Mariusz Czernic

Prawo ulicy / Il Cittadino si ribella (Enzo G. Castellari, 1974)

Prawo ulicy / Il Cittadino si ribella (Enzo G. Castellari, 1974)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Sukces filmu High Crime sprawił, że Castellari i Nero postanowili pójść za ciosem i nakręcić kolejnego przepełnionego emocjami akcyjniaka. Street Law, mimo iż reprezentuje ten sam gatunek co poprzednik, jest zupełnie innym filmem. W tamtym reżyser opowiedział historię o tym, co może spotkać prawego policjanta w świecie zdominowanym przez przemoc i brudne interesy. Tym razem mamy szarego człowieka z tłumu, który przypadkiem styka się z chuligaństwem i na własnej skórze przekonuje się, czym jest prawo ulicy. Wygrać może silniejszy, jak w prawdziwej dżungli. Mniej tutaj trupów niż w High Crime, bo przestępcy wolą się poznęcać nad ofiarą zamiast ją zabić. W związku z powyższym film jest nadzwyczaj gwałtowny i drapieżny, pełen dzikiej i nieokiełznanej furii.

Zaczyna się od skrótowej prezentacji chuligaństwa na ulicach Włoch. Podczas jednego bandyckiego napadu zostaje obrabowany, pobity i wzięty na zakładnika facet, Carlo Antonelli, który na co dzień nie ma do czynienia z przestępcami. Dla niego jest to ekstremalna sytuacja i nie wie, jak powinien się zachować. Widać, że jest przerażony, nawet wtedy gdy jest już po wszystkim. Nie potrafi wrócić do normalności, twarze chuliganów ciągle go prześladują, a policja wykazuje całkowitą indolencję w tej sprawie. Schwytanie przestępców staje się jego obsesją, ale by trafić na jakiś trop sam musi stać się przestępcą. Zaczyna od szantażu, który ma na celu namówienie do współpracy drobnego oszusta, Tommy’ego.

Franco Nero kolejny raz udowodnił, że postacie pozytywne mogą być równie ciekawe co czarne charaktery. W Street Law bardzo intensywnie wniknął w rolę, jaką mu zaoferowano. Z przejęciem i wyczuciem odegrał postać Carlo Antonelliego, którego nerwy i strach popychają w złą stronę. Nie jest tak opanowany i niewzruszony jak Paul Kersey z Życzenia śmierci (1974), ale stopniowo ujawnia się w nim instynkt zabójcy. Ta przemiana ze zwykłego obywatela w samozwańczego stróża porządku wypadła tu bardziej przekonująco niż w innych filmach z gatunku vigilante movies. Duża w tym zasługa nie tylko aktora, ale i scenariusza ukazującego w realistyczny sposób wielkomiejską dżunglę. Dobrą rolę zagrał Giancarlo Prete w roli Tommy’ego, nieźle wypadła Barbara Bach w roli opiekuńczej dziewczyny czołowego bohatera.

Reżyser tak skonstruował sceny, aby wzbudzić emocje u odbiorcy, a także powiedzieć coś na temat kondycji człowieka w starciu z wszechobecną przemocą. Kluczowa i świetnie nakręcona jest scena, w której Carlo próbuje uciec przed Fordem Mustangiem prowadzonym przez oszalałego bandytę. Gdy ucieka w zwolnionym tempie wydaje się bez szans w starciu z autem, symbolizującym moc i szybkość. Doprowadzony do granicy wytrzymałości sięga po łopatę i atakuje przeciwnika. Zemsta jest tu aktem desperacji, a nie przemyślanym działaniem. Cena odwetu jest wysoka, a dług jaki Carlo zaciąga u młodego złodzieja, Tommy’ego, jest nie do spłacenia. Bardzo dobrze został poprowadzony wątek dwóch przypadkowych sojuszników. Jak w klasycznym buddy movie, najpierw się nienawidzą, a potem muszą zaufać sobie nawzajem.

Twórcy filmu dozują sceny akcji bardzo rozsądnie, nie marnując niepotrzebnie czasu kaskaderów ani pirotechników. Ale niemal każda, czy to strzelanina czy pościg, jest ekscytująca i dopracowana pod względem technicznym. Muzyka Guida i Maurizia De Angelis bywa niedopasowana i denerwująca, ale to mógł być zamierzony chwyt, mający podkreślić ogromną irytację bohatera. W jednej scenie można usłyszeć (w tle rozmowy) skoczną piosenkę Dune Buggy, przebój braci De Angelis, skomponowany do komedii Z nami nie ma żartów (1974) z udziałem duetu Terence Hill / Bud Spencer. Street Law, podobnie jak High Crime, to rewelacyjny dramat kryminalny o wadliwym systemie tolerującym uliczny bandytyzm oraz przyczyniającym się do powstania szumowin i jednostek psychopatycznych. Nie potrafię powiedzieć, który z dwóch filmów duetu Castellari / Nero jest lepszym jakościowo obrazem. Oba filmy, choć fabularnie odmienne, reprezentują ten sam wysoki poziom.

 Il Cittadino si ribella (Enzo G. Castellari, 1974) a Il Cittadino si ribella (Enzo G. Castellari, 1974)Il Cittadino si ribella (Enzo G. Castellari, 1974)aaaa

(Visited 16 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>