Przemysław Sopocko

Braveheart – Waleczne Serce / Braveheart (Mel Gibson, 1995)

Braveheart – Waleczne Serce / Braveheart (Mel Gibson, 1995)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Braveheart. Waleczne serce” to film z 1995 r., wyreżyserowany i zagrany przez Mela Gibsona. Gwiazdor kina akcji zabrał się za obraz historyczny. Cóż, wydawać się to może surrealizmem, ale efekt końcowy wszystkich zaskoczył. Włącznie z Akademią (R).

William Wallace (Mel Gibson) jest szkockim szlachcicem w czasach panowania króla Anglii Edwarda I Długonogiego (Patrick McGoohan)*. Na przełomie XIII/XIV w. angielscy monarchowie, świeżo po podboju Walii (1277), chcieli też przyłączyć do swojego królestwa Szkocję. Zamieszkujący ją Celtowie, jeszcze w czasach rzymskich sprawiali kłopoty najeźdźcom. Stąd też, cesarz Hadrian kazał zbudować wał (Wał Hadriana), ażeby Piktom (tak nazywano plemiona zamieszkujące Szkocję, od łac. pictus - pomalowany) utrudnić wyprawy grabieżcze na terytorium Britannii.

Anglicy też nie mieli łatwego życia z krnąbrnymi Szkotami. Dlatego Edward I postanowił podporządkować sobie tereny za Wałem Hadriana. Edward I, co nie powiedzieć o nim samym ( to on zwołał pierwszy parlament w Anglii – tzw. wzorcowy parlament w 1295 r.), był skutecznym politykiem i królem. Zaprosił on na do rozmów głowy szkockich klanów, w tym sir Malcolma Wallace’a (Sean Lawlor), ojca Williama. Zły był los tychże osób – skończyli powieszeni. Młody William (James Robinson) bardzo przeżył śmierć ojca – słynna scena pogrzebu, w której otrzymuje roślinkę od Murron (Mhairi Calvey). Sam trafia pod opiekę wuja Argyle’a (Brian Cox). Będąc dzieckiem przyjaźnił się z Hamishem, wychowywanym przez ojca (James Cosmo).

Gdy dorasta, William (Mel Gibson) poślubia dorosłą jak on Murron (Catherine McCormack). Żyją skromnie, ale szczęśliwi, że mają samych siebie. Niestety, idylla nie trwa długo. Murron odmawiając angielskiemu rycerzowi, szeryfowi** Larnak Williamowi Heselrigowi (Malcolm Tierney) ginie z jego ręki (podrzyna jej gardło).  William na wieść o śmierci żony, rozwścieczony z przyjaciółmi, w tym Hamishem (Brendan Gleeson) napada na Anglików, a mordercy żony podcina gardło.

Zrozpaczony, chowa ukochaną, jednocześnie postanawiając wszcząć bunt przeciwko Anglikom. Szkoci rozpoczynają walkę, która da się we znaki Edwardowi I, jak i jego następcy Edwardowi II (Peter Hanly), pierwszemu księciu Walii w historii (od 1301 r.). Od roku 1297, trwa w Szkocji powstanie. Robert I Bruce (Angus Macfadyen) jest synem lorda Roberta (Ian Bannen), trędowatego oraz pretendentem do tronu Szkocji. Nie popiera jednak powstania, które swoim zasięgiem obejmuje, poza highlandami (określenie Szkocji), także Cumberland i Northumberland (Northumbrię) – północ Anglii. Szkoci zdobywają też miasto York.

Do powstańców, poza Williamem, Hamishem, wieloma Szkotamii oraz Stephenem (David O’Hara) Irlandczykiem – przyłączają się baronowie z kraju św. Andrzeja. Drugim, obok Wallace’a dowódcą jest Mornay (Alun Armstrong). W filmie, zdradza on Williama pod Stirling (1297), za co ginie z rąk bohatera Szkocji. W rzeczywistości, zmarł od ran zadanych w bitwie. Sytuacja jest niespokojna. Edward I nie daje sobie rady, więc żeni syna z Izabelą (Sophie Marceau). Dzięki temu, może uzyskać pomoc Francuzów w walce. Los płata mu jednak figla – Izabela poznaje Williama, a na dodatek zachodzi w ciążę z jego dzieckiem. Księżniczka miała pertraktować w imieniu króla z panami Szkocji, ale wolała romans z Wallace’m.

