Karolina Łachmacka

Olivia de Havilland i Errol Flynn. Duet ekranowy nie tylko powierzchowny

Olivia de Havilland i Errol Flynn. Duet ekranowy nie tylko powierzchowny
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Olivia de Havilland to jedna z najbardziej znanych aktorek filmowych lat 30. i 40. Poza ogromnym talentem i urodą została obdarzona przez Stwórcę także osobowością i tupetem (wystarczy wspomnieć o tym, jak postawiła się Jackowi Warnerowi i zapoczątkowała tzw. „prawo de Havilland”). Errol Flynn to z kolei najbardziej niepoprawny rozrabiaka obu tych dekad, który swoje życie praktycznie przehulał, chociaż nie bez wrodzonego wdzięku. Zarówno de Havilland, jak i Flynn pozostają aktorami niedocenionymi, chociaż w zupełnie innych kategoriach. Olivia de Havilland jest oceniana przez pryzmat roli Melanii Wilkes w „Przeminęło z wiatrem” (pierwsza z kilku nominacji do Oskara w karierze aktorki), chociaż na ekranie stworzyła, głównie późniejszymi czasy, wybitne kreacje („Dziedziczka”, „Siedlisko węży”, „Złote wrota” i wiele innych). Jeśli chodzi o Flynna, mamy tu do czynienia z gwiazdą, której talentu odmawiano za życia, a po śmierci wspominano o jego śladach raczej z grzeczności.

Co połączyło te dwa nazwiska? W 1935 roku na ekranie pojawił się „Kapitan Blood, pierwszy wspólny film Olivii i Errola. Miał on zapoczątkować całą serię nakręconych przez tę parę obrazów. Ona była tą piękną kobietą, w której on się zakochiwał i która odwzajemniała to uczucie, bo on stanowił obraz idealnego mężczyzny. Tylko w „Prywatnym życiu Elżbiety i Essexa” Olivia musiała ustąpić Bette Davis i zagrała „jedynie” damę dworu (chociaż jako lady-in-waiting także wzdychała do przystojnego Flynna).

W takich przypadkach widzowie niemal bez wyjątku zachodzą w głowę, co łączy zakochanych na ekranie aktorów. Czy pocałunki i uściski (bo tylko na to zezwalał kodeks Haysa) niosły w sobie coś głębszego? A może miał miejsce jakiś przelotny romans? Czy też pozostała między nimi po prostu przyjacielska komitywa?

Oficjalnie Errol był wówczas żonaty ze starszą od siebie, aczkolwiek piękną aktorką, Lili Damitą. Mieli razem syna, Seana, który po latach zaginął w czasie wojny w Wietnamie, pracując jako fotograf (matka wydała morze pieniędzy na jego odnalezienie, ale nawet miejsce spoczynku ciała – bo przyjęto, że Sean de facto nie żyje – pozostało nieznane). Olivia była natomiast jedną z najatrakcyjniejszych partii w Hollywood. Spotykała się z Jamesem Stewartem czy Howardem Hughesem. Ponoć wieczny podrywacz Flynn chciał ją uwieść, ale Olivia miała głowę na karku. Nie łudziła się, że byłby z tego poważany związek (są podstawy, by wątpić, że Flynn kiedykolwiek traktował kobiety poważnie – nie bez powodu w Hollywood chętnie powtarzano powiedzonko „Inn Like Flynn”).

Większość filmów ekranowej pary wyreżyserował Michael Curtiz, który u Warnerów nakręcił m.in. „Casablankę” (1942) z Ingrid Bergman i Humphreyem Bogartem czy „Mildred Pierce” (1945) z Joan Crawford. Jego filmy z duetem de Havilland i Flynn to dziś klasyki.

(Visited 17 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>