Mariusz Czernic

Quentin Tarantino. Rozmowy (książka)

Quentin Tarantino. Rozmowy (książka)
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

„Moje filmy są boleśnie osobiste, ale nigdy nie próbuję ułatwiać widzom zrozumienia, do jakiego stopnia mówią o mnie. Na tym polega moje zadanie, by sprawić, że twórczość będzie osobista, ale w zawoalowany sposób – tylko dla mnie i moich bliskich powinno być czytelne, na ile jest to osobiste. Na przykład Kill Bill jest niezwykle osobistym filmem”. To jeden z fragmentów publikacji Geralda Peary’ego, który zebrał najciekawsze wywiady z Quentinem Tarantino pochodzące z różnych etapów jego kariery – od 1992 do 2012, czyli od Wściekłych psów do Django. Dla fanów tego artysty – reżysera, pisarza i aktora w jednej osobie – jest to lektura obowiązkowa. Jest jak rozmowa z prawdziwym pasjonatem i gawędziarzem potrafiącym z wielkim entuzjazmem opowiadać o filmach, które uwielbia i reżyserach, których podziwia.

Czytając te wywiady można lepiej poznać autora Pulp Fiction. Ale nie do końca, bo Quentin wiele stara się ukrywać, mało mówi o życiu prywatnym, dużo więcej o kinie. Nie obgaduje przyjaciół, tylko szczerze opowiada o swoich inspiracjach. Bywa i tak, że żali się na krytyków, którzy czasem bezmyślnie go atakują, pisząc o jego aktorstwie coś w stylu „Nie chcemy oglądać jego gęby na ekranie”. Quentin Tarantino w rozmowach z dziennikarzami ujawnia, że aktorstwo to dla niego równie poważna sprawa co reżyseria i pisanie scenariuszy. Aktorstwo to jedyny kierunek jaki studiował i gdy reżyserował Roberta De Niro świerzbiło go, by zagrać u jego boku. Z czasem jego stosunek do aktorstwa uległ zmianie – w późniejszych wywiadach już mówił, że granie w filmach przestało go interesować. Nie jest złym aktorem (w Od zmierzchu do świtu jest wiarygodny), ale z pewnością jako scenarzysta i reżyser ma więcej do powiedzenia.

Quentin z czasów Wściekłych psów i Quentin z czasów Bękartów wojny to już nieco inne osoby. Może nie stał się przez te lata bardziej dojrzały, bo już jego debiut był bardzo dojrzałym i przemyślanym dziełem autorskim, ale zmienił się jego osąd na pewne sprawy. Do czasów Kill Billa lubił mówić o filmach, które go inspirują, potem jednak zaczęła mu nieco przeszkadzać etykieta pasjonata kina. Bo krytycy upodobali sobie zabawę „z jakich pozycji reżyser czerpał inspiracje”, robiąc z niego epigona. Aby w pełni docenić talent tego twórcy nie należy na jego filmy patrzeć jak na miks oldskulowych produkcji. Owszem, Tarantino miksuje style, gatunki i cudze pomysły, ale robi to w taki sposób, że z tej mikstury powstaje unikatowe dzieło o wyjątkowym smaku. Bękarty wojny i Django tylko tytułami nawiązują do konkretnych włoskich obrazów, fabularnie i stylistycznie nie mają z nimi nic wspólnego.

Z tej serii wywiadów wyłania się człowiek inteligentny, którego trudno zagiąć jakimkolwiek pytaniem. Potrafi być samokrytyczny, ale bez fałszywej skromności, nie prawi morałów w stylu „zemsta nie popłaca”, umie jasno sprecyzować jaki efekt chciał osiągnąć na ekranie. Ale wszystkiego nie zdradza, by widzowie sami dopowiedzieli sobie niektóre rzeczy (z książki nie dowiecie się, co to są rezerwuarowe psy z tytułu jego debiutu). Gdy ktoś mówi, że jego film wygląda kiczowato to on nie udaje, mówiąc że taki był jego zamiar. Przyznaje, że tworzy kino komercyjne, ale nie ukrywa że chce być artystą tworzącym prawdziwą sztukę. To buntownik sprzeciwiający się klasycznym regułom narracji filmowej, żądający pełnej swobody twórczej, rozmawiający z aktorami na planie tak jak z kumplami na imprezie. Uwielbia przemoc, ale tę filmową, nie prawdziwą. Posiada ogromną wyobraźnię, wrażliwość i moc sprawiającą, że wymyśleni przez niego bohaterowie naprawdę ożywają na oczach widzów.

Jeśli czytaliście lub oglądaliście jakieś wywiady z Quentinem Tarantino to niektóre odpowiedzi was nie zaskoczą. Jeśli nie oglądaliście wszystkich jego filmów to najpierw powinniście obejrzeć, bo reżyser wspomina o niektórych twistach i zakończeniach. Dzięki tej książce można lepiej zrozumieć tego elokwentnego filmowca, poznać jego sposoby myślenia, poglądy, tajniki pracy, źródła inspiracji. Jego filmy też stają się dzięki temu bardziej zrozumiałe, bo Quentin potrafi doskonale wyjaśnić zastosowanie każdego pomysłu. Gdy mu powiecie, że jakaś scena jest niepotrzebna albo bez sensu to on wam powie dlaczego znalazła się w filmie. I wtedy inaczej spojrzycie na jego pracę. Ten człowiek doskonale wie czego chce, każdy jego obraz dopracowany jest w szczegółach od początku do końca. Po przeczytaniu książki na pewno ponownie będziecie chcieli obejrzeć jego dzieła. Ja muszę koniecznie powtórzyć Jackie Brown, bo gdy Tarantino powiedział, że to jest film do spędzania czasu z bohaterami to aż mi się głupio zrobiło, że do tych bohaterów już nie wróciłem, zadowalając się jednym seansem.

Wydawnictwo: Axis Mundi
Rok wydania: 2014
Autor: Gerald Peary

(Visited 12 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>