Adrian Kaczyński

Django / Django Unchained (Quentin Tarantino, 2012)

Django / Django Unchained (Quentin Tarantino, 2012)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Rzecz dzieje się w na południu Stanów Zjednoczonych na 2 lata przed Wojną Secesyjną. Tytułowy Django (Jamie Foxx) zostaje wyzwolony z niewolnictwa przez niemieckiego doktora Kinga Schultza (Chritoph Waltz), który okazuje się być łowcą nagród i potrzebuje pomocy ciemnoskórego bohatera w odnalezieniu braci Brittle. Misja zakończona sukcesem zaowocowała dalszą współpracą w unieszkodliwianiu  następnych bandytów. Dr Schultz zaraz po uwolnieniu Django obiecał mu pomoc w odnalezieniu jego żony, która służyła na owianej złą sławą plantacji Calvina Candiela (Leonardo DiCaprio), ale nie było to takie proste, więc potrzebny był do tego plan…

Widać radość jaką musiał mieć Tarantino z tworzenia, a w zasadzie zabawy westernem, bo z jednej strony można uznać film za pastisz, a z drugiej jest to swoisty hołd oddany temu gatunkowi. Reżyser fenomenalnie miesza sceny krwawe, brutalne i zabawne, a dodając do tego nieprzeciętne dialogi mamy przepis na sukces. Nie mogło również zabraknąć elementów typowych dla westernów, które z dodatkiem tarantinowskiej szczypty brutalności tworzą satysfakcjonujące dla oka pokazy rozbryzgującej się wszędzie krwi.

Gra aktorska jest na fenomenalnym poziomie. Wszystkie stworzone kreacje są genialne. Największy podziw wzbudza Christoph Waltz, którego pamiętałem z „Bękartów wojny”, a tu gra rolę zupełnie przeciwstawną i wychodzi mu to jeszcze lepiej. Przez wyczyn Waltza Foxx i DiCaprio pozostają niestety w cieniu, a ich role również są wybitne i nie sposób wskazać, który z tej dwójki był lepszy bądź gorszy. DiCaprio świetnie wcielił się w postać bogatego i zarozumiałego snoba, natomiast Foxx wyglądał znakomicie jako mściciel i kochający mąż.

Całość świetnie dopełnia ścieżka dźwiękowa tak charakterystyczna dla tego gatunku. Nie sposób narzekać, można tylko napawać się dźwiękiem płynącym z głośników, który znakomicie akompaniuje wydarzeniom rozgrywającym się w filmie. Jeśli ktoś zna i lubi styl Tarantino nie zawiedzie się oglądając tę produkcję. Mnóstwo krwi, fantastyczne dialogi, postacie idealnie wykreowane-reżyser chyba ma umiejętność wydobywania z aktorów wszystkiego co w nich najlepsze.

Django Unchained (Quentin Tarantino, 2012)  aa Django Unchained (Quentin Tarantino, 2012)  aDjango Unchained (Quentin Tarantino, 2012) aaa

(Visited 31 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>