Mariusz Czernic

Kino globalne – 12 najlepszych filmów świata

Kino globalne – 12 najlepszych filmów świata
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Ostatnio częstym przedmiotem dyskusji był opublikowany przez magazyn Sight & Sound ranking najlepszych filmów świata. I po raz kolejny krytycy i ludzie filmu próbowali przekonać wszystkich, że Obywatel Kane, Osiem i pół i 2001: Odyseja kosmiczna to dzieła wybitne. A przecież w niczym nie są lepsze na przykład od Rambo czy Terminatora. Znawcy biorący udział w takich rankingach trzymają się zwykle reguły, by uwzględniać tylko te produkcje, które przytaczane są w niemal każdym opracowaniu dotyczącym historii kina. Nie widać u nich subiektywnego spojrzenia, jakie cechuje prawdziwych kinomanów, rządzi zaś metoda: „Ten film uznano za wybitny, więc trzeba koniecznie go wyróżnić”.

Takie rankingi osiągają zwykle jeden cel – inspirują do tworzenia własnych zestawień najlepszych filmów. Dla osób, które widziały mnóstwo kinowych produkcji ciężko jest wybrać 10 najlepszych i dlatego, aby ułatwić sobie zadanie, wprowadziłem zasadę, by filmy pochodziły z różnych krajów. W sumie to wybrałem 12 filmów z 10 państw. Tak więc, oprócz zestawu ulubionych dzieł, przedstawiam subiektywny mini-przegląd światowego kina. Musiałem się jednak ograniczyć do półkuli północnej, bo kino afrykańskie i południowoamerykańskie jest mi zupełnie nieznane. Filmy uszeregowane są w kolejności alfabetycznej, ale według krajów, nie tytułów.

Nikita (Francja, 1990), reż. Luc Besson

(1990) La Femme Nikita
Zabójczo wciągające kino sensacyjne z wieloznaczną postacią kobiecą – agresywną i pozbawioną zasad ćpunką, która by odkupić swoje winy staje się precyzyjną maszyną do zabijania. Stopniowo zaczyna coraz bardziej doceniać ludzkie życie, próbuje wytrwać i nie dać się złamać systemowi, który ją stworzył. Doskonale zestawiono w filmie brutalny realizm z liryczną historią miłosną. Trzyma w napięciu i wzbudza niepokój.

Szpicel (Francja, 1962), reż. Jean-Pierre Melville

(1962) Le doulos
Francuski mistrz kryminału zrealizował wiele arcydzieł (Samuraj, Armia cieni, W kręgu zła), ale to Szpicel jest jego pierwszym prawdziwym arcydziełem, który mimo iż korzysta ze schematów i poetyki amerykańskich filmów noir jest filmem nowatorskim, nieprzewidywalnym, piekielnie inteligentnym, prowokującym do dyskusji i analiz. W pełni autorski dramat kryminalny o złodziejach i kapusiach, gangsterach i gliniarzach, kłamstwach i półprawdach.

Raid (Indonezja, 2011), reż. Gareth Evans

(2011) Serbuan maut
Rozgrywki między facetami nigdy wcześniej nie były tak brutalne i jednocześnie efektowne. Gdy naprzeciwko siebie stają twardzi gliniarze i bezlitośni gangsterzy to otrzymujemy makabryczną rozróbę, podczas której czerwona farba leje się obficie. Wstrząsające, pełne fenomenalnych scen walk kino akcji, rozgrywające się w wieżowcu, który okazuje się pochłaniającą wiele ofiar bestią.

Ukryta forteca (Japonia, 1958), reż. Akira Kurosawa

(1958) Kakushi toride no san akunin
Film przygodowy o energicznej księżniczce, która po opuszczeniu tytułowej fortecy przemierza wrogie terytoria u boku szlachetnego i rozważnego generała oraz dwóch zachłannych nieudaczników. Pasjonujące i atrakcyjne widowisko z dobrze wyeksponowanym motywem wędrówki i udziałem barwnych postaci. To jeden z najmniej docenianych filmów Kurosawy, a okazuje się prawdziwą perełką, która świeci najjaśniejszym blaskiem.

Bitwa nad Neretwą (Jugosławia, 1969), reż. Veljko Bulajic

(1969) Bitka na Neretvi
Rzetelnie zobrazowane starcia między jugosłowiańskimi partyzantami a realizującym plan czwartej ofensywy faszystowskim zaborcą. Doskonale przedstawione losy pojedynczych ludzi podczas tej krwawej bitwy. A sceny batalistyczne i depresyjny nastrój idealnie podkreślają niszczycielską siłę wojny i zmęczenie ludzi ciągłymi walkami, nie przynoszącymi ostatecznego rozstrzygnięcia.

