Mariusz Czernic

Niezniszczalni bohaterowie kina akcji

Niezniszczalni bohaterowie kina akcji
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

ANALIZA ZJAWISKA
30 LAT HEROICZNEGO KINA AKCJI

Druga część Niezniszczalnych może uchodzić za film jubileuszowy, bo dokładnie 30 lat temu powstał film Rambo – Pierwsza krew, który zdefiniował współczesne kino akcji. A tytuł nowego cyklu Expendables został zaczerpnięty z drugiej części Rambo, w której bohater grany przez Stallone’a mówi „I’m expendable” („Jestem zbędny”). To właśnie 3 dekady temu pojawił się bohater o niezwykłej sile fizycznej i zręczności, który zostawił za sobą brutalną wojenną przeszłość. Próbuje o niej zapomnieć, lecz traumatyczne wydarzenia zostawiły na jego psychice trwały ślad, który nie pozwoli mu nigdy zerwać z zabijaniem. Jest doskonale wyszkolony w posługiwaniu się bronią, potrafi zabijać bez mrugnięcia okiem, nie myśli o śmierci, próbuje walczyć o swoje prawa i o godne życie. Zna wojskowy rygor i dyscyplinę, umie słuchać rozkazów i je wykonywać, lecz potrafi też sam ocenić, kiedy należy wkroczyć do akcji, a kiedy należy odpuścić, by niepotrzebnie nie ryzykować. Wysłanie go na samobójczą akcję nie wiąże się z żadnym ryzykiem, bo gdyby misja się nie powiodła, nikt nie przyzna się do udziału w niej, a gdyby zginął podczas akcji, szybko by o nim zapomniano, gdyż jest expendable czyliprzeznaczony na straty.

Filmy akcji operują stereotypami, by opowiedzieć prostą i efektowną historię o walce dobra ze złem. Atrybutem postaci w takich filmach są najczęściej porządne giwery, dzięki którym można rozwalić liczne zastępy wrogów, bezmyślnie rzucających się pod ostrzał i umierających w efektowny sposób. Utrata broni nie powinna być problemem dla prawdziwego twardziela, bo prawdziwi mężczyźni poradzą sobie również w walce wręcz. Kino akcji istniało już wcześniej od czasu powstania pierwszego filmu o Bondzie, ale dopiero pierwszy film o Rambo wyznaczył standardy dla tego typu kina. Fabuła miała być najprostszym możliwym pretekstem dla wyczynów głównego bohatera, bo prawdziwy wojownik nie potrzebuje wielu powodów do tego, by wkroczyć na ścieżkę wojenną. Aby widz uwierzył w jego odwagę i umiejętności bohater musiał być w miarę solidnie umięśniony lub wyćwiczony w sztuce walki (z bronią lub bez), natomiast czarny charakter powinien być zły do szpiku kości, by znaleźć w ten sposób usprawiedliwienie dla przemocy, jaką stosuje pozytywny bohater w celu unieszkodliwienia  złoczyńcy. Najważniejsza jest oczywiście akcja – z reguły spektakularna, obfitująca w widowiskowe eksplozje, głośne strzelaniny, brawurowe pościgi i ucieczki oraz brutalne pojedynki na pięści lub ostre narzędzia. Nie powinno też zabraknąć one-linerów, krótkich kwestii, które widzowie mogą cytować po seansie, np. „To oni przelali pierwszą krew, nie ja” wypowiedziane przez Johna Rambo, ale równie dobrze może być zacytowane w każdym filmie o zemście.