Ostatecznie, Edward I przekupuje szkockie rycerstwo – Wallace ponosi klęskę, a przez zdradzę wpada w ręce Anglików. Torturowany na Towerhill (wzgórze, na którym jest więzienie w Tower), umiera w męczarniach w roku 1305. Izabela wyjawia sekret swojej ciąży umierającemu Edwardowi I, który wyzionął ducha słysząc śmierć Williama (w Tower też była rezydencja królewska).

Ruchawki dalej trwają. Robert I Bruce, nie może się pogodzić z tym co zrobili Szkoci. W 1306 r., zostaje na angielskich warunkach królem. Oficjalnie zaczyna popierać powstańców, ale ma żal za to, co się stało. Musi jednak ukrywać się przed Anglikami w kilku zamkach, w tym w legendarnym Eilean Donan (wzniesionym w 1220 r. przez Aleksandra II), który pojawia się teraz w każdym filmie kręconym w Szkocji („Nieśmiertelny”, „Elizabeth: Złoty wiek” i „Braveheart” właśnie). Przychodzi czerwiec 1314 r. Na polach Bannockburn (Szkocja), Edward II wydaje walną bitwę wojskom Roberta Bruce’a. Wtedy król Szkocji wygłasza legendarne słowa: „You have bled with Wallace. Now, bleed with me.” W filmie, Hamish rzuca mieczem w spektakularny sposób, co podkreśla dramatyzm sceny. Ze słów narratora (głos Mela Gibsona) poznajemy wynik bitwy – Szkoci wygrali ją, mimo liczebnej przewagi przeciwnika.

Braveheart – Waleczne Serce

Co prawda, tego nie powiedziano, za to, ja się tym zajmę. Robert był królem Szkocji do 1329 r., a po nim panował jego syn, Dawid II. W 1328 r., Anglicy zawarli ze Szkotami traktat pokojowy, który potwierdził Edward III. Szkocja, aż do 1603 r. (akt o unii personalnej z Anglią) pozostała oddzielnym państwem. Chichotem losu niech będzie, że władzę przejęli wtedy w Anglii szkoccy monarchowie – Stuartowie (Jakub I, Karol I, Karol II, Jakub II, królowa Maria II – żona Wilhelma III Orańskiego oraz królowa Anna).

Wiedząc już pewne rzeczy z historii (na postawie „Wysp” Normana Daviesa), mogę wrócić do filmu. Mel Gibson, mimo wcześniejszych obaw, zrealizował doskonały fresk historyczny! Co prawda, są przeinaczenia, pewne błędy, ale powstała cudowna opowieść! Poniżej, trochę inaczej niż zazwyczaj wypunktuję o co mi chodzi, gdyż będzie to miało związek i ze współczesnością. Mel Gibson („Pasja”, „Patriota”, „Mad Max”, „Hamlet”), pokazał, że da sobie radę, niczym Martin Riggs z „Zabójczej broni” ze wszystkim. Reżyseria, produkcja oraz główna rola. Niewielu twórców tak potrafi! Wielki sir Laurence Olivier, legendarny Kevin Costner, w przypadku „Tańczącego z Wilkami”, czy też sir Kenneth Branagh ze swoimi dziełami. Mel Gibson, wpisał się w ten trend.

Jego William Wallace, to prostoduszny człowiek, który staje na czele wielkiego powstania z miłości. Uczucia biorą górę nad wszystkim. Miłość do żony, która warta jest wojny! Prawdziwy mężczyzna, do tego wierny ideałom. Wiedząc co się stało, nie wycofał się. Walczył do końca. Znalazł chwilowe ukojenie, ale trwał dalej, aż do zguby. Poza kochającym mężem, to wielki przyjaciel – Hamisha oraz inspirująca postać. Nienawiść, ale i tęsknota. Samotność, ale i przywództwo. Wszystko to skupia w sobie William Wallace, zagrany przez Mela Gibsona. Dwa Oscary (R) za reżyserię i najlepszy film, w pełni zasłużone, choć powinien być też za aktorstwo.

