Mariusz Czernic

Incepcja / Inception (Christopher Nolan, 2010)

Incepcja / Inception (Christopher Nolan, 2010)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Czy ktoś zastanawiał się nad tym, że świat w którym żyjemy może okazać się snem? Czy osoba popełniająca samobójstwo myśli, że po śmierci obudzi się w innym, lepszym świecie? Takie pytania pewnie zadawał sobie reżyser filmu Christopher Nolan i na ich podstawie wymyślił interesującą historię o tajemnicach ludzkiej podświadomości. Tematyka snów pozornie wydaje się trudna do realizacji, gdyż wymaga ogromnej wyobraźni i niezwykłej wrażliwości wizualnej, ale z drugiej strony temat nie jest trudny, ponieważ każdą bzdurę w scenariuszu można uzasadnić słowami: „sny są zwykle bzdurne i nielogiczne”. Nolan jednak nie poszedł na łatwiznę i stworzył oryginalny świat, rządzący się własnymi prawami, a znajomość tych praw pozwala przetrwać bohaterom. Momentami film jest tak skomplikowany, że nie wiadomo, czy to co oglądamy na ekranie jest logicznie umotywowane, czy może są to zwykłe błędy w scenariuszu. Czasami ma się wrażenie, że reżyser wpadł we własne sidła, tworząc skomplikowaną fabułę sam się zagubił.

W scenariuszu wykorzystano schematy tzw. filmu rabunkowego (heist movie), opowiadającego o grupie złodziei, przygotowującej się do wykonania „wielkiego skoku”. Jest więc zbieranie ekipy, planowanie, a w końcu wykonanie akcji, która nie idzie zgodnie z planem. Nie byłoby w tym nic oryginalnego gdyby nie to, że bohaterowie muszą okraść sejf, który nie znajduje się w banku, tylko w ludzkiej głowie. I nie chodzi tylko o kradzież informacji, ale o tytułową incepcję, czyli zaszczepienie idei, która ma zmienić sposób postrzegania. Trudne i skomplikowane? Tak, ale wykonalne, jeśli ma się do dyspozycji zaufanych i utalentowanych współpracowników.

Christopher Nolan postanowił nie skupiać się na przedstawieniu rzeczywistości, ale na przedstawieniu snów – zjawiska, które dla wielu ludzi nadal pozostaje niezwykłe, zagadkowe i niezrozumiałe. Niektóre problemy przedstawione w filmie wydają się bliskie rzeczywistości (ojciec rozdzielony od dzieci, bolesne wspomnienia o zmarłej żonie), ale widać też wyraźnie, że reżysera bardziej interesował problem wnikania w podświadomość i zmieniania ludzkich myśli. Reżyser nadużywa scen akcji i efektów specjalnych, by odwrócić uwagę od bardziej ambitnych elementów scenariusza, by widz kilkakrotnie wracał do filmu, za każdym razem odkrywając coś nowego.

Scenariusz wydaje się pozornie niedopracowany, jakby czegoś w nim brakowało, ale scenarzysta i reżyser w jednej osobie po prostu wie, że aby widza zaintrygować nie należy mówić o wszystkim, pewne rzeczy należy przemilczeć, by widz sam sobie dopowiedział. Nolan potrafi skutecznie mylić tropy i odwracać uwagę, by zaskoczyć widza. Wie także, w którym momencie zakończyć scenę, by za dużo nie pokazać i w ten sposób zmusić do myślenia. W filmie nie brakuje oryginalnych rozwiązań fabularnych, mistrzowsko skonstruowanych scen i odważnych, ryzykownych pomysłów, jak rezygnacja z czarnych charakterów – postaci, które zawsze występowały w filmach akcji.

Oczekiwania były duże i dlatego jest lekkie rozczarowanie. Postacie, poza głównym bohaterem, nie zostały w pełni wykorzystane. To znaczy, że znamy motywy postępowania Cobba, granego przez DiCaprio, a o jego towarzyszach wiemy zaś niewiele. Dlaczego tracą swój cenny czas, by wykonać bezsensowne, podejrzanie wyglądające, zlecenie? Może chodziło tylko o pieniądze, a może o to, by sprawdzić własne możliwości? Tak samo jak aktorzy zgodzili się zagrać nie po to, by zdobyć nagrody, ale by się sprawdzić w czymś nowym, w gatunku, z jakim jeszcze nie mieli do czynienia, np. DiCaprio nie grał wcześniej w filmie science-fiction, mimo że pracował z mistrzami tego gatunku (Cameron, Spielberg, Scott). Aktorzy bardzo dobrze wczuli się w role i sprawiają wrażenie, jakby w stu procentach rozumieli skomplikowany scenariusz Christophera Nolana. Jedynie Michael Caine wydaje się jakby „na siłę” wciśnięty do filmu, po znajomości (grał też w trzech poprzednich filmach Nolana).

Chociaż można jeszcze wiele zarzucić reżyserowi to trzeba przyznać, że oglądało się świetnie. Początek nie jest zbyt obiecujący, ale z czasem wciągnąłem się w klimat i już do samego końca nie mogłem oderwać oczu od ekranu. Poszczególne ujęcia są sprawnie zmontowane, liczne sceny akcji, tj. strzelaniny, eksplozje i pościgi oraz cała architektura snów wyglądają imponująco, zrealizowane są z pomysłem – widać, że nakręcił to utalentowany artysta z nieprzeciętną wyobraźnią, a nie zwykły rzemieślnik, pracujący na zlecenie. Niemal w każdej scenie widać ogromne pieniądze, wyłożone na produkcję filmu. Widać to nie tylko po warstwie wizualnej, ale także po wyborze aktorów – siódemka z nich ma nominację do Oscara na koncie, w dodatku w obsadzie są aktorzy siedmiu narodowości (Amerykanie, Anglicy, Francuzka, Kanadyjka, Japończyk, Hindus, Irlandczyk). Warto też zwrócić uwagę na muzykę Hansa Zimmera – słuchając jej ma się wrażenie, że kompozytor jednocześnie pisał muzykę i oglądał film, gdyż utwory muzyczne idealnie pasują do konkretnych scen filmu.

Christopher Nolan osiągnął swój cel, sprawił, że o filmie się dyskutuje długo po seansie, zadaje się pytania, starając się samemu udzielić odpowiedzi, niektóre sceny (w tym zakończenie) interpretuje się na różne sposoby. Dla mnie ten film to opowieść o wkraczaniu w niezwykły, nierealny świat, który jest zarówno fascynujący jak i niebezpieczny. To także film o ucieczce od rzeczywistości oraz o ludziach, którzy chcą sprawdzić swoje umiejętności w trudnych warunkach, a dla pieniędzy gotowi są podjąć się nawet najbardziej absurdalnego zadania, nie pytając o konsekwencje i zagrożenia.

Inception (Christopher Nolan, 2010)  aa Inception (Christopher Nolan, 2010)  a Inception (Christopher Nolan, 2010)  aaa

 

(Visited 31 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>