Mariusz Czernic

Drugie oblicze / The Place Beyond the Pines (Derek Cianfrance, 2012)

Drugie oblicze / The Place Beyond the Pines (Derek Cianfrance, 2012)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Bardzo enigmatyczny tytuł filmu (The Place Beyond the Pines) nie mówi absolutnie nic na temat jego treści ani gatunku, jaki reprezentuje. Ale dość szybko można się zorientować, że to nie jest dynamiczne kino, które wciąga od pierwszych minut. Trzeba trochę dłużej pobyć z bohaterami, aby zrozumieć co za ich pomocą chce przekazać reżyser. Czas trwania filmu to równe 140 minut, jak na kameralny dramat zdecydowanie za długo. Niektórych może zmęczyć zbyt wolne tempo, ale za to nie brakuje tu kilku ciekawych punktów zwrotnych, które zmieniają kierunek intrygi i zwiększają zainteresowanie. Postacie policjantów, złodziei i narkomanów, a także napady na banki wskazują na kino sensacyjne, ale fatalistyczny ton i nastrój przygnębienia jasno klasyfikują tę produkcję jako czystej wody dramat psychologiczny.

Fabuła filmu rozbija się na trzy części, które w pomysłowy sposób są ze sobą powiązane. W pierwszej odsłonie poznajemy Luke’a Glantona, motocyklistę z kryminalną przeszłością, który nieoczekiwanie dowiaduje się, że jest ojcem rocznego syna. Skłonność do ryzyka i przemocy powoduje jednak, że nie potrafi znaleźć wspólnego języka ze swoją byłą dziewczyną, matką jego dziecka, która znalazła sobie innego adoratora. Aby pozbyć się konkurenta i odzyskać dziewczynę Luke decyduje się, za namową przyjaciela, na kradzież forsy z bankowego sejfu. Współdziałanie obu delikwentów przynosi oczekiwane rezultaty, problemy zaczynają się wówczas, gdy kumpel wycofuje się z interesu po dwóch skokach – uważa że dwa razy można wejść do tej samej rzeki, ale za trzecim razem można się utopić. Luke zostaje więc sam na placu boju – konsekwencje takiego stanu rzeczy są zaś tematem dalszej części filmu.

The Place Beyond the Pines (Derek Cianfrance, 2012)  aa

I tu na drogę wkracza drugi bohater dramatu – młody policjant Avery Cross, który znalazł się w niewłaściwym miejscu i czasie. Musiał dokonać szybkiej decyzji – ta decyzja zaważy na jego życiu. Przy okazji reżyser podjął temat korupcji w policji i nadużywania władzy przez funkcjonariuszy. Cross to ambitny gliniarz, który marzy o funkcji prokuratora, więc stara się wykorzystać każdą sytuację, by udowodnić swoim szefom, że jego uczciwość i poszanowanie prawa godne są tak ważnego stanowiska. Pozuje na osobą twardą i bezwzględną, ale od wewnątrz zżerają go wyrzuty sumienia, co czyni z niego dramatyczną, cierpiącą postać. W pewnym momencie akcja przenosi się 15 lat do przodu, by ukazać losy synów obu mężczyzn – Avery’ego i Luke’a. W jaki sposób przeszłość wpłynie na teraźniejszość? W jaki sposób dramatyczne wydarzenia sprzed 15 lat wpłyną na młode pokolenie?

Opisując postacie i fabułę należy uważać, aby nie zdradzić kilku istotnych dla fabuły zdarzeń. Dlatego niektóre powyższe zdania mogą wydać się zbyt zagadkowe i niezbyt zachęcające. Film z pewnością warto obejrzeć, bo jest to dzieło wieloznaczne i nieprzewidywalne. Jest tu kilka wątków, którymi można by obdzielić wiele innych filmów, ale żaden z nich nie kończy się w sposób prosty i oczywisty. Nie ma tu jednoznacznych odpowiedzi, nie dokończony jest np. wątek afery policyjnej. O korupcji w policji było mnóstwo filmów i reżyser nie miał zamiaru opowiadać niczego odkrywczego na ten temat. Ten motyw służył mu tylko do zarysowania postaci Crossa i gdy spełnił swoją rolę został zakończony. Również finał wydaje się zdawkowy, jakby zabrakło kropki nad i, ale takie niedopowiedzenia działają na wyobraźnię, także i w tym przypadku.

Scenariusz jest intencjonalny i dogłębny, może nie wszystko w nim gra jak należy, ale składa się ze znakomitych pomysłów, treść jest głęboka, a postacie nieobliczalne i wiarygodne. Tempo filmu jest tak wolne, że nie sposób przeoczyć żadnych istotnych szczegółów, które mogą pomóc wniknąć głębiej w problematykę, którą podejmuje reżyser. Mam jednak wrażenie, że potencjał aktorów nie został w pełni wykorzystany (mam tu na myśli szczególnie Bradleya Coopera, Raya Liottę i Rose Byrne), ale każdy stworzył przekonującą postać, która może mieć swój odpowiednik w prawdziwym życiu. Drugie oblicze to niezależna produkcja zrobiona z inwencją i psychologiczną głębią, cechuje się także nadzwyczaj dobrymi zdjęciami (scena w mrocznym lesie z Liottą i Cooperem, pościg za motocyklem sfilmowany z wnętrza samochodu). Na pewno istnieje wiele lepszych i bardziej wciągających filmów, ale ten też jest godny uwagi. Mimo 140 minut seansu nie odczuwałem nudy, ale jakąś więź z bohaterami.

  The Place Beyond the Pines (Derek Cianfrance, 2012)  aThe Place Beyond the Pines (Derek Cianfrance, 2012) aaa

(Visited 14 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>