Karolina Łachmacka

Dziewczyna z prowincji / The Country Girl (George Seaton, 1954)

Dziewczyna z prowincji / The Country Girl (George Seaton, 1954)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Nie ma to jak stary, dobry przepis na film prosto z Hollywood lat 50. „Dziewczyna z prowincji” (1954) George’a Seatona z oskarową rolą Grace Kelly zapewnia niemal dwie godziny z wybitnymi aktorami, świetnymi dialogami i elegancją kina, której dzisiaj już próżno szukać wśród współczesnych filmów.

Film ten rozgrywa się w świecie teatru, a raczej za jego kulisami. Frank Elgin (Bing Crosby) jest nieco przebrzmiałą gwiazdą sceny, o której z powodu jego kłopotów z alkoholem i samym sobą zapomnieli już i krytycy, i widzowie. O talencie upadłego idola sceny pamięta jednak reżyser Bernie Dodd (William Holden), który postanawia wyciągnąć go ze szponów nałogu i postawić na nogi, by gwiazda Broadwayu zaświeciła dawnym blaskiem. Niebawem poznaje żonę Franka, Georgie Elgin (Grace Kelly) i wydaje mu się, że może ona stanąć na drodze do sukcesu aktora…

Obraz Seatona naturalnie nosi na sobie znamiona sztuki teatralnej. W końcu to na podstawie dzieła Clifforda Oddetsa George Seaton napisał scenariusz tego filmu. Siła tego dramatu opiera się na kilku znaczących filarach. Po pierwsze, jest to wybitne aktorstwo, i to całej trójki protagonistów, chociaż naturalnie największym blaskiem bije rola Grace Kelly, która na potrzeby roli Georgie zrzuca z siebie cały glamour. Czy przyszła księżna mogłaby w ogóle zostać obdarta z blasku? Czy istnieje coś, co pozbawi elegancji kobietę, której „elegancja” była drugim imieniem? Okazuje się, że zabiegi twórców, jak i talent Kelly dały niesamowicie zaskakujący efekt. Grace jest przytłoczoną, sponiewieraną żoną, której niezbyt wyszukana garderoba i okulary sprawiają, że staje się iście cierpiącą istotą. Aktorka zastosowała też znaczący zabieg dodatkowy – jej sposób mówienia oddaje jej zmęczenie, zniecierpliwienie, jej desperację. Georgie z wzajemnością zakochuje się w Bernie’em, który po latach, jak to ujmuje pani Elgin, zauważa w niej kobietę.

Mówiąc o świetnym aktorstwie w „Dziewczynie z prowincji” (1954) nie powinno zapominać się o Bingu Crosby’m oraz Williamie Holdenie. Crosby idealnie wpisuje się w obraz alkoholika, który tapla się w nałogu. Co do Holdena, jego bohater przypomina nieco determinacją postać graną przez aktora w Bulwarze zachodzącego słońca (1950). Obaj są równorzędnymi partnerami dla Kelly.

Teatralność obrazu Seatona to jego niezwykły atut. Nie ma w tym jednak niczego nienaturalnego dla filmowej jego osobowości. „Dziewczyna z prowincji” to klasyka kina, w pełnym tego słowa znaczeniu.

Trailer

Galeria

(Visited 22 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>