kiry) doprowadziły do tego, że 47 roninów postanowiło wymierzyć sprawiedliwość. Tylu ludzi gotowych jest poświęcić życie dla pomszczenia zniewagi swojego daimyo. Kira nie jest ich jedynym oponentem, gdyż po swojej stronie ma potężny klan, gotów go bronić. Poza tym, zemsta ma znamiona buntu przeciwko decyzji szoguna, więc gniew najwyższego władcy może tylko przyspieszyć zagładę mieszkańców tytułowego zamku Ako. Doskonały film o poświęceniu, zemście i wierności.

(Visited 26 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>