Agata Malinowska

7 życzeń książkowego profana

7 życzeń książkowego profana
Decrease Font Size Increase Font Size Rozmiar tekstu Drukuj

Kontrowersyjne ekranizacje? Niektóre z nich na dobre weszły już do kanonu kinematografii, mimo trzaskania drzwiami i krzyków przerażonych autorów. Zdolny, bezkompromisowy reżyser i tłusty budżet przydałby się wielu znakomitym książkom – poniżej wymieniam własne typy, myśl o ekranizacji których budzi słuszny niepokój i niezdrową ciekawość.

Czarne oceany” – Jacek Dukaj

Jacek-Dukaj---Czarne-Oceany 214152,1
Trudny, inspirujący i mroczny cyberpunk. Idealny materiał dla ambitnych twórców anime, wśród których prominentne miejsce zajmuje Mamoru Oshii, reżyser kultowego „Ghost in the Shell”. Bardziej współczesny, postmodernistyczny styl Shukou Murase, twórcy serialu „Ergo Proxy” również byłby całkiem na miejscu. Japońska animacja przeżywa właśnie dobry okres – romans z techniką 3D, którego wspaniałym przykładem jest „Appleseed”, potrafi przynieść zapierający dech w piersiach efekt. Wojny Monadalne nad Tokio? Czemu nie.

„Dobry omen” – Terry Pratchett i Neil Gaiman.

DobryOmen 195138,1
Tajemnicą poliszynela jest, że na ekranizację tej przezabawnej powieści o końcu świata chrapkę ma od dawna Terry Gilliam. Wszyscy jednak znamy Gilliama. Wartką, pełną wisielczego humoru akcję gotów jest zamienić w przeładowany kuriozalnymi obrazami moloch. Może więc lepiej byłoby oddać tę historię w ręce Tima Burtona, z dodatkowym angażem dla Johnny’ego Deppa jako wymuskanego diabła Crowleya? Charakteryzację można wziąć żywcem z „Dziewiątych wrót”.

„Trzy stygmaty Palmera Eldritcha” – Philip K. Dick

Tak, ja też uważam, że to dziwaczny pomysł, jednak chętnie zobaczyłabym kogoś, kto zmierzyłby się z tematem. Jest to jedna z najdziwniejszych książek, jakie czytałam, tuż obok „Ubika” tego samego autora. Psychodeliczne SF to wdrożeniowo ciężka rzecz, jednak „PiDarrena Aronofsky’ego można nazwać niezłym początkiem – ten reżyser zostaje więc moim typem do ekranizacji powieści Dicka. I nie mówcie mi, że oglądając ten film nie poczuliście się trochę jak w innym świecie.

Trzy stygmaty Palmera Eldritcha- Philip K. Dick

„Cykl o wiedźminie” – Andrzej Sapkowski

Zapomnijmy na moment o polskiej ekranizacji – świat będzie wówczas piękniejszy. Nie ma się co zastanawiać. W obecnej chwili filmy fantasy mieszczące się w skali budżetu niezbędnego, by smok wyglądał godnie, kręci tylko Peter Jackson. Jamesa Camerona pomijam, gdyż robi mi się słabo na myśl o tym, co mógłby z tego wyjść za scenariusz. Wielka hollywoodzka machina z pewnością pozbawiłaby książkę wielu smaczków zrozumiałych tylko dla nas, ale nadałaby jej wystarczająco wiele blasku, byśmy mogli jakoś to przeboleć. Nie zapominajmy, że sam AS, na pytanie o to, kto powinien robić efekty specjalne do „Wiedźmina”, odpowiedział „Industrial Light and Magic”. Proponuję trzymać się tej wersji.

735_1__bn29066

„Dzienniki gwiazdowe” – Stanisław Lem

Literatura pozornie niepoważna, odrobinę w stylu „Przygód Barona Munchausena” skrzyżowanych z „Podróżami Guliwera”. Tym razem nie śmiem odmówić tego zaszczytu Gilliamowi – z pewnością trafiłby do niego lemowski humor i niebywałe pomysły. Sam miewa ich przecież niemało.

61647-dzienniki-gwiazdowe-stanislaw-lem-1

„Amerykańscy bogowie” – Neil Gaiman

Powieść Gaimana to trudny orzech do zgryzienia – z której strony by na nią nie spojrzeć, za nic na świecie nie da się z niej ulepić miłego, wartko płynącego filmu, jak zrobiono to w przypadku „Gwiezdnego pyłu”. To ciężkie, ponure fantasy dla starszych czytelników, zapewne więc i dla starszych widzów. Gdyby nie było ono tak zanurzone w kulturze zachodniej, padłoby tu nazwisko Park Chan-Wooka. Duży ładunek melancholii i brutalności – być może to odpowiednia propozycja dla Davida Finchera, o ile nie stracił jeszcze pazurów, które pokazywał w czasach „Fight Club”.

8717_amerykanscy-bogowie-400

„Kroniki Jakuba Wędrowycza” – Andrzej Pilipiuk

Nareszcie swojski klimat. Opowiadania o wiejskim egzorcyście i bimbrowniku to literatura niskich lotów, ale od czasu obejrzenia „Domu złego” nie mogę przestać myśleć o tym, jak doskonale poradziłby sobie z nią Wojciech Smarzowski. Jest to jedna z nielicznych szans na uszlachetnienie książki poprzez niebanalną adaptację. Samo przypuszczenie, że taki film mógłby powstać, to szaleństwo. Ale pofantazjować można.

Pilipiuk_Kroniki-v2

(Visited 12 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>