Komando schwarzenegger

Po roku 1982 nastąpił wysyp dynamicznych filmów akcji z udziałem charyzmatycznych bohaterów, dobrze prezentujących się w kadrze, potrafiących przekonująco się bić, zadawać mocne ciosy i kopnięcia oraz udawać twardego szeryfa lub komandosa i z odpowiednim wyrazem twarzy oddawać strzały z pistoletu lub serie z karabinu maszynowego. Wzorowe produkcje tego nurtu to: Samotny wilk McQuade z Chuckiem Norrisem, Komando z Arnoldem Schwarzeneggerem, Cobra z Sylvestrem Stallone’em i Szklana pułapka z Bruce’em Willisem. No ale czy ktoś wówczas przypuszczał, że gwiazdorzy tych filmów mogą wystąpić razem na ekranie. A jednak okazało się, że to nie problem zgromadzić na planie filmowym tak mocne osobistości. Trzeba było tylko czasu, zgrania terminów i dobrej fabuły, która by ich połączyła. W filmie Simona Westa bohaterowie są równie ważni co akcja, więc zanim przystąpię do recenzji przedstawię występujących w filmie zawodników.

PARSZYWA DWUNASTKA
STADO ROZGNIEWANYCH WILKÓW

Kino akcji ma swój własny system gwiazd, a wyznacznikiem w doborze wykonawców nie są wcale umiejętności aktorskie. Sylvester Stallone zdobył wprawdzie nominację do Oscara za rolę Rocky’ego, natomiast Arnolda Schwarzeneggera w tym samym czasie wyróżniono Złotym Globem jako najbardziej obiecującego młodego aktora za rolę w filmie Niedosyt, ale z czasem okazało się, że najlepiej czują się w jednym typie ról – jako bohaterowie kina akcji. Sly jako Rambo i Cobra, Arnie jako Komando wykreowali kultowe postacie twardych facetów, specjalizujących się w zabijaniu i łamaniu prawa, mimo iż stoją po stronie porządku i sprawiedliwości. Nie należy z nimi zadzierać, bo z wypisaną na twarzy wściekłością potrafią bezlitośnie zniszczyć każdego przeciwnika. W filmie Niezniszczalni 2 można ich zobaczyć razem podczas jednej akcji. Fani kina sensacyjnego z pewnością czekali na ten moment i jest to bez wątpienia chwila przełomowa w historii kina. Tym bardziej, że towarzyszą im jeszcze inni zasłużeni dla action movies wojownicy, tacy jak Bruce Willis. Aktor ten podejmował ambitniejsze wyzwania, ale ciągle przylepiano mu etykietkę bohatera kina akcji, więc i on musiał dołączyć w końcu do tej ekipy. Popularność zyskał dzięki rolom policjantów w seriiSzklana pułapka oraz w filmie nieżyjącego już Tony’ego Scotta Ostatni skaut. Ze względu na komediowy talent potrafił ożywić konwencjonalne postacie stróżów prawa. Ci trzej mięśniacy, Sly, Arnie i Bruce, być może trenowali boks i pakowali na siłowni, lecz nie mają przeszkolenia w sztukach walki. Całe szczęście jednak otrzymali wsparcie ze strony tego typu fighterów. Najbardziej z nich doświadczonym jest Chuck Norris, który na przełomie lat 60-tych i 70-tych kilkakrotnie obronił tytuł mistrza świata w karate w wadze średniej. Najsłynniejsze jego role to postać strażnika Teksasu w filmie Samotny wilk McQuade oraz postacie komandosów w filmach Zaginiony w akcji i Oddział Delta, w których częściej się rozprawiał z przeciwnikami za pomocą broni palnej niż mocnych kopnięć z półobrotu, z jakich słynął.