Tropiciel (Norwegia, 1987), reż. Nils Gaup

(1987) Ofelas
Rozgrywająca się 1000 lat temu niesamowita opowieść o młodym człowieku, który w surowych, bezwzględnych warunkach próbuje walczyć z barbarzyńcami, którzy zabili jego rodzinę. Stylowe kino przygodowe, gdzie realizm przenika się z mistycyzmem, a ludzie zdumiewają okrucieństwem. Przez pokryte śniegiem pustkowia, przełęcze i góry toczy się wędrówka, będąca metaforyczną drogą ku dorosłości.

Jak rozpętałem drugą wojnę światową (Polska, 1969), reż. Tadeusz Chmielewski

Jak rozpętałem drugą wojnę światową
Dlaczego z polskich filmów wybrałem akurat ten? Bo ten film można oglądać wielokrotnie i nigdy się nie znudzi. Spora dawka humoru, mnogość postaci, imponująca ilość genialnych scen i doskonale wykorzystane stereotypy dotyczące różnych narodów. To historia Polaka, który poprzez ciąg zabawnych perypetii w końcu udowadnia, że jest bohaterem zdolnym do każdych poświęceń, by przysłużyć się ojczyźnie.

Rio Bravo (USA, 1959), reż. Howard Hawks

Rio Bravo
Zachwycający prostotą klasyk westernu i pierwszorzędny reprezentant tzw. amerykańskiej tradycji. Elementy typowo rozrywkowe, takie jak humor, akcja, romans i wstawki muzyczne kontrastują tu z genialnym rozbudowaniem charakterów postaci i znakomicie sfilmowaną kroniką tamtych czasów. Według tej kroniki zakończył się okres podboju Zachodu i przemierzania otwartych przestrzeni, a ludzie osiedlili się w miasteczkach, do których dotarły prawo pięści i anarchia.

Nędzne psy (Wielka Brytania, 1971), reż. Sam Peckinpah

Nędzne psy (1971) Straw Dogs
Położony w Kornwalii dom i mieszkający w nim ludzie stają w obliczu zagrożenia ze strony sfory bezlitosnych „psów”, którzy wkraczają na prywatny teren i spotykają się ze stanowczą defensywą. Mocny i bezkompromisowy thriller o narastającej w człowieku agresji i o plugawych osobnikach, którzy by odnieść satysfakcję stosują gwałt i represje. Pełen niedomówień film, który można interpretować na wiele sposobów.

Czarny korsarz (Włochy, 1976), reż. Sergio Sollima

(1976) Il Corsaro nero
Znakomite kino przygodowe pokazujące fascynujący świat morskich awanturników. Wszystko co najlepsze w filmach przygodowych lub korsarskich można znaleźć w tym filmie. Interesujący spektakl o braterstwie, miłości i nienawiści, zemście, honorze i lojalności oraz o walce pomiędzy osobnikami o czarnej duszy. Barwne postacie, dynamiczna akcja, intrygująca fabuła, zawierająca sporą ilość ciekawych motywów i scen.

Siedem czarnych nut (Włochy, 1977), reż. Lucio Fulci

Siedem czarnych nut (1977) Sette note in nero
Prawdziwy klejnot i niekwestionowany majstersztyk w gatunku kryminalnego thrillera. Kobieta, która widzi więcej niż inni, tajemniczy morderca, który zamurowuje swoje ofiary, zagadka, która rozwiązywana jest w sposób błyskotliwy. Scenariusz poskładany z takich czynników wraz z mistrzowską reżyserią i skoncentrowaniem uwagi na intrydze doprowadziły do powstania fascynującego, trzymającego w nieustającej niepewności filmu giallo.

Los człowieka (ZSRR, 1959), reż. Siergiej Bondarczuk

Los człowieka (1959) Sudba cheloveka
Liryczna i refleksyjna opowieść o destrukcyjnym wpływie wojny na ludzką psychikę. Wcielenie do wojska jest początkiem drogi, która prowadzi człowieka do zniszczenia wszystkiego, co dla niego najcenniejsze. Przejmujący dramat o cierpieniu i wewnętrznej walce kontrastującej z walką zbrojną, która pochłonęła wiele ofiar – nie tylko żołnierzy, ale też kobiet i dzieci. Zakończenie zgodne jest ze starym porzekadłem – nadzieja umiera ostatnia.

(Visited 17 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>