Błękitny Max / The Blue Max (John Guillermin, 1966) | Kinetoskop - recenzje, artykuły filmowe
 Mariusz Czernic

Błękitny Max / The Blue Max (John Guillermin, 1966)

Błękitny Max / The Blue Max (John Guillermin, 1966)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Pour le Mérite to najwyższe odznaczenie pruskie, które ustanowił król Fryderyk II Wielki w 1740 roku. Początkowo przyznawany za zasługi dla cywilów i żołnierzy, później już tylko dla żołnierzy. Został zniesiony w 1918 roku, a więc po zakończeniu Wielkiej Wojny. Order zwany Błękitnym Maxem stał się ważnym symbolem w brytyjskim filmie Johna Guillermina opowiadającym o niezdrowej rywalizacji dwóch niemieckich awiatorów. W latach 60. powstało wiele interesujących filmów batalistycznych o kampaniach wojennych, ale większość z nich dotyczyła II wojny światowej. Każdy zdawał sobie sprawę z ogromu hitlerowskich zbrodni, co sprawiało że łatwo było identyfikować się z ich przeciwnikami – Brytyjczykami lub Amerykanami. John Guillermin poszedł jednak w innym kierunku. Akcję umieścił podczas I wojny światowej i pokazał kampanię z punktu widzenia Niemców.

Podporucznik Bruno Stachel przez dwa lata walczył w okopach, przyzwyczaił się do zapachu śmierci i marzy o zdobyciu Błękitnego Maxa – odznaczenia wojskowego, które potwierdziłoby jego przydatność, odwagę i umiejętności. Wkrótce dołącza do oddziału pilotów i za wszelką cenę dąży do zdobycia upragnionego orderu. Jest przy tym bezwzględny i gra nieczysto, stając się osobą pogardzaną przez współtowarzyszy i dowódcę, kapitana Heidemanna. Nie wzbudza także sympatii widzów. Tylko generał docenia jego wyczyny i pragnie zrobić z niego bohatera, bo jak twierdzi: „klasa niższa też powinna mieć swojego herosa”. Ważnym motywem jest więc zderzenie arystokracji z niższą klasą społeczną. Przedstawicielem tej drugiej jest ppor. Stachel, w którego wcielił się George Peppard – to z pewnością udana rola, widać jego upór i zawziętość, widać że zdobycie medalu jest dla niego bardzo ważne. Nie zawsze postępuje z honorem – posuwa się nawet do tego, że żąda aby zaliczono mu zestrzelenia, których dokonał jego zmarły kolega.

Arystokrację reprezentują: generał hrabia von Klugermann, jego młoda żona Kaeti i bratanek Willi, as lotnictwa bliski zdobycia błękitnego orderu. Williego i jego wuja zagrali znakomici brytyjscy aktorzy: Jeremy Kemp (pamiętny występ w Operacji Kusza) i James Mason (dwukrotnie grał marszałka Rommla). Obaj wykonawcy znakomicie ukazali twardy żołnierski charakter i stanowczość ukryte pod maską dżentelmenów-arystokratów. Zaskakująco dobrze wypadła Ursula Andress, która błyszczy tu nie tylko urodą i seksapilem. Doskonale odegrała rolę wyniosłej i pewnej siebie hrabiny znużonej swoim małżeństwem. Kaeti von Klugermann z powodu urażonej dumy potrafi wykorzystać swoje wpływy, by doprowadzić do katastrofy. Szczególnie w końcowych partiach filmu aktorka świetnie ukazała ogromny ból i żal z tego powodu, że niektórych błędów nie można naprawić. Warto przyjrzeć się jeszcze postaci Karla Michaela Voglera (był on feldmarszałkiem Rommlem w Pattonie z 1970). Zagrana przez niego postać kapitana Otto Heidemanna to rozważny dowódca, który zdobył już błękitny order i próbuje wpoić swoim wojakom zasady przyzwoitości i honoru. Dziwna postawa jak na reprezentanta kraju, odpowiedzialnego za bombardowania wielu miast.

Akcja filmu skupia się na walkach na froncie zachodnim w 1918 roku gdy Niemcy za wszelką cenę pragnęli pokonać Anglików i Francuzów, by wreszcie doprowadzić do końca ten uciążliwy konflikt. Jednak wojna jest tylko tłem dla wydarzeń, które mają uświadomić widzom, że patriotyzm i służba ojczyźnie to tylko puste słowa. Tak naprawdę walczy się dla chwały, a medale są dla żołnierzy cenniejsze niż życie. Dla nich się ryzykuje, by po zakończeniu działań móc się nimi pochwalić przed najbliższą rodziną i znajomymi. Gdy opowiada się o niemieckich lotnikach z I wojny światowej nie można pominąć roli jaką w tym konflikcie odegrał Manfred von Richthofen zwany Czerwonym Baronem. Stał się on legendą za życia, każdy młody pilot marzył by mu dorównać. W filmie Guillermina ta postać pojawia się tylko epizodycznie, ale trudno zapomnieć ten charakterystyczny czerwony samolot będący postrachem dla angielskich aeronautów i symbolem zwycięstwa dla niemieckich obywateli. W roli von Richthofena wystąpił Carl Schell, brat Maxa i Marii Schellów.

Błękitny order to wartościowy dramat wojenny ze świetnymi walkami powietrznymi, które zrealizowała ekipa dowodzona przez Anthony’ego Squire’a. Aczkolwiek reżyserowane przez Guillermina sceny z aktorami to również porządny kawał kina. Pomiędzy bohaterami wyczuwalne jest napięcie i mimo iż w obsadzie nie ma wybitnych aktorów to udało się stworzyć interesujący dramat o skrajnie odmiennych i wiarygodnych ludzkich postawach. Nie jest to na pewno bezmyślny film akcji o wojennych przygodach i regularnym zestrzeliwaniu wrogich maszyn. Trwające dwie i pół godziny widowisko cechuje się wciągającą i wnikliwą historią, galerią wspaniałych postaci i dopracowaną stroną techniczną. Nie ma tu nachalnego patosu, a realia tamtych czasów przekonująco ukazano za pomocą odpowiedniej ikonografii: lokalizacji (Irlandia), mundurów i samolotów. Ambicja i upór to cechy przydatne, ale mają też niszczycielską moc – o tym skutecznie przekonuje Błękitny Max i dlatego warto go oglądać i polecać.

The Blue Max (John Guillermin, 1966)  aa The Blue Max (John Guillermin, 1966)  a The Blue Max (John Guillermin, 1966)  aaa

 

(Visited 57 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>