Sophie Marceau („Belfegor: Upiór Luwru”) w roli Izabeli, żony Edwarda II. Delikatna Francuzka o wielkim sercu i niezwykłej urodzie. Potrafi też wyciąć numer teściowi. Zręczna osoba, skoro ją wysłano do negocjacji. Do tego, kochliwa i bardzo uczuciowa. Mówiąc prościej, prawdziwa Francuzka, którą jest Marceau! Strzał w dziesiątkę.

Patrick McGoohan („Maria, Królowa Szkotów”, jako Jakub I Stuart – chichot losu, „Ucieczka z Alcatraz”) wystąpił w roli Edward I Długonogiego. Zmarły w 2009 r. Amerykanin, pojawia się na ekranie z rzadka, ale treściwie. Król Anglii, który zręcznie i bezwzględnie zwalcza powstanie. Wywołuje niechęć, ale był to jeden z lepszych monarchów Albionu w średniowieczu. Dzięki niemu, mamy Izbę Gmin i Izbę Lordów w obecnym kształcie. No i, jednostki miary długości. McGoohan zagrał przekonująco. Ta złość na porażki, ale też obawa o syna, jakim będzie królem. Niestety, miał rację, że słabym. McGoohana pochwalę za realizm postaci. Brawo!

Brendan Gleeson („Gangi Nowego Jorku”, „Harry Potter i czara ognia”, „Mission: Impossible 2”, „Troja”, „Królestwo niebieskie„, „Najpierw zwiedzaj, potem strzelaj„) w roli Hamisha, to dobry przyjaciel Williama. Widzimy żal w jego oczach, gdy Wallace umiera na Towerhill, a on sam stoi w tłumie. To uczucie bezradności … Irlandczyk dobrze też walczył wręcz, a scena z rzucaniem mieczem – przepiękna! No i, bardzo wzruszająca!

Brian Cox („Troja”, „Red”, „The Ring”, „X-Men 2”, „Rob Roy”) – prawdziwy Szkot w obsadzie, rodem z Aberdeen. Jako wuj Argyle, pojawił się w jednej scenie. Szkoda potencjału tegoż aktora, ale tak napisano w scenariuszu. Ale swoją obecność zaznaczył i to się liczy. Zawsze gra postacie negatywne, a tu miła odmiana. David O’Hara („Harry Potter i Insygnia śmierci”, „Hotel Ruanda”, „Infiltracja”) w życiowej roli Stephena. Krnąbrny Irlandczyk, który dużo przeklina, to pocieszna postać. Da się lubić. Dodaje trochę humoru w tej smutnej opowieści. Rola życia, ale pasował do niej idealnie. Upór w oczach pod Bannockburn – bezcenny!

Braveheart – Waleczne Serce 2

James Cosmo („Nieśmiertelny”, „Trainspotting”, „Bitwa o Anglię”, serial „Gra o tron”), drugi prawdziwy Szkot w filmie, pojawia się niestety na chwilę. Za to warto zapamiętania, ze względu na jego spokój ducha. Angus Macfadyen („Equilibrium”, „Piła”, serial „Californication”) w roli Roberta I Bruce’a. Trzeci Szkot na planie, na dodatek w życiowej roli. Rozterki wewnętrzne przyszłego króla, a pod Bannockburn już pewność co do swoich działań. Szkoda, że pominięto wątek jego ukrywania się, ale film trwał i tak niemal 3 godziny, bez tego. Przekonuje, a swoją przemową wzrusza! Pytanie, jak on potem został Dupontem w „Equilibrium”?

W roli Mornay’a pojawił się Alun Armstrong („Van Helsing”, „O jeden most za daleko”, „Czas patriotów”). Zdrajca, który ponosi karę. Przekłamanie, ale wyszło filmowi na dobre. W tle pojawił się też Tommy Flanagan – kolejny Szkot, znany później z „Gladiatora”. Warto to odnotować, gdyż aktor ten może poszczycić się grą w dwóch wielkich freskach o bohaterze, którego można zabić, ale nie da się złamać. Podsumowując ten wątek, aktorsko jest nieźle. A pomyśleć, że Mela Gibsona krytykowano za decyzje personalne, co do obsady. Widać, wszyscy się mylili.

Zdjęcia Johna Tolla („Cienka czerwona linia”, „Ostatni samuraj”, „Atlas chmur”) dosłownie powalają! Cudowne ujęcia Szkocji, a także dynamiczna praca kamery podczas bitew. Pisałem, że Roger Deakins i Gerry Fisher ukazali kraj św. Andrzeja w zupełnie obrazowy sposób, ale Toll również wpisuje się w ten nurt! Góry, rzeki, mgły … pola, zamki, wioski, miasta – prawdziwa Szkocja! Piękna, surowa, ale rzeczywista! Tak powinno to wyglądać! Oscar (R) za zdjęcia!

