Mariusz Czernic

Dom śmiejących się okien / La Casa dalle finestre che ridono (Pupi Avati, 1976)

Dom śmiejących się okien / La Casa dalle finestre che ridono (Pupi Avati, 1976)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Otwierająca film scena przedstawia człowieka w agonii, poddawanego torturom, a na ekranie pojawiają się nazwiska osób, którzy brali udział w produkcji. Cała początkowa scena została sfilmowana w kolorze sepii, co jakby podkreśla że jest to koszmar senny lub schizofreniczne zwidy. Taki wstęp sugeruje kino oniryczne, baśniowe i mroczne – zagadkowe, okrutne, wyrafinowane. Produkcję zalicza się do giallo, ale to coś więcej niż tradycyjne dzieło gatunku. Reżyser nie mnoży scen morderstw, tylko w przeraźliwie spokojny sposób zmierza do finału. Szokujące zakończenie wydaje się nie pasować do zrównoważonej reszty filmu, ale nie wszystko musi do siebie idealnie pasować. Tytuł filmu także jest zmyłką, bo absolutnie nie ma tu z czego się śmiać.

Do jakiegoś wygwizdowa przybywa młody odnowiciel dzieł sztuki, który dostał pracę w lokalnym kościele. Jego zadaniem jest dokończyć fresk przedstawiający męczeństwo świętego Sebastiana. Poprzedni wirtuoz pędzla, który ów fresk malował zginął w tajemniczych okolicznościach. Możliwe, że jego następcę czeka podobny los, gdyż odkąd przyjął tę pracę nękają go złowrogie anonimowe telefony. Wzmagają one zainteresowanie przybysza, który postanawia nie tylko dokończyć malowidło, ale i wyjaśnić tajemnicę, która krąży wokół obrazu. Fascynacja dziełem sztuki obłąkanego, jak się okaże, artysty zbliża sukcesywnie ciekawskiego przybysza do przerażającej prawdy.

Avati zrealizował film trwający 110 minut, przez co nie ustrzegł się dłużyzn, które można by z czystym sumieniem skrócić albo usunąć. Trzeba mieć sporo cierpliwości, by dotrwać do końca, bo czasem aspiracje artystyczne zabijają klimat i wprowadzają niepotrzebną nudę. Wprawdzie klimat odludnej osady zbudowany jest świetnie, sugestywne ujęcia znakomicie akcentują izolację bohatera, to niestety tytułowe domostwo i budynek, w którym mieszka protagonista nie oddziałują już tak silnie, pozbawione są duszy, która cechuje dziwne domy z horrorów. Ale oprócz wad, które nie pozwalają mi zaliczyć filmu do arcydzieł, posiada on cechy niepokojącego thrillera, w którym napięcie stopniowane jest profesjonalnie, a na koniec reżyser serwuje taki finał, który zamiast wyjaśnić wątpliwości mnoży kolejne pytania.

Ciekawy jest w filmie wątek fascynacji śmiercią u artystów-malarzy. Czy faktycznie ludzie, którzy uwieczniają na obrazach męczeństwo i śmierć mają skłonność do patologicznych zachowań? Czy pozbawieni są artystycznej wrażliwości jaka cechuje portrecistów i autorów pejzaży? To dobry materiał na horror i świetny pretekst, by samemu ujawnić światu artystyczną duszę za pomocą olśniewających kadrów przedstawiających piękno krajobrazów i szaloną wizję ziemskiego piekła. Avati pokazał świetny gust plastyczny i muzyczny, bo uczynił operatora Pasquala Rachiniego i kompozytora Amedea Tommasi istotnymi współautorami swojego dzieła.

Urodzony w Bolonii filmowiec stworzył wyrafinowany estetycznie obraz, wizjonerski i metafizyczny, ujawniający malarski i poetycki temperament reżysera. Bywa subtelnie i hardcorowo, a niezgłębiony świat sennych koszmarów przenika do rzeczywistości, czyniąc z niej piekielną kuchnię, w której daniem głównym jest ludzkie mięso. Ale i miłośnicy kuchni włoskiej powinni być zadowoleni, bo ze składników filmu giallo udało się zbudować nastrojowe kino grozy z ciekawą zagadką, tajemniczym domostwem i bulwersującą przewrotką w finale. Dom o śmiejących się oknach to ekskluzywne giallo, które powinno spodobać się zarówno miłośnikom sztuki jak i pasjonatom makabrycznej tematyki. To także film dla wytrwałych, dla których niestraszne są dłużyzny i wolny rytm narracji.

 La Casa dalle finestre che ridono aaa La Casa dalle finestre che ridono aaLa Casa dalle finestre che ridono

(Visited 41 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>