Die Hard 1988
W filmie Simona Westa zwraca uwagę także obecność dwóch „uniwersalnych żołnierzy”. Dolph Lundgren to pochodzący ze Szwecji, mający prawie 2 metry wzrostu, karateka, dwukrotny mistrz Europy w wadze ciężkiej. Jest człowiekiem wykształconym, studiował matematykę, chemię i fizykę, dobrze mówi po angielsku, francusku, niemiecku i japońsku. W Niezniszczalnych 2 nie jest aż tak inteligentny, ale wspomniano o jego chemicznym wykształceniu, co stanowi tu źródło żartów. Do jego ciekawszych filmów należą: PunisherOstry poker w Małym Tokio i Drzewo Jozuego. Jego partner z Uniwersalnego żołnierza, Jean-Claude Van Damme, to belgijski karateka, mający tytuł mistrza Europy w wadze średniej. Jego specjalnością są efektowne kopnięcia z wyskoku, a dzięki nauce tańca potrafi walczyć z gracją, wykonując niemal baletowe ruchy, czasem nawet szpagaty. Dlatego w filmach częściej uczestniczył w walkach na pięści i nogi niż w strzelaninach. I być może dlatego zdecydowano, że to on zagra czarny charakter, który w przeciwieństwie do tytułowej ekipy unika broni palnej. Najbardziej pamiętne jego role pochodzą z filmów sztuk walki Krwawy sport i Kickboxer. Obok europejskich i amerykańskich karateków swoje umiejętności ma okazję zaprezentować Jet Li, mistrz chińskich sztuk walki, który doskonale posługuje się kung fu, wu shu, jak i każdym rodzajem broni. W Niezniszczalnych 2 niestety jego rola ograniczyła się do minimum, ale za to wziął udział w znakomitej, dynamicznej scenie walki. Aby lepiej poznać jego umiejętności warto zapoznać się z chińską produkcją Klasztor Shaolin, z nakręconą w Hongkongu serią Dawno temu w Chinach oraz z filmami z ostatniej dekady: Człowiek pies i Nieustraszony.

To tyle jeśli chodzi o starą gwardię, która w latach 80-tych i na początku 90-tych zawładnęła masową wyobraźnią. Tę wyróżnioną wyżej „siódemkę wspaniałych”, zbliżającą się już do emerytury, wspiera pięciu młodszych i mniej doświadczonych zawodników, tworząc dwunastkę fighterów, z których jednak nie wszyscy dotrwają do napisów końcowych. Na czele młodej gwardii jest Jason Statham, znany z ról w standardowych współczesnych akcyjniakach, zrealizowanych w ostatnim dziesięcioleciu. Najpierw zabłysnął w Transporterze, a ostatnio w filmach Mechanik: Prawo zemsty i Elita zabójców – widać, że świetnie się czuje w takich klimatach. Poza tym przez wiele lat trenował  karate, jujitsu, kung fu, tajski boks, kickboxing, capoeirę. W jego ‚niezniszczalnej’ drużynie są: australijski aktor Liam Hemsworth, mający predyspozycje do grania ról amantów, a nie bohaterów, poza tym zapaśnik Randy Couture i futbolista Terry Crews. Nie mają oni na koncie zbyt wielkich sukcesów, ale mają spory potencjał do tego, by w przyszłości grać główne role i dołączyć do elitarnego grona dobrze zarabiających gwiazdorów. To samo tyczy się Scotta Adkinsa, który w filmie Westa pełni rolę drugiego po Van Dammie czarnego charakteru. Przygotowanie do takiej roli odbył rok wcześniej, występując u boku Van Damme’a w Krzyżowym ogniu. Jego najsłynniejszą rolą jest Jurij Bojka w Championie 2 i Championie 3: Odkupieniu. Choć nie odniósł jeszcze spektakularnych sukcesów filmowych mógłby z łatwością pokonać w realnej walce swoich ekranowych partnerów, którzy wygrywają filmowe pojedynki tylko dlatego, że są większymi gwiazdami i dostają wyższe gaże. Scott Adkins od dziecka trenuje sztuki walki i posiada czarne pasy w judo, jujitsu i wushu, jest także przeszkolony w karate, ninjutsu, kickboxingu, taekwondo i tajskim boksie. Jest godnym następcą Jeta Li i z pewnością jeszcze o nim usłyszymy. Warto też zwrócić uwagę na trzynastą postać tego spektaklu, a mianowicie Yu Nan – Chinkę, która w tym męskim gronie nie ma zbyt wielu okazji, by się popisać, więc próbuje zabić wszystkich swoim wzrokiem.

(Visited 5 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>