Agata Malinowska

Coś za mną chodzi / It Follows (David Robert Mitchell, 2014)

Coś za mną chodzi / It Follows (David Robert Mitchell, 2014)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Kodeks filmu grozy jest nieubłagany – jeśli uprawiasz seks w horrorze, ryzykujesz śmiercią. Chwila zapomnienia na kanapie lub tylnym siedzeniu samochodu i już lądujesz na krótkiej liście u scenarzysty. Pozostaje tylko wskoczyć do łóżka kolejnej osobie, tak by jej nazwisko uzyskało wyższy priorytet niż Twoje. Jeśli Twój nowy partner w dobrze pojętym własnym interesie będzie kontynuował łańcuszek, istnieje spora szansa, że kolejka do zabicia wydłuży się na tyle, iż uda Ci się przetrwać do napisów końcowych.

19-letnia Jay, bohaterka It Follows, spędziwszy miłe chwile ze swoim nowym chłopakiem, właśnie dowiedziała się, że uczestniczy w takiej zabawie. Odtąd prześladować ją będzie dziwna, upiorna, bardzo powolna, ale i niezwykle wytrwała istota, która chce jej śmierci (zapewne scenarzysta pragnący zapytać ją o nazwisko). Jedynym sposobem, by odwrócić uwagę potwora, jest „przekazanie” go komuś przez łóżko. Dobrze, by był to ktoś obrotny. Bo jeśli istota zdoła tego kogoś dosięgnąć i zabić, przypomni sobie o Jay.

Trzeba przyznać, że przy inteligentnej strategii zastosowanej przez poprzedniego nosiciela klątwy (znajdź kogoś atrakcyjnego i uświadom mu, że stawką jest jego życie), wysiłki Jay wypadają dość nieporadnie. Trudno jest zostać zaskoczonym przez istotę poruszającą się z prędkością spacerowicza, jednak bohaterce udaje się to stosunkowo często. Towarzyszący jej wierni przyjaciele, choć pełni dobrych chęci, też nie prezentują sobą zbyt wiele jeśli chodzi o umiejętność doradzenia jej, jak pozbyć się nadprzyrodzonego stalkera. Widzowie, z uprzedzeniem poinformowani o zbliżaniu się istoty za pośrednictwem odpowiednio skomponowanych kadrów (opcja preferowana) lub gromkiej muzyki, muszą więc stale zwalczać usilną chęć wywrzaskiwania pod jej adresem pożytecznych wskazówek.

Wydawałoby się, że taka mieszanka Ringu, Halloweenu i The Horribly Slow Murderer with the Extremely Inefficient Weapon nie ma szans na poważniejsze nastraszenie kogokolwiek. Wniosek ten będzie jednak błędny. It Follows trzyma widzów w mocnym uścisku i nie wypuszcza aż do ostatnich momentów – częściowo dzięki opresyjnej ścieżce dźwiękowej, częściowo dzięki dobrej pracy operatora, częściowo ze względu na przemyślany pomysł na przedstawienie swojego straszydła. Groza nie jest może wielce metafizyczna, ale z pewnością bardzo efektywna.

Nie jestem co prawda pewna, czy autorowi chodziło li tylko o zwykłe straszenie. Gdyby tak było, zapewne zawahałby się przed podpieraniem się ponurymi cytatami z Dostojewskiego. Być może jest to film o grozie nieuniknionej śmierci. Być może o fobii seksu, tak często wdrukowywanej nastolatkom przez rodziców przerażonych ewentualnością przedwczesnej ciąży. Oba te tematy zostały jednak potraktowane tutaj dość topornie. Horror jako gatunek filmowy i literacki potrafi zająć się nimi w bardziej subtelny sposób. Jeśli ktoś poszukuje wrażliwej refleksji, niech lepiej poczyta Black Hole. Dla spragnionych jedynie mocniejszych wrażeń It Follows wystarczy w zupełności.

(Visited 13 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>