To jednak, nie koniec … muzyka Jamesa Hornera, to kolejna mocna strona filmu! Motyw główny przywodzi na myśl tamte góry i piękno natury! Motyw z pogrzebu ojca Williama wzrusza, podobnie jak melodia, rozpoczynająca bitwę pod Bannockburn.  Powinien być Oscar (R), ale była jedynie nominacja … dwa lata później Horner otrzymał statuetkę za „Titanica”, ale ze wszystkich jego ścieżek dźwiękowych, moim zdaniem „Braveheart” jest najlepszy***. Film dostał jeszcze Oscary (R) za charakteryzację i montaż efektów dźwiękowych. Łącznie 5 na 10 nominacji. Najlepszy film roku 1995!

Zanim przejdę do podsumowania, jeszcze jedna ważna sprawa. W roku 2014, będzie obchodzona 700tna rocznica bitwy pod Bannockburn (24.06), a we wrześniu, dokładniej 18.09.2014 r., odbędzie się w Szkocji referendum niepodległościowe. Pierwszy minister (premier) Szkocji, Alex (gael. Ailig) Salmond chce odłączenia się od Wielkiej Brytanii. Stąd też, odwołanie do Roberta I Bruce’a i Williama Wallace’a. I ta rocznica … referendum miało odbyć się w dzień bitwy, ale nie zgodził się na to David Cameron. Czy Alex Salmond będzie jak Robert Bruce? Ciekawe pytanie.

Podsumowując, Mel Gibson, nakręcił przepiękny film o wielkim bohaterze narodowym Szkocji. Doskonała historia, napisana przez Randala Wallace’a (ponoć potomka Williama), brawurowo wyreżyserowana, a jeszcze lepiej zagrana! Gibson w zasadzie jest „Walecznym sercem”, a nie gra tę postać! Partnerują mu Sophie Marceau, Brendan Gleeson, Angus Macfadyen, Patrick McGoohan, a trochę z tyłu David O’Hara, James Cosmo i Brian Cox. Dodajmy do tego, przepiękne zdjęcia Johna Tolla, obrazujące zapierające dech w piersiach krajobrazy Szkocji i jeszcze lepszą muzykę Jamesa Hornera. Wyjdzie nam wielkie kino kostiumowe, które mimo wad i przekłamań, nigdy nie starzeje (a przecież film ten ma 19 lat)! Przy okazji, doskonała promocja bohatera narodowego Szkocji, do którego odwołuje się bieżąca polityka. Na dokładkę 5 Oscarów (R), w tym za najlepszy film! Wielkie dzieło, które trzeba znać!

* Legenda głosi, że anglosaska jednostka miary długości, czyli stopa (foot) to rozmiar buta Edwarda I właśnie. Jest to logiczne, ponieważ nie znając systemu metrycznego Anglicy w średniowieczu musieli jakoś mierzyć długość towarów w handlu. W przeliczeniu wygląda to tak: 1 stopa = 30,480 cm => 1 stopa = 12 cali, a 3 stopy= 1 jard.
** Szeryf w średniowiecznej Anglii pełnił funkcję polskiego starosty. Jest to wynalazek ustrojowy przywieziony przez Wilhelma Zdobywcę z Francji.  De facto, był o zastępca hrabiego w danym hrabstwie, który powstrzymywał zapędy lorda do rozbicia dzielnicowego.
*** „Troja”, „Avatar”, „Maska Zorro”, „Wróg u bram”, „Legenda Zorro”, „Życie, którego nie było”, „Imię Róży”, „Gniew oceanu”, „Apollo 13”, „Czas patriotów”, „Czerwona gorączka”, „Star Trek III: W poszukiwaniu Spocka”, „Star Trek II: Gniew Khana”, „Chwała”, „Raport Pelikana”, „Kacper”, „Piękny umysł”, „Iris”, „Plan lotu”, „Obcy: Decydujące starcie”, „Kochanie, zmniejszyłem dzieciaki”, „Grinch: Świąt nie będzie”.

(Visited 84 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>